Zajebisty konkurs
Posted: 19 January 2011, 20:48
Też przeczytałem, ale i tak za długi post jak na ten temat hehe
O.okyzzn wrote:Chciałabym się wypowiedzieć na temat konfliktu ‘welcome vs. welcomed’, skoro moje imię zostało wywołane przy okazji tej dyskusji'You are welcomed and invited to join…' to nie jest najlepsza forma. Niby pasuje, bo zachowana jest ciągłość gramatyczna, ale mimo wszystko native speaker by tak nie powiedział.
Właściwie wypowiedziałabym się już wczoraj, ale mnie to na tyle zaciekawiło, że postanowiłam zrobić mały research i zapytać native speakerów co oni o tym sądzą. Zapytałam zatem 4 różne osoby, z czego wszystkie mieszkają na stałe albo większą część swojego życia spędziły w krajach anglojęzycznych, wszystkie 'tam' skończyły różne szkoły od poziomu liceum po uniwersytet. 2 osoby z kontekstem amerykańskim, 1 z karaibskim i 1 z afrykańsko-brytyjskim, a więc różne odmiany języka angielskiego. Rezultat: wszystkie osoby uznały zdanie 'You are welcomed and invited…' od dziwnego po nieprawidłowe i żadna z nich nie użyłaby go w kontekście w jakim użył go Lexiu.
Zacytuję jedną z osób: If we are to treat the statement in the immediate context of one student presently inviting another, he should have said "We/I welcome and invite you to join our spam." However, you would usually welcome someone after the invitation. I would use one or the other, not both. "We/I invite you to join our spam" or "You are welcome to join our spam."
A to już druga opinia: I'd say the first one is the correct one [chodzi o welcome]. (...) For me: 'You are welcome to join our discussion' OR 'You are invited to join our discussion' seem better versions.
Dla każdego tutaj na forum znajomość angielskiego jest rzeczą wyuczoną, a nie naturalną i tylko native jest w stanie wyłapać niuanse językowe. Native w takich sprawach zawsze będzie wygrywał z nie-nativem, choćby ten był nie wiadomo jak skillowym lingwistą. A już 4 różnych nativów z 4 różnych części świata nie może się mylić.
Chcę oficjalnie przyznać Lexiowi minusa za wypowiedź w stronę Jakuba "Może przestaniesz udzielać się w języku, w którym nie masz pojęcia co piszesz?". Bardzo odważne stwierdzenie Lexiu, zwłaszcza, że prawdopodobnie masz niewielkie doświadczenie w obcowaniu z Jakubem w tym języku (jakkolwiek to brzmi). Moim zdaniem z wiedzą Jakuba w tym zakresie jest zupełnie dobrze - chłopak wypowiada się płynnie i automatycznie (czyli nie musi zastanawiać się nad odpowiednią formą danego wyrazu, a to już jest wyższy poziom znajomości języka obcego). Wiele razy słyszałam jak mówi po angielsku i nawet jak jest pijany to też mu to wychodzi! Co jakiś czas na TSie odbywają się 'English Nights' (zwłaszcza jak wpada do nas holenderski Ace) i nigdy nie było żadnych problemów z komunikacją ze strony Jakuba. Którejś nocy właśnie podczas English Night (zapraszamy tak w ogóle!:D) z Acem zadawaliśmy sobie zagadki, a taka zabawa wymaga dobrej znajomości języka, bo inaczej nie sprawia to przyjemności wszystkim uczestnikom. A tu było bardzo fajnie
W każdym razie ja o sobie myślę, że nie jestem supermasterkillerem z angielskiego, bo mam świadomość, że jest mnóstwo rzeczy, których nie wiem i że nativem nigdy nie będę, a zatem bałabym się zarzucić komuś kompletny brak niewiedzy. Tym bardziej, że okazuje się, że jego wiedza jednak bardziej odpowiada rzeczywistości w tym wypadku. Poza tym każdemu życzę, aby na bardzo komunikatywnym poziomie opanował minimum 3 języki (jak Jakub niemiecki, angielski i polski) + przynajmniej 1 na takim poziomie 'w miarę' (jak Jakub francuski).
Nie pamiętam kiedy ostatni raz tak długiego posta zapodałam, ale było mnie nie prowokowaćNo i sorry, że psuję atmosferę radosnego spamowania ;D Teraz wracajcie sobie radośnie do zdobywania kolejnych 69-ek i pedobearowania
cziterSeraphim wrote:stys! jak?