Page 3 of 4

Kubica crash

Posted: 06 February 2011, 19:55
by oddowicz
digger wrote:I jeśli to jest głupota, że facet jest bardzo ambitny i nie chce siedzieć na dupsku tylko jeździć w innych kategoriach, zbierać doświadczenie albo zwyczajnie robić to dla zabawy w wolnym czasie to pozdro dla was. Może najlepiej niech siedzi w hermetycznym pomieszczeniu i wychodzi z niego tylko na wyścig F1... Bo po co ma mieć facet coś z życia.
Chłopie jak Ty pierdolish! Nikt mu niczego nie zabrania, niech k**wa jedzie nawet w Dakarze. Ale miej człowieku rozum, że takie rzeczy nie powinny mieć miejsca tuż przed startem f1. Jest to podstawowy kierowca, który nie mógł dupska powstrzymać by nie usiąść za kierownicą Skody. Jak ma coś robić to niech robi jedno a dobrze, jak chce się przesiąść na WRC to niech zrezygnuje z F1. Jak np. Michael Jordan, Sven Hannawald

Jak Bielecki stracił oko, jechał ktoś po nim ? NIE, bo stało się to podczas meczu. A gdyby to się stało podczas hmm jakiegoś turnieju w kosza, to byłaby ta sama rekacja. Każdy ma szacun do Karola, a mój do Kubicy poszedł w dół.
digger wrote:Równie dobrze mógł nie wyjść cało z wypadku w Kanadzie i co też byś Iam twierdził, że to przez jego własną głupotę bo pchał się do F1, przecież mógł dalej jeździć na gokartach tam nie ma groźnych wypadków...


Co innego ryzko związane z wykonywaniem zawodu, a co innego świadome narażanie się.
Toby wrote:Ekhem.. Mądrzy po szkodzie się znaleźli..
haha co za tekst ^^
Mądra po szkodzie to była Otylia J.
Toby wrote:To był jego wybór żeby startować w tych rajdach i dobrze
Ok, jego. Ale bezmyślny rozumiesz? BEZMYŚLNY
Toby wrote:Nie dziwię się, że Robert pojechał na tych rajdach, po prostu chciał mieć trochę frajdy.
Zachował się jak dziecko. Po tym poznać prawdziwego profesjonaliste ;]

Zajebiste cytaty ^^

Kubica crash

Posted: 06 February 2011, 20:12
by Seraphim
@oddo

A jeżdżąc w F1 nie naraża się na uraz?

Teraz nazywacie to głupotą, wcześniej nazywaliście to PASJĄ.

Kubica crash

Posted: 06 February 2011, 20:33
by oddowicz
nastepny agent k**wa. Przeczytaj to jeszcze raz. Już ? dalej nic ? ok.

Pisałem że to jest ryzyko wliczone w zawód. Małysz też się rozjebał i nikt nic nie mówił. Ale gdyby się rozjebał w sk8 parku w zawodach Extreme to było klops.

Kubica crash

Posted: 06 February 2011, 20:37
by Jack Bauer
Ja pi***olę :evil: W każdym temacie musicie się kłócić :|

Kubica crash

Posted: 06 February 2011, 20:39
by Key.
Zbakany wrote:Ja p***dole :evil: W każdym temacie musicie się kłócić :|
+1

Kubica crash

Posted: 06 February 2011, 20:47
by Kinguś
oddo co to jest skate8park? xD

Kubica crash

Posted: 06 February 2011, 20:52
by Seraphim
Zbakany wrote:Ja p***dole :evil: W każdym temacie musicie się kłócić :|
fakt, zaczyna być trochę onetowsko :D

Kubica crash

Posted: 06 February 2011, 20:59
by oddowicz
Dzięki Tobie, bo gdybyś umiał czytać, nie musiałbym się wkurwiać i powtarzać ;f

Kubica crash

Posted: 06 February 2011, 21:06
by Voj4k
Jak miał Robert przewidzieć że będzie miał wypadek? Tyle razy jeździł w rajdach w czasie przerw między wyścigami F1 i nic się nie działo to dlaczego miało by się teraz coś stać? Myślicie czasem? Chłopak miał po prostu pecha, a nie winą było to że miał tylko i wyłącznie zajmować się formułkami. Chociaż powinien przemyśleć całą sprawę.

Kubica crash

Posted: 06 February 2011, 21:11
by Maciuś
http://www.jamesallenonf1.com/2011/02/k ... s-or-more/

Dżejms Alen gadał z jakimś chirurgiem i dowiedział się, że rehabilitacja potrwa co najmniej 6 miesięcy. Nie tak źle, ale jestem pewien, że w przypadku Roberta 6 miesięcy to max :)

Kubica crash

Posted: 06 February 2011, 21:12
by Szrama
Równie dobrze mógł go pierdolnąć samochód podczas treningu na rowerze czy podczas biegania, mógł na niego jakiś tupolew spaść, a że gość ma benzynę we krwi to ja się nie dziwie, że każdą chwilę poświęca sportom motorowym, jestem w jakiś tam sposób to zrozumieć, ponieważ sam uwielbiam pojeździć sobie autkiem i czasem się fajnie pobawić.

Kubica crash

Posted: 06 February 2011, 21:23
by oddowicz
Ostrożności nigdy za wiele, podkreślając start w f1.

Nie piszcie teraz
Może najlepiej niech siedzi w hermetycznym pomieszczeniu
Ale Szrama, treningi na rowerze, na basenie, bieganie, to wszystko wchodzi w jego pracę. On to musi robić i tyle. Upadek Tupolewa, samochód-pułapka to czynniki których nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Gdyby tak było nikt by nie wychodził z domu. Ale wiedział, że za chwile ma start w f1, że startując w rajdzie może sobie coś zrobić. Strasznie to dla mnie przykre jest.
Bądź gotów znosić chwilowe niewygody w imię trwałej poprawy


Nie mam już nic do dodania, wyraziłem swoją opinię od A do Z

:)

Kubica crash

Posted: 06 February 2011, 21:52
by Cezar
Dobra,temat już przewałkowaliśmy w każda stronę,stało się i koniec.Robert żyje,żadnego trwałego uszczerbku na zdrowiu nie ma,więc cieszmy się i życzmy mu szybkiego powrotu do zdrowia.

Kubica crash

Posted: 06 February 2011, 22:55
by Tidus
Ja to się dziwie, że w kontrakcie Kubica nie miał punktu, by przed F1 nie brać udziału w innych wyścigach

Kubica crash

Posted: 06 February 2011, 23:03
by Seraphim
Tidus wrote:Ja to się dziwie, że w kontrakcie Kubica nie miał punktu, by przed F1 nie brać udziału w innych wyścigach
w kontrakcie był punkt, że Renault nie może mu zakazać jeździć w rajdach, tak słyszałem

Kubica crash

Posted: 06 February 2011, 23:17
by Toby
Tak było pisane 18 razy w poprzednich postach..
Już wszystko co póki co można zostało powiedziane..

Kubica crash

Posted: 06 February 2011, 23:27
by Jarecki
ogólnie to nie lubie takich tematów, bo nie chce mi się dyskutować i generalnie nie czuje takiej potrzeby.

Wydaje mi się, ze z lekka dramatyzujecie czy miał startować czy nie.
Równie dobrze mogli mu zakazać chodzenie po chodniku bo płyki wystają, mozna się potknąć i też polamać rece, nogi (wiele takich przypadków jest)

Kapać by się też nie mógł bo też były przypadki, ze pod prysznicem gosc złamał noge.

Kanapek by sobie tez sam nie musiał robić bo ktoś kiedyś upierdolił sobie palec.

W ping ponga tez nie może grać bo mógł rakietką w łeb dostać i mogło go zabic.

Na playstatoion mozna dostać padaczki...

chyba dalej nie musze wymieniac....

Popatrzcie sobie na sporty motorowe czy az tak wiele jest takich wypadków i trwalych uszczerbków na zdrowiu ?

Pechozol i tyle, zycie.

Niech się kuruje i już.

Kubica crash

Posted: 06 February 2011, 23:28
by iam
Widzę, że wojna trwa w najlepsze, bo ajem wyraził swoją opinię. Kocham to forum :)

Oddo bardzo ładnie napisał, ale nie rozwinął.
Ktoś tu napisał, że jakby go samochód pierdolnął to też bym miał do niego problem ? Nie. I już wyjaśniam, czemu:

Formuła to niebezpieczny sport, po NASCAR najszybsze wyścigi na globie (nie licząc DRAG, ale dla mnie to jazda po prostym nie jest sportem ;p). Więc dlaczego jeszcze bardziej narażać się na kraksę? Miałem co do tego zastrzeżenia, gdy Kubica podejmował rajdy poza F1, mam dalej.

Jeszcze ktoś napisał "lepiej mieć Kubicę w teamie, który jeździ jeszcze w rajdach, niż nie mieć". Odpowiedzcie sobie teraz, moi drodzy prawie jak koledzy - warto ? Team Lotusa jest osłabiony, nie ma jednego z czołowych kierowców, mógł zatrudnić kogoś, kto chociażby jeździł przez pół roku, nie tak, jak teraz będzie.

Zanim zaczniecie bluzgać poczytajcie, potem się zastanówcie. A jak uważacie, ze piszę głupoty tylko po to, żeby zaistnieć - uważajcie tak dalej. Ci, co wiedzą, ogarną.

Kubica crash

Posted: 07 February 2011, 0:42
by Ludwik
iam wrote: Jeszcze ktoś napisał "lepiej mieć Kubicę w teamie, który jeździ jeszcze w rajdach, niż nie mieć". Odpowiedzcie sobie teraz, moi drodzy prawie jak koledzy - warto ? Team Lotusa jest osłabiony, nie ma jednego z czołowych kierowców, mógł zatrudnić kogoś, kto chociażby jeździł przez pół roku, nie tak, jak teraz będzie.
To ja ci odpowiem ze im się i tak oplacilo. Bo watpie zeby taki np Lotus zainteresowal się polowa akcji, gdyby zobaczyli tylko i wylacznie wyniki Pietrowa. I prawdopodobnie Renalut mielo by kolejny sezon w dupe. Teraz jest Lotus + duza kasa = wieksza inwestycja w bolid i dobre wyniki na testach w Walencji. A tego czy zalatwia jakieś zastepstwo na jeden sezon wiedziec nie mozemy.

Kubica crash

Posted: 07 February 2011, 11:45
by Majkel
ja tego ogolnie nie czytalem bo to sranie w banie, ale:
Ale wiedział, że za chwile ma start w f1, że startując w rajdzie może sobie coś zrobić. Strasznie to dla mnie przykre jest.
Oddo, a kiedy mial jeździć? :O po kilku wyscigach bys powiedzial "po co się pchal, przeciez tak super mu szlo a teraz nie ma szansy na mistrza" albo "Lotus jezdzi slabo wiec powinien bardziej zapierdalac i skupiac się na F1 zeby pomoc teamowi". Tak samo pod koniec "3 wyscigi do konca ma szanse na mistrza a ten wjezdza w drzewo" albo "może i tak nie zmieni swojej 7 pozycji, ale teraz teamy skupiaja się na nowych bolidach i chyba powinno mu zalezec"

k**wa, wg twojego toku myslenia NIGDY nie byloby okazji zeby mogl pojeździć -.- 2miesiace przerwy miedzy sezonami to bardzo mało...