Dwanaście miechów minęło...
Dwanaście miechów minęło...
[teaser=http://www.tmpl.info]http://img2.imageshack.us/img2/8370/trackmania.jpg[/teaser]A wszystko zaczęło się dokładnie rok temu, czyli 16 kwietnia 2008 roku o godzinie 15:11. Florent zarzuca linkiem i cały świat począł zasysać grę jak wampir. Graczy przybywa w tempie 15 000 na dzień. I przygoda rozpoczęła się na dobre - rekordy Guinessa, mistrzostwa świata, Puchary Narodów, LAN-y, klany, (ch)LAN-y, multiklany i Słowik wy****any. Sporo reaktywacji, moc zabaw i atrakcji, reprezentanci w akcji i no-life'y bez wakacji. No i olimpiady się doczekaliśmy. Zapraszam na króciutkie podsumowanie tego, co już za nami w TMNF. [more]
Zaczęło się, jakżeby inaczej, od wydania gierki. Wszyscy spodziewali się małego dodatku, tymczasem do pobrania był plik dwukrotnie większy od pierwotnej wersji TMN. I co ważne nie zawierał on aktualizacji, a nową, oddzielną grę. Znaleziono sposób na "boosterów", wprowadzono limity punktowe on-line, polepszono kontakt ze znajomymi. Umożliwiono rywalizację za pomocą wysyłania linku i wreszcie stworzono "protokół TrackManii", dzięki któremu jedno kliknięcie bądź wpisanie adresu do przeglądarki sprawia podłączenie do serwera. Pomyślano też o tych, którzy tworzą mapy. Spora ilość nowych klocków do budowy toru, żużel jako nowa nawierzchnia, mega-przyspieszacze, wyłączniki silników - to wszystko daje wręcz nieograniczone pole do popisu mapmakerom. A gdy jeszcze sami wymyślili miksowanie elementów toru, wychodzą z tego dzieła, które zwykłym graczom TMN się nie śniły.
Rozpoczęło się także wielkie turniejowisko. Od paru małych LAN-ów, przez HLC, PGA, aż po ESWC i jego bankructwo oraz informację, że TMNF ujrzymy na Cyberolimpiadzie, czyli World Cyber Games. W międzyczasie oczywiście niezliczona ilość zawodów on-line. Ale nie będę się tu rozpisywał, co było lepsze, co gorsze, gdzie była była ciekawsza, a gdzie mniej ciekawa rywalizacja, a co w ogóle powinno zniknąć z listy "rozgrywek z udziałem TrackManii". To było już wałkowane tyle razy, że nie ma sensu się powtarzać.
Po półrocznym okresie istnej świetności TrackManii nastał Pan K. Wydawało się, że wszystko zniszczy, poprzewraca do góry nogami, krótko mówiąc nas rozwali, ale my się nie daliśmy! I chodź Sir nadal próbuje atakować, wydarzenia, które zostały zaanonsowane choćby w bieżącym miesiącu, jednogłośnie stają po naszej stronie i dają do zrozumienia, że niecne plany Mr. K. nie mogą się ziścić. Tak więc wróg numer jeden pokonany. Czy jeszcze coś tak poważnego stoi nam na przeszkodzie, by rozwinąć skrzydła i równać się z największymi e-sportowymi platformami?
Śmiało można stwierdzić, że pierwsze urodziny TrackManii Nations Forever obchodzimy w dobrych nastrojach. Wspomnienia bardzo dobre, a przyszłość zdaje się być jeszcze bardziej interesująca. Ciągnijmy więc nasze bolidy do przodu, rozbudowujmy scenę, promujmy grę, organizujmy turnieje on-line i LAN-y, a także bierzmy udział w tych nie tworzonych przez nas. A będzie jeszcze lepi! Zobaczyta!
Zaczęło się, jakżeby inaczej, od wydania gierki. Wszyscy spodziewali się małego dodatku, tymczasem do pobrania był plik dwukrotnie większy od pierwotnej wersji TMN. I co ważne nie zawierał on aktualizacji, a nową, oddzielną grę. Znaleziono sposób na "boosterów", wprowadzono limity punktowe on-line, polepszono kontakt ze znajomymi. Umożliwiono rywalizację za pomocą wysyłania linku i wreszcie stworzono "protokół TrackManii", dzięki któremu jedno kliknięcie bądź wpisanie adresu do przeglądarki sprawia podłączenie do serwera. Pomyślano też o tych, którzy tworzą mapy. Spora ilość nowych klocków do budowy toru, żużel jako nowa nawierzchnia, mega-przyspieszacze, wyłączniki silników - to wszystko daje wręcz nieograniczone pole do popisu mapmakerom. A gdy jeszcze sami wymyślili miksowanie elementów toru, wychodzą z tego dzieła, które zwykłym graczom TMN się nie śniły.
Rozpoczęło się także wielkie turniejowisko. Od paru małych LAN-ów, przez HLC, PGA, aż po ESWC i jego bankructwo oraz informację, że TMNF ujrzymy na Cyberolimpiadzie, czyli World Cyber Games. W międzyczasie oczywiście niezliczona ilość zawodów on-line. Ale nie będę się tu rozpisywał, co było lepsze, co gorsze, gdzie była była ciekawsza, a gdzie mniej ciekawa rywalizacja, a co w ogóle powinno zniknąć z listy "rozgrywek z udziałem TrackManii". To było już wałkowane tyle razy, że nie ma sensu się powtarzać.
Po półrocznym okresie istnej świetności TrackManii nastał Pan K. Wydawało się, że wszystko zniszczy, poprzewraca do góry nogami, krótko mówiąc nas rozwali, ale my się nie daliśmy! I chodź Sir nadal próbuje atakować, wydarzenia, które zostały zaanonsowane choćby w bieżącym miesiącu, jednogłośnie stają po naszej stronie i dają do zrozumienia, że niecne plany Mr. K. nie mogą się ziścić. Tak więc wróg numer jeden pokonany. Czy jeszcze coś tak poważnego stoi nam na przeszkodzie, by rozwinąć skrzydła i równać się z największymi e-sportowymi platformami?
Śmiało można stwierdzić, że pierwsze urodziny TrackManii Nations Forever obchodzimy w dobrych nastrojach. Wspomnienia bardzo dobre, a przyszłość zdaje się być jeszcze bardziej interesująca. Ciągnijmy więc nasze bolidy do przodu, rozbudowujmy scenę, promujmy grę, organizujmy turnieje on-line i LAN-y, a także bierzmy udział w tych nie tworzonych przez nas. A będzie jeszcze lepi! Zobaczyta!
Last edited by ShaDDy on 17 April 2009, 21:04, edited 2 times in total.
Dwanaście miechów minęło...
Super tekścior
. Nie ma to jak rok w pigułce, ale za to bardzo lekko strawnej. W sumie nic dodać, nic ująć 



h0lus 9:42:39
dobra ja ide kupic duży pokoj
Dwanaście miechów minęło...
gj
z poczatku pomyslalem, ze ten caly tekst jest o fefanie rolfmao
trzeba dopisac, ze rbf w tym czasie zdarzyl dojsc do 3 mg :F
z poczatku pomyslalem, ze ten caly tekst jest o fefanie rolfmao
trzeba dopisac, ze rbf w tym czasie zdarzyl dojsc do 3 mg :F
Re: Dwanaście miechów minęło...
buahahaha thx Shad byś napisał chociaż przez kogodamianhhh wrote:, (ch)LAN-y, multiklany i Słowik wy****any.
Ładnie napisane jak zawsze
Ssijcie mi jajca 
Moje ostrzeżenia roxują
Bo się najebał
Bo wpierdala jajecznice
Bo ma za mało
Lilililaj
Bo bawi się sutem Lewego
Moje ostrzeżenia roxują
Bo się najebał
Bo wpierdala jajecznice
Bo ma za mało
Lilililaj
Bo bawi się sutem Lewego
- Ludwik
- Zaczyna szaleć na ulicach
- Posts: 394
- Joined: 21 October 2008, 11:30
- Location: Miłomłyn/Ostróda
Dwanaście miechów minęło...
Na TMNF zaczela się moje "przygoda" z TM. I mam nadzieje ze dluuugo się nie skonczy ;P W sumie zadna gra jeszcze mnie tak do siebie nie przyciagneła jak TM, nawet genialny C-s, który został zniszczony przez boty 
Dwanaście miechów minęło...
Z tym bym się tu zgadzał. Pomimo że większość w CS'a gra na "Lanie szkolnym", w Hamachi, prywatnie itp. to trzeba im przekonać, jaki świetny jest TM. Jest dużo serwów, pomimo z trasami z nadmiarem dekoracji, lolów, nubkami i neokidami (ale to rzadkośćLudwik' wrote:Na TMNF zaczela się moje "przygoda" z TM. I mam nadzieje ze dluuugo się nie skonczy ;P W sumie zadna gra jeszcze mnie tak do siebie nie przyciagneła jak TM, nawet genialny C-s, który został zniszczony przez boty
- Jack Bauer
- Moderator
- Posts: 1146
- Joined: 28 January 2009, 22:02
Dwanaście miechów minęło...
Było to dokładnie rok temu, 16 kiwetnia 2008 r... wróciłem z pracy ok. 18.00 wszedłem na IN4.pl poprzeglądać newsy dnia i tam było info i link do ściągnięcia TMNF. Myślę sobie ściągnę, pogram parę godzin, odinstaluję ... No i się zaczęło!!! Możecie wierzyć lub nie ale dokładnie od roku nie grałem w nic innego oproćz Trackmanii
.
No może z drobną przerwą na GTA 4 w okolicach gwiazdki. Jeszcze nigdy w żaden tytuł nie grałem dłuzej niż parę tygodni, nie mówiąc już o całym roku! I to grając regularnie dzień w dzień, a raczej wieczór w wieczór
.
Sam się dziwię, jak to możliwe grać od roku w jedną grę i czerpać z samego jeżdżenia niesamowicie dużą ilość frajdy. Aż się nie chce wierzyć, że to już naprawdę minęło 12 miesięcy. Najlepsze jest to, że im dłużej się gra w Trackmanię tym w miarę wzrostu umiejętności czerpie się z z tej gry coraz więcej przyjemności.
No może z drobną przerwą na GTA 4 w okolicach gwiazdki. Jeszcze nigdy w żaden tytuł nie grałem dłuzej niż parę tygodni, nie mówiąc już o całym roku! I to grając regularnie dzień w dzień, a raczej wieczór w wieczór
Sam się dziwię, jak to możliwe grać od roku w jedną grę i czerpać z samego jeżdżenia niesamowicie dużą ilość frajdy. Aż się nie chce wierzyć, że to już naprawdę minęło 12 miesięcy. Najlepsze jest to, że im dłużej się gra w Trackmanię tym w miarę wzrostu umiejętności czerpie się z z tej gry coraz więcej przyjemności.
Dwanaście miechów minęło...
nawet nie wiesz jak przyjemne może być turlanie rodzyna na TSieFerbi wrote:Najlepsze jest to, że im dłużej się gra w Trackmanię tym w miarę wzrostu umiejętności czerpie się z z tej gry coraz więcej przyjemności.
- Ludwik
- Zaczyna szaleć na ulicach
- Posts: 394
- Joined: 21 October 2008, 11:30
- Location: Miłomłyn/Ostróda
Dwanaście miechów minęło...
Ja byłem parę razy na TSie i slyszałem głównie (pijanego?) SZAFĘ i Jakuba ktorzy to scigali się o to kto nie będzie ostatni ;Pdamianhhh wrote:nawet nie wiesz jak przyjemne może być turlanie rodzyna na TSieFerbi wrote:Najlepsze jest to, że im dłużej się gra w Trackmanię tym w miarę wzrostu umiejętności czerpie się z z tej gry coraz więcej przyjemności.![]()
![]()
Dwanaście miechów minęło...
Święte słowa Ludwik!Ludwik' wrote:... W sumie zadna gra jeszcze mnie tak do siebie nie przyciagneła jak TM, nawet genialny C-s, który został zniszczony przez boty
Damian, jak zawsze, super fajny niusik.
Pamiętne czasy, jak czekało się na TMF i obawy, czy stary sprzęcik pociągnie nowy tryb: dirt. Jak się okazało, nowa gra lepiej się prezentowała od poprzedniej. Nie udało się wyeliminować dokuczliwej strony bugów w grze, ale gra stała się bardziej przyjazna. Skończył się problem ze zmienianiem narodowości na POL
Dwanaście miechów minęło...
Racja, w starym Nations jest ok. 1,5 mln kont, a w TMF aż 4 mln 
TM Forever FTW
TM Forever FTW
Dwanaście miechów minęło...
z czym w sumie wytlumaczyles zasady slynnego "rodzyn challenge", w ktorym wlasnie ostatni musi pierwszemyu wylizac virtualne rodzyny (aka turlaki) z pupeczkiLudwik' wrote:Ja byłem parę razy na TSie i slyszałem głównie (pijanego?) SZAFĘ i Jakuba ktorzy to scigali się o to kto nie będzie ostatni ;Pdamianhhh wrote:nawet nie wiesz jak przyjemne może być turlanie rodzyna na TSieFerbi wrote:Najlepsze jest to, że im dłużej się gra w Trackmanię tym w miarę wzrostu umiejętności czerpie się z z tej gry coraz więcej przyjemności.![]()
![]()
ps.: jak jesteś na TS odzywaj się. zapraszamy znow od dziś. w weekend jest sporo ludzi.
Dwanaście miechów minęło...
Hahaha! Szkoda, ze Szafa tak rzadko zagląda na TMPLLudwik' wrote:Ja byłem parę razy na TSie i slyszałem głównie (pijanego?) SZAFĘ i Jakuba ktorzy to scigali się o to kto nie będzie ostatni ;P
Ojjj no zarcik zarcik



Dwanaście miechów minęło...
to Rysiu to jest papuga czy kot? bo zawsze jak krzyczy "zamknij jape" do syna to tlumaczy się albo tym albo tym...kyzzn wrote:Hahaha! Szkoda, ze Szafa tak rzadko zagląda na TMPLLudwik' wrote:Ja byłem parę razy na TSie i slyszałem głównie (pijanego?) SZAFĘ i Jakuba ktorzy to scigali się o to kto nie będzie ostatni ;PSzafa to stateczny ojciec rodziny, który oprocz dzieci musi zmagac się jeszcze z papuga i kotem! Tez bys w takiej sytuacji pil! ;P
Ojjj no zarcik zarcik
Dwanaście miechów minęło...
zamknij jape do syna? jest hardkorem








