No i po meczu
POL vs BLR
POL: Akira, Marcin, mor_olo, nawro, wiadp1, Yard
BLR: LokoMan, pasha, Scorp, ya, yan.by
REZULTAT: 2:1
NC-Bowser-A - 7:6 dla POL
NC-Bowser-B - 2:7 dla BLR
NC-Bowser-C - 5:2 dla POL
RAPORT:
To był chyba jeden z najbardziej pasjonujących meczów jakie grałem i organizowałem i to nie tylko ze względu na wspaniałą, pasjonującą i niezwykle wyrównaną rozgrywkę, ale ze względu na atmosferę i całą otoczkę z nim związaną.
O godzinie 18:00 wszystko było OK. Wyluzowany i w spokojny o wszystko zasiadłem do komputera i troszkę potrenowałem. Kiedy zobaczyłem, że na GG jest już nawro i Massacre - była godz. 19:00 postanowiłem trochę z nimi pogadać. Oczywiście nie mogło być tak pięknie. Massacre oznajmił mi, że nie może grać bo ma osiemnastkę kolegi. No tak, jeden zawodnik to jeszcze nie problem. Szybko znalazłem zastępstwo. Akira z wielką radością przyjął moje zaproszenie

. Zbliżała się 20:00. nawro, mor_olo ,Akira i ja już zebraliśmy się na serwerze. Białoruś także w komplecie. Nie ma Yarda. No cóż, Akurat o Yarda się nie martwiłem. Jeszcze chyba nigdy nie opuścił żadnego meczu, a jak coś mu wypadało zawsze odpowiednio wcześniej o tym informował. Jednak i tu spotkała mnie niespodzianka. Yard się nie pojawiał. Była 20:15. Trzeba, więc szukać kolejnego zawodnika. Zupełnie zrezygnowany i załamany napisałem do Kalosa. Chłopak wyraził chęć gry,ale niestety jego TMN nawaliła. Wtedy kiedy już zacząłem ustalać inną formę meczu na serwer wszedł gracz o tajemniczym nicku - Marcin. Tak naprawdę nie wiedziałęm jak on jeździ, ale nie miałem już innego wyjścia.
Tak to udało nam się skompletować 5-ę graczy i około godziny 20:30 zaczęliśmy meczyk na mapie NC-Bowser-A.
Początkowo nie wyglądało to dobrze. Przegraliśmy ze dwie rundy a nasza jazda pozostawiała wiele do życzenia. Jednak nastąpiło przebudzenia nawro i mor_olo, którzy nawiązali równą walkę z najlepszym zawonikiem Białorusi - ya. Ja również starałem się dotrzymać im kroku. Na pochwałę zasługują też Akira i Marcin, którzy tak naprawdę dobrze nie znali tras, a byli w stanie nawiązać równą walkę z zawodnikami białoruskimi. Tak, więc po wielu wyrównanych rundach sytauacja nie była najlepsza ponieważ BLR prowadziło 6:5. Po wielu perturbacjach związanych z faktem, że BLR czasami nie wciskało DEL jak się ich o to prosiło, musieliśmy zrestartować mapę i rozpocząć ostateczne starcie. Pierwszą rundę wygraliśmy i doprowadziliśmy do remisu 6:6. Przed nami była ostatnia decydująca runda, a na niej [BLR]ya popełnił poważny błąd i musiał się wycofać z wyścigu co pozwoliło nam swobodnie dotrzeć do mety na pierwszych pozycjach. Po tym wyścigu rozpoczęły się protesty Białorusi, która twierdziła, że ya miał jakiegoś laga i dlatego popełnił błąd. Doszło nawet do tego, ze zgodziliśmy się na powtórzenie tej rundy. Zrestartowaliśmy mapę i [BLR]ya zniknał. Wtedy rozpoczęły się dyskusje co dalej. Zaczęły pojawiać się nowe propozycje co do liczebności dużyn - 4vs4, potem nawet 3vs3. Jednak niespodziewanie główny sprawca tego zamieszania pojawił się tak nagle jak zniknął i znowu mogliśmy zacząć grę. Wtedy stała się rzecz, której chyba już nikt z nas nie oczekiwał. Na serwer wszedł Yard. Co prawda zaspany, ale przynajmniej dobrze obeznany z trasami.
Jednak w drugiej rundzie na trasie NC-Bowser-B nie byliśmy w stanie nawiązać walki z reprezentacją Białorusi. Gracze BLR jeździli bardzo równo, skutecznie i nie popełniali dużo błędów co pozwoliło im wygrać 7:2. Nie będę wspominał o komplikacjach jakie nastąpiły po opuszceniu serwera przez MOR_OLO, kiedy to do gry powrócił znowu Akira. Poza tym znowu posprzeczaliśmy się o rezultat, kiedy to [BLR]ya zakwestionował nasze zwycięstwo bo jeden z graczy [BLR] wycofał się. [BLR]ya nie zanotował jednak drobnego faktu, że rezygnacja gracza białoruskiego była związana z poważną kolizją i brakiem możliwości kontynuowania jazdy

.
No i nadeszła 3-a decydująca runda. Stan meczu 1-1. Obydwie ekipy prezentujące podobny poziom podczas rozgrzewki. Zapowiadała się pasjonująca i wyrównana runda. I taka też była. Tutaj swoją klasę pokazał nawro, który jeszcze raz udowodnił, że trasy LAPS to jego specjalność. Wygrał większość wyścigów, a dobra jazda pozostałych zawodników teamu POL pozwoliła nam na odniesienie pewnego zwycięstwa 5:2. Dzięki temu wygralismy cały mecz: 2:1.
Polska reprezentacja TMN po dotkliwej porażce z Brytyjczykami pokazała, że potrafi wygrywać. Godny podkreślenia jest fakt, że graliśmy w osłabionym składzie. Nasze szeregi zasilili dwaj zawodnicy,którzy tak naprawdę nie mają dużego doświadczenia meczowego w TMN i prawdopodobnie było to ich pierwsze spotkanie. Mowa tu oczywiście o Akirze i Marcinie, którzy naprawdę pokazali się z bardzo dobrrej strony i zaprezentowali przyzwoite umiejętności. Dobrze jeździli też podstawowi gracze naszego teamu - Yard, nawro i mor_olo. Jednym słowem odnotowaliśmy bardzo dobry występ i miejmy nadzieję, że to zwycięstwo podniesie morale naszej drużyny przed arcytrudnym meczem przeciwko reprezentacji Belgii.