domów wiele nie ma, ale trzeba uważać na grasujące pingwiny, morświny, niedźwiedzie polarne, gejzery noi h0luska który czai się za winklem ;p ... także praca wysokiego ryzyka ;pKetchup wrote:A ile tam jest domów na kilometr kwadratowy?
Tak jak już gdzieś tam pisałem: zabawa miała mieć zupełnie inna niż zwykle. Jednym się spodobało, innymi nie, ale tak jak Loksia mówi: chodziło przede wszystkim o zabawę i szczerze mówiąc mimo sporej frekwencji liczyłem na większą.
Może i racja, że można było dać Wam więcej czasu. Problem w tym, że pomysł narodził się nagle w moim czerepie i chciałem go jak najszybciej wprowadzić w życie ;p
Może będzie powtórka z rozrywki, niekoniecznie w moim wykonaniu. W każdym razie szlaki przetarte



