Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Czyli dyskusja o wszystkim i o niczym ;)
User avatar
mor_olo
RoKsTaR
Posts: 2199
Joined: 12 March 2006, 13:14
Location: Wroclaw
Contact:

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by mor_olo »

Z tego co ludzie mówią to niby fajnie jest słuchać tej samej muzyki cały czas, bo lubi się to co się już słyszało... Ja mam zupelnie odwrotnie więc nie do końca potrafię to zrozumieć.
GENERALNIE TO :P świat zmierza ku masowości globalizacji itd. i najlepiej być tkaim samym jak większość bo inaczej to jesteś beee. Temu ludzie tak słuchaja "popu".
Co do HH nie wiem czy słyszałeś o skandynawskim death metalu tam jest na to ostra zajawka i kolesie palą kościoły itp. więc czy HH to taka agresywna muzyka ? Inna sprawa ze cool być twardzielem a najlpeiej się sprzeda zawsze seks i przemoc wiec to latwa droga.

Ciężko jest wybić się zespołom rockowym metalowym w Polsce ? może temu ze sa słabe może nie ma na to popytu. Ja zresztą tego nie rozumiem, mnóstwo ludzi chce grać w jakiś takich typowych rockowych metalowych kapelach i mysla ze im się coś uda... no k**wa kiedy ostatni jakiś zespół rockowy/metalowy grajacy mało nowoczesnie został wypromowany ??

Nie wiem jakie ty masz plany muzyczne, ja w każdym bądź staram się teraz co nieco nagrywac i poszukac ludzi z którymi sobie pogram i nie licze na coś wielkiego ot na utrzymanie się i dobra zabawe, ale wiem ze i z dobyrm pomyslem swiat zauwazy ciekawa muzyke via myspace np.
Jest mnóstwo małoznanych zespolow ktore graja po całym swiecie, a nie sa znani.
*... i wszystko jasne.
User avatar
Abszt
Pirat drogowy
Posts: 814
Joined: 05 November 2008, 23:45

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by Abszt »

mor_olo wrote: Ciężko jest wybić się zespołom rockowym metalowym w Polsce ? może temu ze sa słabe może nie ma na to popytu. Ja zresztą tego nie rozumiem, mnóstwo ludzi chce grać w jakiś takich typowych rockowych metalowych kapelach i mysla ze im się coś uda... no kur** kiedy ostatni jakiś zespół rockowy/metalowy grajacy mało nowoczesnie został wypromowany ??
Dobry metalowy band się wybije. Polska scena death metalowa jest bardzo silna na świecie (I nie chodzi mi o Vader czy Behemoth), ale przykład Decapitated pokazuje, że wiek muzyków też gra rolę. Nie inwestuje się w młode zespoły. Ale jeśli już się to robi, to w pseudo gwiazdki popu, w które pompuje się kasę, promuje w radio, ale każdy wie jaki to plastik. Ale wypromowali i będą nadal promować, bo jakąś tam popularność zdobyło.
ważne tez jest od słuchaczy w jakim stopniu wspierają swoje kapele. Większość osób słuchających np Kazika uważa się za fana jego twórczości, a tymczasem nie posiadają żadnej oryginalnej płyty. Muzyka teraz została sprowadzona do poziomu upload/download.
Ja też piracę w cholerę, ale staram się kupować to co mnie interesuje (szczególnie polskich wykonawców) no i w ten sposób wyszukuję jeszcze kapele, które mogą mi się spodobać.
User avatar
Bilus
Moderator
Posts: 1172
Joined: 12 May 2008, 17:11
Location: Poznań
Contact:

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by Bilus »

O muzyce można w nieskończoność.
Teraz jest tego tyle, że ciężko to wszystko zliczyć... tyle gatunków, pochodnych i inne takie. I każda muzyka ma wpływ na ludzi, nie powiem że nie. Ale nie tak wielki jak wszyscy mówią.
Jak to L.U.C kiedyś w wywiadzie powiedział: "Słucham muzyki, nie gatunków" i tego staram się trzymać.
Ja też piracę w cholerę, ale staram się kupować to co mnie interesuje (szczególnie polskich wykonawców) no i w ten sposób wyszukuję jeszcze kapele, które mogą mi się spodobać.
Kiedyś się zastanawiałem czy ta wszystką muzykę kupujesz xD.
Ja podobnie jak Abszt - narazie mam małą kolekcję, aż mi wstyd ale staram się kupować to co lubię, i nowości (kolejny etap - kupienie przed przesłuchaniem).
Ostatnio był taki fajny artykuł na onecie o muzyce i wychodzi na to, że to własnie fani hiphopu czy innego rapu są najmniej inteligentni... może dlatego są tacy ANTY ;/
Jej, od kiedy się ocenia ludzi po muzyce jakiej słucha? Są ludzie głupi, dziwni, mądrzy, geniusze, sympatyczni... sporo jest określeń, ale głupotą jest sądzenie że muzyka ma największy wpływ na te cechy. Ja stawiam na wychowanie przez rodziców, towarzystwo (nie zawsze uzależnione od muzyki) oraz ogólny charakter.
Są ludzie inteligentni słuchający rapu (znam trochę takich), czy metalu czy innych takich. Zam też sporo ludzi którzy słuchają pseudorapu pisząc "H.W.D.P" na blokach, oraz takich którzy straszą małe dzieci swoim makijażem i cytowaniem tekstów Behemotha.

Tyle, bo już zboczyłem z tematu, zaczynam marudzić. Dobranoc.
Image
[4 more]
09-11.07.10 | AGL Belldeco Cup 2010 Stęszew
[...?]
User avatar
Abszt
Pirat drogowy
Posts: 814
Joined: 05 November 2008, 23:45

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by Abszt »

Bilus wrote: Kiedyś się zastanawiałem czy ta wszystką muzykę kupujesz xD.
Ja podobnie jak Abszt - narazie mam małą kolekcję, aż mi wstyd ale staram się kupować to co lubię, i nowości (kolejny etap - kupienie przed przesłuchaniem).
Kupowałbym, gdyby tez ceny płyt były rozsądne w stosunku do zarobków a przede wszystkim gdyby te płyty były na rynku w Polsce (a 90% tego co słucham, nie ma), a ja nie zadowalam się jakąś mp3, ja chce mieć płytkę, album (pachnący świeżością), bo wtedy tez jest jakieś przeżycie podczas słuchania świeżej, nowo zakupionej płyty. Wkładam do odtwarzacza płytę i wsłuchuję się w te wszystkie dźwięki.
Kolekcję może i mam małą. Zaledwie kilkadziesiąt cedeków, może nieco więcej kaset. Dość spora ilość wygrałem w Radiu Rrzeszów w audycjach rockowych. Ale pamiętam, że oszczędności w LO przeważnie szły na kasety i płyty muzyczne. To były czasy!!! Nawet zespół sobie chcieliśmy założyć (ale zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Na 9 prób tylko 2 były trzeźwe a do tego kolega złamał gitare, ale wino było zajebiste!!!) I pewnie też jako jedyny przechowuje nasze beznadziejne 3 pseudoakustyczne kawałki (wszystko zrobione wyłącznie przy pomocy rejestratora dźwieku na windowsie 98 i mikrofonu), ale gdy słucham tego po dziś dzień to się aż w oku łezka kręci. Może kiedyś wrzucę na jakiś serwer i dam linka, co byście się pośmiali...

O muzyce to ja mogę gadać i gadać. A tu mi się piwko kończy... Ech życie...
Lox
Moderator
Posts: 2600
Joined: 21 January 2008, 13:45
Location: Skąd: Skąd: Skąd:

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by Lox »

Abszt wrote:Nawet zespół sobie chcieliśmy założyć (ale zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Na 9 prób tylko 2 były trzeźwe a do tego kolega złamał gitare, ale wino było zajebiste!!!)
kurde, czemuście odpuścili. byłaby zarombista kapela z tego, prorokując z początków ;D
User avatar
MarioCT
Doświadczony driver
Posts: 158
Joined: 12 December 2007, 0:50

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by MarioCT »

Zacznę od tego że wiele słów z poprzednich postów przemawia do mnie i w pełni się z nimi zgadzam. Sam słucham rocka/metalu choć to raczej za duże słowo bo generalnie mam kilka zespołów których słucham od lat i nie nudzą mi się ich przeboje. I choć przyjaciele wypominają mi to, że jestem niejako zamknięty w pewnych kręgach muzycznych to nie mam odruchów wymiotnych, gdy siedząc w klubie studenckim słyszę Hip Hop lub coś innego.

Komercja... Jest ona od dawna częścią naszego życia odkąd media kształtują nasze postrzeganie świata. Wypominanie że jakiś zespól "śmierdzi komerchą" jest dla mnie przynajmniej zastanawiające. Moja opinia jest taka - jeżeli ktoś tworzy dobrą muzykę - niezależnie od gatunku - to jest w stanie ją sprzedać i odpowiednio na tym zarobić. Czasami są to nieprzyzwoicie duże pieniądze ale spójrzmy prawdzie w oczy - to że ktoś jest bogaty nie znaczy że nie warto go słuchać.
Podsumowując: nie oceniajmy zespołów po tym jak się prezentują w mediach i ile zarabiają. Oceniajmy ich twórczość i nauczmy się z całej masy dźwięków wyłapywać te, które nas poruszą i sprawią że zapominamy o całym świecie...


Ja takie dźwięki znalazłem... Creed.... dla mnie najważniejszy zespół... Będąc w Sztokholmie kupiłem ich płytę wiedząc, że wydając pieniądze na ich album ostatni dzień pobytu w Szwecji spędzę o suchym chlebie i wodzie... Ale nie żałuje... płyty słucham do dziś i ma dla mnie ogromną wartość sentymentalną....
Image
User avatar
cobham
Gangsta Mapper
Posts: 547
Joined: 12 November 2006, 12:14
Location: Poznań

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by cobham »

marrek13 wrote:Muzyka.. jeszcze 40 lat temu wywoływała skandale, protesty, ale również symbolizowała wolność, 20 lat temu służyła do walki z systemem i dawała poczucie wartości, przynależności do jakiejś grupy, a czym muzyka jest dla ludzi teraz?

Komercyjność jaka wkradła się w tą strefę rozrywki przeraża mnie do szpiku kości.
(ad. pierwszy post, bo trochę zboczyliscie z kursu :P)

To nie tak. Z muzyką jest jak najbardziej wszystko w porzadku. Przynaleznosci do grup jako takich już nie ma bo nie ma takiej potrzeby. "Czym muzyka jest dla ludzi teraz?" a czym ma być poza muzyką samą w sobie?

Na komercje nic nie poradzisz. jeśli stacje telewizyjne/radiowe zarabiają wiecej puszczając chłam to czemu mieli by puszczac coś ambitniejszego? Media dostosowuja się do odbiorców, a nie na odwrót. Biznes to biznes. Puscisz w radiu "lepszy" kawalek, trafisz w gust 20% sluchaczy, będą zachwyceni. pozostałe 80% przelaczy stacje.

Jak muzyka jest dla Ciebie czyms wiecej to sam dotrzesz do tego co cie interesuje i masz w d*pie komercje.

Dobra, załóżmy, ze twoj kolega ma podobny poglad, ale inny gust muzyczny (co jest naturalne). Nastapi przelom i media zaczna puszczac muzyke jemu pasującą - ambitną! Wtedy zalozysz nowy temat na forum :)
marrek13
Zaczyna szaleć na ulicach
Posts: 439
Joined: 31 July 2006, 10:32
Contact:

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by marrek13 »

cobham wrote:
marrek13 wrote:Muzyka.. jeszcze 40 lat temu wywoływała skandale, protesty, ale również symbolizowała wolność, 20 lat temu służyła do walki z systemem i dawała poczucie wartości, przynależności do jakiejś grupy, a czym muzyka jest dla ludzi teraz?
To nie tak. Z muzyką jest jak najbardziej wszystko w porzadku. Przynaleznosci do grup jako takich już nie ma bo nie ma takiej potrzeby. "Czym muzyka jest dla ludzi teraz?" a czym ma być poza muzyką samą w sobie?
Może rzeczywiście trochę to zdanie napisałem w sposób bardziej taki jak chcę to postrzegać, niż tak jak to jest postrzegane i jestem zmuszony je "anulować" ;) Dzięki za opinię.
Scooter Fox
Zaczyna szaleć na ulicach
Posts: 339
Joined: 25 July 2008, 20:27
Location: okolice Warszawy

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by Scooter Fox »

Poza tym 20 lat temu muzyka służyła do walki z systemem chyba tylko u nas i w innych krajach znajdujących się w "przyjaznych" objęciach czerwonych kumpli. Na zachodzie był już synthpop i głupie teksty (choć byłbym wniebowzięty, gdyby dzisiejszy pop brzmiał tak, jak ten z lat 80. - przynajmniej dałoby radę słuchać radia)
Outsid3r wrote:Dla wszystkich fanów takiej "muzyki" czyli robionej w studio na komputerach (czyt. techno i pochodne/feele i inne debile/dody/czy jakiś inny rzal) mam mały apel: przesłuchaj sobie człowieku płytę porządnego zespoły rockowego/metalowego potem idź na koncert i powiedz czy widzisz róznicę? Nie? No właśnie... i to właśnie dzięki takim gatunkom muzyka jeszcze nie umarła w dobie globalnej komputeryzacji świata...
Gadaj zdrów. Wszystkie zespoły rockowe i metalowe mogłyby zniknąć z powierzchni ziemi, a muzyce elektronicznej nie zaszkodziłoby to ani trochę. Ba, gdyby nie elektronika i godziny obróbki dźwięku w studiach, rock i metal w znacznej większości byłby zupełnie nie do słuchania, bo graniem zajmowaliby się tylko muzyczni pasjonaci i/lub nastolatkowie po paru winach, co kończyłoby się prawie zawsze koszmarnej jakości waleniem w struny lub brzdąkaniną w garażu bez żadnego polotu. Oczywiście są ludzie, którzy takie coś lubią, wiem, ale mnie to w ogóle nie pociąga i jestem pewien, że wielu zwolenników rocka i metalu też nie - sam w końcu do pewnego stopnia nim jestem.
Siłą muzyki elektronicznej jest właśnie łatwość jej tworzenia. Siadasz sobie po pracy na godzinkę lub dwie choćby do Fruity Loops (nie musisz mieć nawet instrumentu!), złapiesz tu i tam jakieś sample (na YouTube krąży filmik, gdzie koleś zrobił całkiem fajny kawałek z dźwięków windowsowych) i jeśli masz łeb do muzyki, możesz zrobić coś świetnego bez wielu lat nauki gry na instrumentach. To jest dla mnie fenomenalna sprawa.

Tak przy okazji dodając - jestem zwolennikiem płacenia za pojedyncze utwory, a nie za całą płytę. Nie potrzebuję też zapachu świeżo tłoczonego krążka itd. - de facto wolę format .mp3, bo jest wygodniejszy w obsłudze, a moim nadepniętym przez słonia uszom nie robi różnicy istniejąca ponoć różnica w jakości nagrania.
Image
Image
Image
Fistashi
Pirat drogowy
Posts: 656
Joined: 15 April 2007, 8:02
Location: Kamienna Góa
Contact:

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by Fistashi »

Powiem krótko:
Rozróżnijcie słuchaczy hip-hopu mających po 13 lat i g*wno we łbie, którzy usłyszeli gdzieś JP i szpanują, od takich, dla których hip hop to życiowa zajawka i są prawdziwi w tym co robią, uważam że tych drugich jest wiecej (tych świadomych słuchaczy), ale mniej o nich słychać, bo społeczeństwo 'jp' jest głośniejsze.
Słuchajmy dobrego polskiego rapu! Eldo, OSTRy, Fokus, Molesta i duuużo innych składów - nikt nie wmówi mi, że to muzyka dla przygłupów.
Owszem, można nie lubić rapu, tak jak ja nie lubie niektórych gatunków, ale po co wchodzić z buciorami w upodobania innych??

Nie wiem czy zauważyliście, ale to właśnie hip hopowcy (i ew. metalowcy) są najczęściej atakowani za to, jakiej muzyki słuchają. Drogi słuchaczu rocka, jazzu czy muzyki klasycznej - uważasz się za lepszego tylko dlatego, że słuchasz innej muzyki niż ja? Nie rozumiem jak mozna oceniać po stereotypach, tak jak nie cały rap to JP, tak metale nie palą kotów,a wielbiciele muzyki poważnej to nie sami sztywni ludzie, proste ;)
'Słuchajcie muzyki, nie gatunków'

Pozdro, ave rap, hehe ;P
Image
Image
Image
[ladderbar]
User avatar
envy
Osiwiał za kierownicą
Posts: 2646
Joined: 04 May 2007, 12:29
Location: Ruda Śląska

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by envy »

sry, ze się wtrace, ale co znaczy "JP"?
szopek
Lubi ostrą jazdę
Posts: 1550
Joined: 28 March 2006, 21:43
Location: San Jose, California

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by szopek »

envy wrote:sry, ze się wtrace, ale co znaczy "JP"?
to je ono
User avatar
AnteQ
Zaczyna szaleć na ulicach
Posts: 271
Joined: 14 August 2008, 11:53
Location: Zgierz/Łódź

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by AnteQ »

Outsid3r wrote:Ostatnio był taki fajny artykuł na onecie o muzyce i wychodzi na to, że to własnie fani hiphopu czy innego rapu są najmniej inteligentni... może dlatego są tacy ANTY ;/ poza tym sam słucham metalu i nie patrzę na inną muzykę jak zło konieczne... aczkolwiek jak widzę Feel czy inne takie to mnie krew zalewa i mam ochotę coś zniszczyć... przecia to jest dno to potęgi entej podniesionej do kwadratu i jeszcze wyżej... czy ludzie już naprawdę stracili resztki yntelygencji?? Czy zapomnieli już o muzyce która jest robiona "na żywych" instrumentach przy wysiłku masy ludzi i latach ćwiczeń? Dla wszystkich fanów takiej "muzyki" czyli robionej w studio na komputerach (czyt. techno i pochodne/feele i inne debile/dody/czy jakiś inny rzal) mam mały apel: przesłuchaj sobie człowieku płytę porządnego zespoły rockowego/metalowego potem idź na koncert i powiedz czy widzisz róznicę? Nie? No właśnie... i to właśnie dzięki takim gatunkom muzyka jeszcze nie umarła w dobie globalnej komputeryzacji świata...
I tu mnie obraziłeś. Dlaczego? Lubię posłuchać muzyki klubowej (szczególnie techno i trance), ale nie znaczy to, że są to moje ulubione rodzaje muzyki. Jakbym Ci napisał "mój ulubiony gatunek to techno", wyśmiałbyś mnie i napisał, że to nie muzyka, ALE jeśli naprawdę zależy Ci na MUZYCE, a nie na tym czy jest ona prawdziwa czy "sztuczna" to i techno Ci się spodoba i pop i inne. A dlaczego? Bo w rocku/metalu słyszysz te perkusję i gitary(no więcej, ale te instrumenty dominują) i MELODIĘ, co jest najważniejsze. OK. Potem posłuchaj techno. Słyszysz na początku "jeb, jeb, bumca, bumca" i myślisz "ale syf, zwykłe nawalanie". Jeśli jednak się wsłuchasz i posłuchasz całego, to usłyszysz tę melodię. np. jeśli masz nagranie techno i później usłyszysz tą samą melodię w wersji rockowej, to pomyślisz "ach, to jest muzyka, a nie jakieś jeb bumca". Ale jeśli się bardziej zagłębisz się w melodii, to pomyślisz "zaraz, przecież to jest tamto techno, tylko w wersji rock. Ale fajne". I czemu tak pomyślisz? Bo przyjmujesz sposób myślenia "rock i metal to muzyka, a inne to sztuczne i bez sensu". I tak samo jest z każdym innym rodzajem muzyki...
Trance to nie tylko muzyka. To styl życia... Słuchając go możesz skakać albo płakać, poczuć przypływ energii lub też wzruszenie i fale wspomnień. Jest jak ocean uczuć - kiedy raz się w nich zanurzysz - utoniesz.
Jakub
Pradziad żuli - żywa legenda
Posts: 4774
Joined: 04 June 2006, 17:17

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by Jakub »

Siłą muzyki elektronicznej jest właśnie łatwość jej tworzenia
tak samo jak punk, hip hop i prawdopodobnie inne style.

w latach 70ych ludzie miely dosyc glamrocku, flower power i superinstrumentalistow jacy byli np pink floyd, led zeppelin itp, muzyka miala dla nich znow miec mozliwosc być tworzona przez kazdego.
przez to powstaly takie rzeczy jak metal (black sabbath), punk (stooges, ramones, mc5 itp) i hip hop (grandmaster flash, dj kool herc, afrika bambaataa itp).
wszystkie te style mialy razem, ze były dosc latwe do zrobienia przez prawie kazdego, który mogl sobie kupic gitare, odtwarzacza do plyt, lub pozniej jakieś tam synthesizery (hip hop nawet mozna tworzyc z samymi rekami i buzia).
co było wazne przy tym wszystkim jest fakt, ze muzyka od tad niebyla już "elytarna" sztuka, ale dosłownie prawie każdy mogl ja aktywnie tworzyc, a i tak mogl sciagnac na siebie medialna uwagę i nawet miec sukces komercyjny.

jak się patrzy na historie ludzi, to mozna zauwazyc pewna tendencja do demokratyzacji.
nie tak dawno temu we wielu krajach rzadzili jeszcze krole, gdzie indzei wielu ludzi było niewolnikami, dziewczyny nie mieli prawa studiowac lub kobiety nie mieli prawa glosowac na wyborych politycznych.
historia na szczescie idzie w kierunek demokracji. tendencialnie mozna powiedziec, ze gina elity i ze każdy jest w stanie zrobić, co mu się podoba (conajmniej w tych bogatrzysz krajach).
na szescie w muzyce także tak się stalo.
mysle wiec, ze duza liczbe stylow muzyki powinno się uwazac za coś fajnego, nie wazne, która się preferuje.

mi np najbardziej lezy progresywny rock czy jak to tam nazwac (at the drive-in, the mars volta, tool, a perfect circle itp), ale także hip hop (ol dirty bastard, nwa itp) i nieraz elektro (moloko, chicks on speed itp).
moja "normalnosc" myslenia mowi mi, ze nie kierunek decyduje o dobrym kawalku, ale osobista pasja wlozona przez tworzacego, czesto inowacja i styl wykonania.
jeżeli masz to pewne uczucie przy sluchaniu, ze az ci drezdze leca po plecach, to wtedy nie zastanawiam się już, jaki jest to kierunek.

zwiazku z tym wszystkim uwazam, ze jechanie po stylach jest poprostu glupie.
Kinguś
Osiwiał za kierownicą
Posts: 2032
Joined: 12 December 2007, 14:57

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by Kinguś »

Popieram cie ale HH ssie :]

maly naprawiacz for
Image
User avatar
Jack Bauer
Moderator
Posts: 1146
Joined: 28 January 2009, 22:02

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by Jack Bauer »

envy wrote:sry, ze się wtrace, ale co znaczy "JP"?
W pierwotnym założeniu było to "J**** Policję na 100%", ale internetowa społeczność szybko podchwyciła temat. Obecnie słyszałem takie wersje jak: jestem pedałem, jem pomidory, ja p******* itp.
Image
User avatar
AnteQ
Zaczyna szaleć na ulicach
Posts: 271
Joined: 14 August 2008, 11:53
Location: Zgierz/Łódź

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by AnteQ »

Zbakany wrote:
envy wrote:sry, ze się wtrace, ale co znaczy "JP"?
W pierwotnym założeniu było to "J**** Policję na 100%", ale internetowa społeczność szybko podchwyciła temat. Obecnie słyszałem takie wersje jak: jestem pedałem, jem pomidory, ja p******* itp.
w pierwotnym założeniu było "pokolenie JP II", co znaczy "pokolenie Jana Pawła II". Potem kibole i dresy wymyśliły "pokolenie JP"(coś ze znaczeniem je**** policji), potem "JP".
Trance to nie tylko muzyka. To styl życia... Słuchając go możesz skakać albo płakać, poczuć przypływ energii lub też wzruszenie i fale wspomnień. Jest jak ocean uczuć - kiedy raz się w nich zanurzysz - utoniesz.
User avatar
Fan
Zaczyna szaleć na ulicach
Posts: 388
Joined: 23 October 2007, 21:22
Location: Kraków

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by Fan »

Fistashi wrote:tak metale nie palą kotów
To prawda, nie palimy kotów - koty jemy, a palimy świeżo rozdziewiczone dziewice. 100% racji :)

A tak bardziej na serio, to Jakub ma rację, choć moje preferencje muzyczne są o wiele bardziej ograniczone.
User avatar
mor_olo
RoKsTaR
Posts: 2199
Joined: 12 March 2006, 13:14
Location: Wroclaw
Contact:

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by mor_olo »

Scooter nie jest na instrumencie grać tak trudno, to naprawdę niewiele wysiłku. Ja sam oraz moi rodzice nie byli pewni czy warto bo odrazu w glowie ze gitara to kilka tysiecy i ze trzeba miec jakiś super talent ;P Tak chyba mysli wiekszosc ludzi nie zwiazanych z muzyka "głębiej". Przeczytalem jednak kiedyś biografie maidenow i uznalem oni zaczeli w wieku 16? lat gitary kupowali za grosze...czemu ja bym nie mogł :P Rozjerzałem się po cenach i nastapilo dlugie przkeonywanie rodzicow i obalanie wsyztskich mitów ;)
Kolejne mity równiez odpadaly po drodze talent talentem ale to przede wszytskim zapał się liczy ;) btw. wg. mnie liczy się pomysł a nie techinka wiec tez nie trzeba az tak się katowac, ale to oczywscie zalezy od celow ;)

To tak około, a konkretniej to ja akurat cenie muzyke elektroniczna za to ze mozna z niej mnostwo ciekawych nowych rzeczy wyciagnac, a ze jest latwa, to zalezy na jakim poziomie chcesz to muzyke tworzyc ... to o czym ty mowiles to na pewno nie zrobil koleś za pierwszym razem.

No to taki offtop, ale mysle ze warto o tym mowic, bo muzykow coraz mniej przez co wiecej tego "popu" będzie się tworzyc jak i sluchac ;)
*... i wszystko jasne.
User avatar
Egzegezy
Zaczyna szaleć na ulicach
Posts: 333
Joined: 06 July 2008, 8:10

Maroskiego przemyślenia na tematy kwadratowe i podłużne

Post by Egzegezy »

Co do muzyki elektronicznej:
Image
Post Reply

Return to “Off-Topic”