Page 1 of 1
Kryzys & Nie tylko
Posted: 19 March 2009, 20:02
by gregorian
"Latajac" po stronach forach itp. znalazlem fajne Artykuły , może nie wróża one nic dobrego dla Świata ani Gospodarki ale dobrze się czyta i można się dużo dowiedzieć
1.USA zaczynają pękać? 11 stanów rozpoczęło walkę o "suwerenność"
http://wiadomosci.onet.pl/1937528,441,item.html
2. Koniec świata za trzy lata?
http://wiadomosci.onet.pl/1548378,2677, ... skart.html
3. Austria: nieoczekiwane wyznanie Josefa Fritzla
http://wiadomosci.onet.pl/1937538,441,item.html
Kryzys & Nie tylko
Posted: 19 March 2009, 20:43
by Diav3l
Hehe, jak zwykle ludzie wykorzystują innych ludzi wierzących w koniec świata. W sumie nie ma co się dziwić, spory zarobek. Dziwi mnie tylko, że osoby wykształcone i inteligentne wierzą w takie brednie, nie poparte żadnymi racjonalnymi dowodami.
Kryzys & Nie tylko
Posted: 19 March 2009, 20:46
by envy
chetnie bym obejrzal film sci-fi o nibiru ^^ trochę się naczytalem
sparafrazuje pewne powiedzenie internetowe
cu@2012 ;]
Kryzys & Nie tylko
Posted: 19 March 2009, 21:28
by Lox
i tak każdy wie, że w 2077 będzie III wojna światowa.
Kryzys & Nie tylko
Posted: 19 March 2009, 22:08
by Szynpol
No bo wiesz lox. Od 2012 do 2077 jest trochę czasu.

Ludzie ktorzy wymyslja takie brednie chyba nie pomysleli o tym ze w 65 lat cywilizacja się nie odrodzi ...
Kryzys & Nie tylko
Posted: 19 March 2009, 22:27
by Mały
oj tam nie znacie się, w 2012 będzie koniec świata, ale wynikający tylko i wyłącznie z racji tego, że Polska i Ukraina organizują mistrzostwa Europy ;p
Kryzys & Nie tylko
Posted: 19 March 2009, 22:55
by envy
lox my wiemy ^^ => war, war never changes :F
Kryzys & Nie tylko
Posted: 19 March 2009, 23:06
by iam
Polecam lekturę przepowiedni x.72 Nostradamusa... nie pisze, że koniec świata będzie w 2012... tylko:
L'an mil neuf cens nonante neuf sept mois
Du ciel viendra un grand Roy d'effrayeur
Resusciter le grand Roy d'Angoulmois.
Avant apres Mars regner par bon heur.
Du ciel viendra un grand Roy d'effrayeur "Z nieba zstąpi wielki król trwogi". Podobnie jak w przypadku innych używanych przez Nostradamusa zwrotów, także wyraz przywołany przez niego w tym czterowierszu nie jest jasny. Effrayeur oznacza "alarmować", "tworzyć". Jednak jeśli dodamy do niego głoskę d, otrzymamy wyraz defrayer, zabawiać. Rzeczownik frayeur oznacza strach. Niektórzy z komentatorów wybrali właśnie to ostatnie znaczenie, widząc w przywołanej przez Nostradamusa postaci "wielkiego króla strachu". Można doszukiwać się jeszcze innych znaczeń wyrazu effrayeur, ponieważ francuski czasownik rayer znaczy wykreślać. W ramach Zielonego Języka wszystkie te znaczenia znajdują zastosowanie w czterowierszu i można przypuszczać, iż Nostradamus celowo posłużył się tym dziwnym słowem, aby zamknąć w nim kilka znaczeń.
Gdy Nostradamus pisał swoje proroctwo (1 marca 1555 roku), Gabriel panował już od 28 lat. Jeśli od 4005 odejmiemy 28 lat, otrzymamy rok 3977. Można w nim widzieć numerologiczny anagram roku 3797, na który Nostradamus wskazywał w innym wierszu jako na rok zakończenia swoich przepowiedni. Jak widać, nasz wizjoner przestawił dwie środkowe cyfry, ukrywając tym samym bezpośredni związek swoich proroctw z cyklem siedmiu planetarnych aniołów.
....... Miesiąc (jedna dwunasta) liczącej 354 lata i 4 miesiące ery w systemie Trithemiusa ma około 29 i pół roku. Zgodnie z pierwszą linijką omawianego czterowiersza zapowiadane w nim wydarzenia mają się spełnić w siódmym miesiącu Ol, czyli 7x29 i pół roku po objęciu władzy przez archanioła Michała, czyli 206 i pół roku po pierwszym roku ery słonecznej, a wiec w roku 1881. Z powyższych obliczeń wynika, że proroctwo zawarte w czterowierszu X.72 można odnosić do roku 2087.
....... Jednej rzeczy możemy być w zupełności pewni. Niezależnie od tego, czy proroctwo to należy łączyć z rokiem 1999, czy też 2087, nie ulega wątpliwości, że nie wieści ono końca świata. Wizjoner wyraźnie wskazuje, ze jego "astronomiczne strofy" dotyczą dziejów do roku 3797.
Biorąc pod uwagę, że Nostradamus, jeśli pisał prawdę, potwierdził jakieś ogromne wydarzenie nie w roku 2012, czy 2077. Tylko w roku 2087. Zakończenie wizji Nostradamusa przypisuje się rokowi 3797, więc, tak, czy siak, w 2012, 2077, 2087 nie może być końca świata ;> Jedynie może zdarzyć się coś, co będzie wydarzeniem na skalę światową, lecz końcem świata to zapewne nie będzie

Kryzys & Nie tylko
Posted: 19 March 2009, 23:52
by SykeS
Kryzys & Nie tylko
Posted: 20 March 2009, 8:47
by Voj4k
to są brednie jak za 3 lata ma niby zmienic się bieg pola magnetycznego czy jak tam to chyba już odczywalibysmy skutki w mniejszym stopniu bo takie coś nie dzieje się w 10 sekund.
Kryzys & Nie tylko
Posted: 20 March 2009, 9:04
by IrRed
Problem ludzkości polega na tym, że wydaje jej się, że jest pępkiem wszechświata, o świecie już nie wspominając

. Wystarczy zwrócić uwagę na niektóre fakty:
- 2.5 mld lat temu-rozpoczęcie kształtowania się globu ziemskiego
- 200 tys.lat temu-homo sapiens
- 140-30 tys.lat temu-człowiek neandertalski
- 40 tys.lat temu-homo sapiens sapiens
- A.D. ~1200 początki wróżenia końca świata, czyli jakieś 800 lat temu
Przypuszcza się, że Słońce powstało około 4,6 miliarda lat temu. Zawartość wodoru w jądrze młodego Słońca wynosiła ok. 73%, obecnie już tylko 40%. Gdy zapasy wodoru wyczerpią się, co nastąpi za mniej więcej kolejne 5 mld lat Słońce zmieni się w czerwonego olbrzyma i pochłonie kilka najbliższych planet. Jak dla mnie to będzie koniec świata i to taki ostateczny

. Zatem jeśli do tego czasu sami się nie wykończymy lub nie zrobi tego za nas jakaś rozpędzona kometa, czy inna asteroida lub meteor to raczej koniec świata szybko nam nie grozi

. Należy również nadmienić, że jeśli ktoś obawia się że przywali w nas przysłowiowy grom z jasnego nieba (czyt. właśnie jakaś zainteresowana bliskością z naszą matulą Ziemią kometka na przykład) to trzeba wziąć pod uwagę, że 3 lata w ujęciu wszechświata czy nawet układu słonecznego to naprawdę mało czasu

.
Także ja osobiście jestem spokojny

Kryzys & Nie tylko
Posted: 20 March 2009, 9:30
by Scrappler
to ja może o małych końcach świata, takich trochę bardziej realnych

:
mini koniec świata jest wedlug mnie gdy:
dowiadujesz się, że twój wynik jest pozytywny...(bo ktoś pomylił probówki...nc)
pracujesz całe życie a tu np: przychodzi woda i zabiera wszystko a pani w ubezpieczeniu mówi, że niestety ale spóźniłeś się z płatnością o 3 dni 4 lata temu i kaski nie będzie...nc
kupiłeś za całe oszczędności kradziony samochód i wyszło to na jaw przy rejestracji...nc
jest wiele końców świata, każdy ma swoje i każdy ma inne ale te powyżej ja miałem albo mi bliscy i są to prawdziwe końce świata
ciao
(Dodano 20 marca 2009, 9:38)
a i dodam jeszcze jeden koniec świata...mam dzieci w wieku wielu z was i koniec świata jest gdy:
znalazły się narkotywki w kieszeni...
nie wraca do chaty i nie daje znać długi czas (ja tracę włosy na głowie)
pan doktor mówi że niestety twój następca ma poważną chorobę...i na chooosteczkę człowiek tyle zapier....a jak ani kasa ani nic... nie da rady...
itp... to są mega mini końca świata i niestety zbyt często fundowane....
powyższych nie miałem jeszcze ale mieli zanjomi i przeżwałem ICH koniec świata z nimi

(
Kryzys & Nie tylko
Posted: 20 March 2009, 10:00
by envy
przepowiednie nostradamusa sa z dupy wziete tak naprawdę, nie pamietam czy to było na national geographic czy na discovery, mowili o nostradamusie i wnioskiem koncowym było, ze wydarzenia, ktore się odbyly (jak Hitler itd.) sa podciagane pod jego przepowiednie, a cale jego wrozenie opierało się na zalozeniu, ze to co już było powtorzy się jeszcze raz
czy będzie koniec swiata czy nie to i tak ludzkosc przezyje (czytalem jakieś artykuly o Nibiru o tym, ze rzady przygotowuja w tajemnicy schrony, gromadza w nich nasiona itd. by zapewnic przetrwanie)
Kryzys & Nie tylko
Posted: 20 March 2009, 13:24
by Wally
koniec swiata - zal tytul... onet jak i inne wp i inne pierdolone w dupe fakty i super expressy których z calego serca nie nawidze, przeinacza tytul... nie ma co im wierzyc. Na takich portalach pisza wiadomosci typu:
Tytul "Megagwiazda Chelsea pobiła policjanta"!
a w newsie dalej jest napisane "Branislav Ivanovic, gracz Chelsea popchnal policjanta gdy ten..." itd... Wiec szkoda czasu i nerwow zeby takie coś czytac.
Wracajac do sedna sprawy, zrobiono coś typu, z "mam zielone zęby" ucieto "zielone" i zostalo "mam zęby" ... Przeciez w pierwszym zdaniu pisze ze to koniec swiata jaki znamy ;d Zadnego konca swiata nie będzie... Co najwyzej cykliczne przebiegunowanie, ktore zdazalo się wielokrotnie w przeszlosci (sa na to dowody, niektore miejsca maja jakas zwiekszona aktywnosc magnetyczna, która jest tylko na biegunach, dlatego podejrzewa się, ze kiedyś np tym biegunem były Chiny) itd...
jeb** fakt, wp, onet, super express, zycie na goraco, pudelka itp...
pozdrawiam
Kryzys & Nie tylko
Posted: 20 March 2009, 14:27
by Abszt
Z gazet proponuję czytać
RZECZPOSPOLITĄ - jedyne w miarę niesubiektywne źródło informacji
Co do końca świata - wg kalendarza Majów w grudniu 2012 roku ma być ostatni, piąty koniec cyklu i wtedy coś się stanie. Jeśli chodzi o przemianowanie biegunów to nie będzie to nagłe wydarzenie, lecz już wcześniej tego roku lub wcześniejszego aktywność płyt tektonicznych byłaby bardzo widoczna, więc nie musi to być akurat to. Można wszystko podpiąć pod to. W 2001 czy 2002 roku czy którymś innym planety utworzyły krzyż co miało być przyczyną różnych kataklizmów globalnych. Jakoś żaden kontynent się nie rozpadł. Jeśli nastąpi jakieś zlodowacenie to ludzie spokojnie sobie poradzą, szczególnie w Europie, Azji czy Ameryce Północnej.
Jeśli chodzi o ocieplenie klimatu to czegoś takiego nie ma. Tak pierdolą organizacje od ochrony środowiska aby od firm produkujących wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia (nawet o znikomym stopniu) wyciągnąć jak najwięcej kasy, która i tak nie idzie na ochronę środowiska.
Jeszcze zostaje kwestia podziemnych wulkanów pod Yellowstone czy gdzieś tam jeszcze - ale tutaj akurat cały świat nie byłby zagrożony, jedynie Pacyfik i Ameryki.
Co do końca świata - odpowiedź poznamy w grudniu 2012 roku. Będzie lub nie będzie. Mi to zwisa, akurat w tych dniach mogę być napity i koniec świata dla mnie wtedy będzie gdy będą chęci i kasa a wódki nie będzie... .
Kryzys & Nie tylko
Posted: 20 March 2009, 15:05
by Fan
Ja tam 18 kończę w grudniu 2011, więc git.