Jakub wrote:tylko nie zapomnij szanowny scooter fox, ze tu chodzi o ranking drużyn tmnf, wiec chyba one, a nie ty musza się zgodzic.
Eeee tam, a który piłkarski statystyk-amator pyta się wszystkie kluby o akceptację jakiegoś tam zestawienia/rankingu/diabli wiedzą czego? Przecież nie mówimy tu o jakiejś magicznej tabelce, która nieomylnie wskaże, kto jest lepszy, a kto gorszy; ranking jest robiony dla zabawy.
Jakub wrote:Jakub, mam wrażenie, że czepiasz się dla samego czepiania.
jak widzisz, o tym wiec absolutnie nie ma mowy
Moje mylne wrażenie, mój błąd.
Jakub wrote:i się ciesz, ze w ogole graczom z powaznych teamów chce się zu pisać, bo jak widzisz oprocz mnie chyba nikt z takich tu nie pisze regularnie.
Cieszę się, że ktoś jest tym zainteresowany, natomiast nie wiem, dlaczego mam się cieszyć, że poważni gracze raczą zaszczycić ten temat swoją opinią. Nie obchodzi ich to, ich sprawa, mi pozostaje tylko wzruszyć ramionami, tym bardziej że to nie mój pomysł i nie mój temat. Nie chcę tu nikogo obrażać, po prostu nie widzę, jakim sposobem umiejętność gry w Trackmanię przekłada się na umiejętność tworzenia sprawnie działających rankingów.
Jakub wrote:twoim zdaniem kto, jak nie prowadzace teamy maja ustawiac "sprawiedliwosc" takiego rankinga?
"Takiego" czyli jakiego? Oficjalnego rankingu polskiej sceny? Wtedy najlepiej stworzyć jakąś federację zszerzającą teamy, organizującą turnieje itd. i niech ona się tym zajmuje, jako ciało wykonawcze zamiast forumowej demokracji. Jeśli jednak nie jest to oficjalny ranking, to najbardziej ceniłbym opinie bystrych ludzi. Żeby nie pozostawiać niedomówień: chodzi mi tylko to, że jeśli ktoś z polskiej czołówki napisałby w tym temacie post pokroju "jestem stary, ważny i poważny, długo gram i jestem dobry, więc zamknijcie się, bo moje zdanie jest ważniejsze niż wasze", to nie zwróciłbym na to większej uwagi.
Jakub wrote:i nie mow mi o madrych pomyslach ludzi, ktorzy tworza ranking np fify, bo takie cas najwyzej na marginesie jest uwazane jako znaczace. to jest chwyt marketingowy albo jakas zabawa, czy patrzac na aktualny ranking fify uwazasz, ze horwacja naprawdę jest lepsza niz brazylia?
nie zawsze trzeba kopiowac coś, co jest uznane, ale zle.
Przecież każdy wie, że ranking FIFA jest do niczego.

Jeśli już miałbym dać jakiś przykład, pierwszym byłby ranking prowadzony przez FIDE (chodzi o szachy).
Jakub wrote:poprostu nie wydaje mi się twoj post tu na miejscu, bo z 6 postami naprawdę nie musisz mi tlumaczyc, co i jak było na grc lub gdzie indziej.
ale sadzac jednak po twojej wiedzi o tmn, może sobie kiedyś poplotkujemy np o wydarzeniach np na pl3 czy wczesniejszych?
Akurat w sprawie GRC przyznałem ci rację, a jeśli chodzi o porównanie PGS do Cosworth przed PL6... było inaczej niż napisałem? Widzę też podejście "ryby, dzieci i nowi forumowicze na tmpl.info głosu nie mają", ale wolę pisać bardziej konstruktywne posty niż nabijać sobie licznik w jakichś offtopowych kącikach w nadziei, że po dobiciu do stu czy trzystu zyskam poważanie wśród stałych bywalców.
Mogę spróbować poplotkować o PL3, ale pewnie nic z tego nie wyjdzie, biorąc pod uwagę, że jeszcze jakieś trzy miesiące temu nie wiedziałem o istnieniu Trackmanii.
Jakub wrote:moim skromnym zdaniem, szynpol jest na nie zlej drodze, bo jednak slucha, co mu się pisze, wspolpracuje z fanem z powaznego teamu TCW, no i , co najwazniejsze zmienia szczeguly, kiedy mu się wytlumaczy, ze może tu czy tam, coś może być nie ok z rankingiem.
tak czy siak, zaden ranking nigdy nie zmieni faktu suchych wynikow, wiec taki ranking tylko i wylacznie może być zabawa.
Otóż to! Gdyby nie fakt, że inne rzeczy uważamy za nieodpowiednie dla rankingu, w ogóle byśmy sobie nie odpowiadali, prawda?
...ale nie mogę tego tak zostawić, skoro już piszę ten post o takiej porze.

Jak to było w końcu z FF? Suche wyniki świadczą o tym, że podczas PL6 byli zauważalnie gorsi od XX i KD, jednakże w postach z ostatnich miesięcy (a przynajmniej w tych, które widziałem) to FF, a nie XX czy KD było wymieniane jako jedna z czterech czołowych polskich drużyn TM.
I uprzedzę ewentualne oskarżenia - tak, to jest czepianie się słów.
Jakub wrote:jedyne sensowne wyjscie jest takie, zeby wedlog jakiegoś rankingu drużyn, za wygrana z mocniejsza się dostaje wiecej punktów, niz za wygrana ze slabsza, ale każdy team musi dostawac dokładnie tyle samo punktów za wygrana z jedna i ta sama drużyna.
Do słówka "ale" wszystko jest w porządku, z dalszą częścią się już jednak nie zgadzam.
Mogę ci wytłumaczyć, dlaczego JA uważam sugerowane przez Ciebie rozwiązanie za niezbyt trafione, ale to tylko moje zdanie. Uważam taki ranking za coś w rodzaju uogólnionego odzwierciedlenia reputacji drużyn wśród graczy. Słowami kluczonymi są tu "uogólniony" i "reputacja". Chodzi o to, że jeśli jakieś trzy drużyny dzielą od siebie dwa punkty, to nie ma sensu drzeć szat, że przecież X wygrało miesiąc temu z Y a mimo to jest niżej w rankingu, tylko uznać, że są sobie mniej więcej równe. Jeśli różnica byłaby duża (np. w skali 0-100 nie trzy punkciki, ale trzydzieści), świadczy to po prostu, że mimo tamtej przegranej to jednak Y można uważać za lepszą, bo jednak gdzieś tę przewagę uzbierała. Co do drugiego słówka kluczowego, czyli reputacji: weźmy za przykład cypryjski Anorthosis, niespodziewanego uczestnika tegorocznej piłkarskiej Ligi Mistrzów. Po drodze wygrali z Rapidem Wiedeń i Olympiakosem Pireus, więc ich notowania naturalnie wzrosły (choć wciąż nikt nie uważa ich za mocnych). Gdyby z Rapdiem i Olympiakosem wygrał Manchester United, ludzie wzruszyliby tylko ramionami i powiedzieli, że należało się tego spodziewać. Ten przykład ilustruje moją wizję takiego rankingu, w którym drużyna z miejsca setnego zyskuje więcej na wygranej z drużyną z miejsca trzydziestego niż zyskałby lider rankingu.