ee noo ja dzisiaj nie grałem gobis zmęczony kiwnołem się spać i się obudziłem dopiero
oN-topic
Ja wam dobrze życze, i zawsze będę trzymać kciuki ZA exFM bo ostatnio widziałem że tam nie było za dobrze, ale teraz będzie większa konkurencja.
na meczach z xp bywały różne spory. Topór wojenny jak widze został zakopany to sprzyja a-tm-osferze na scenie. Wszystkiego dobrego
No to skoro trochę team przysnął, to mogę wyrzucić z siebie to, co mnie raziło. Chciałem do Was ponownie wstąpić, bo uważałem, że byłbym jednak wzmocnieniem. Napisaliście: nie. Czemu? Bo byłem w teamie? Bo się nie spisałem, bo na kwali do meczu się nie spisałem? To jest bezsensowne podejście, teraz to mi to już wisi, ale możecie dalej coś zdziałać. Więc zapytuję się Was, xp i fm: Ma to sens, nie brać ludzi, któzy byli, lecz odeszli? Właściwie, to nie byłem w teamie, bo jak, marek, sam napisałeś w dzień, w którym mnie odrzuciliście " razem z rainerem i buletem postanowiliśmy, że odpadasz". Ale jak mogliście mnie wyrzucić, skoro to kwali było "sprawdzianem"? Trochę pozbawione sensu, wyrzucić gracza z teamu, skoro się nie dostał... Ale to już Wasza filozofia, starałem się ponownie... nie, to nie... a rozpadniecie się, to już tylko Wasza wina... Tak czy inaczej, oby do tego nie doszło, bo macie wielu wspaniałych graczy.
iAm, nie chce mi się po raz kolejny tłumaczyć czegokolwiek. Kiedy chciałeś się do nas dostać to dzień w dzień "trułeś dupę" kiedy Cię przyjmiemy. Na treningu powiedziałem, że Cię przyjmuję warunkowo ale ostateczny test to kwalifikacje. Okazało się, że nie wytrenowałeś map, więc wyleciałeś. Wyleciałeś nie za to, że nie wytrenowałeś, ale za argument "bo mi nie pasowały". Nie mam nic więcej do dodania, w .vr już nie jestem, to nie moja sprawa.
Nic do Ciebie nie mam, człowieku, ale w sumie na ch** się wypowiadasz? Zastępowałeś clan lidera i zachowywałeś się, jakbyś nim był. Tak szczerze, to chuja wiedziałeś(wiesz) o liderowaniu, to po co w ogóle chciałeś mnie do teamu? To jest pozbawione sensu, istny paradoks... Więc, jeszcze jedno: nie bierz się za rzeczy, o których masz g*wno, a nie pojęcie... tyle.