Przypomnijmy najpierw, co działo się w Berlinie. Pierwszego dnia Shadow pojechał czasówkę, która poszła mu mocno średnio - zaliczył jeden z gorszych wyników, potem jeszcze odpadł z drabinki zwycięzców po przegranej z Bergiem i Munkeholmem i miał się następnego dnia zmierzyć w drabince przegranych z Pezim i... ponownie Munkeholmem. Nocował jednak po koleżeńsku u Jakuba, zamiast w hotelu z innymi polskimi graczami biorącymi udział w SEC, i wyszło z tego to, co wyszło - o parę piw za dużo i trzygodzinne spóźnienie się na rozgrywki Trackmanii. W efekcie Shadowa z turnieju wyrzucono i sklasyfikowany został na dziewiątym miejscu, wyprzedzając tylko bliżej nieznanego Rumuna o nicku Air (za tm-rankings.com). Dzięki prawdopodobnie nietrzeźwemu spamowi Jakuba i Shadowa w temacie o PL9 dowiedzieliśmy się, jak do tego doszło.
Minęło kilka dni i oto na różnych serwisach pojawiają się najpierw wzmianki, a potem pełen artykuł o haniebnej postawie gracza Trackmanii. Autorem artykułu jest lecho, gracz NFS, znany nam już z paru innych wystąpień dających się na ogół streścić słowami "Trackmania to jakaś platformówka z samochodami, prawdziwie realistycznym symulatorem jest tylko Need For Speed". Choć tym razem oszczędził sobie krytyki sceny jako takiej, skupił się jednak na graczu [POL], skrupulatnie wytykając mu błędy i nie stroniąc od określeń pokroju "Jak można postąpić tak nieodpowiedzialnie, dzień wcześniej wnosząc na SEC-ową scenę polską flagę?!". Cały artykuł możecie znaleźć na stronie FX (link: http://frag-executors.com/artykul/wstyd.html).
Shadow faktycznie wnosił polską flagę, natomiast nie był do tego początkowo desygnowany. To raz. Dwa - Shadow nie jechał tam za pieniądze Voodoo Gaming i nie jestem nawet pewien, czy w ogóle tam ich reprezentował, bowiem pojechał wyłącznie na zaproszenie organizatora imprezy, firmy Samsung, która opłaciła przejazd. Trzy - wyraźna sugestia (by nie powiedzieć: żądanie) w kierunku Voodoo Gaming, by w obliczu tak czarnego PR wyrzucić Shadowa jest o tyle śmieszna, że czarny PR jest tworzony w sporej mierze właśnie przez lecha, który chyba jako jedyny zdecydował się poświęcić pełen artykuł właśnie tej sprawie, i to od razu na stronie jednego z najpopularniejszych (z racji ich drużyny w CS) multigamingów w Polsce. Mogę sobie wyobrazić, jak, dowiedziawszy się o tej sytuacji, zacierając ręce pisał tekst jako osoba nijak przecież z Trackmanią (poza własną niechęcia) niezwiązana. Skąd jednak się o tejże sytuacji dowiedział?
Mamy tu kilka możliwości, przyjrzyjmy się zatem jednej z nich. Powszechnie wiadomym faktem było, że Shadow nie spędził nocy z polskimi graczami w hotelu, w związku z czym nie wiedzieli, co robił w tych godzinach. Samo to mogło stworzyć plotki o imprezowaniu zawodnika [POL], ale to przecież nie to samo, co fakt. Posty Jakuba i Shadowa w temacie o PL9 były publicznie dostępne, pytanie jednak - kto spoza sceny w ogóle by ich tam szukał? "Dowody" bodajże dzień lub dwa później zniknęły już z ostatnej strony tematu, w związku z czym wyśledzenie ich w tym momencie byłoby dodatkowo utrudnione dla kogoś, kto nie wiedziałby, gdzie i czego szukać. Innymi słowy możliwe jest, że znalazł je i przekazał różnym serwisom ktoś, kto na forum tmpl regularnie zagląda. (Wzmianka o imprezowaniu Shadowa pojawiła się np. na nicegame.pl, do czego jeszcze wrócę.)
Tu wkracza pewna osoba, która właśnie na nicegame.pl napisała "Wez pod uwagę przy pisaniu oswiadczenia, co pisal Shadow oraz Jakub ma tmpl.info
To w4rlike, znany również nam manager Universal Soldiers.
To jeszcze nie jest absolutny dowód na to, że to właśnie on ujawnił i rozgłosił, co Shadow robił między jednym a drugim dniem rozgrywek SEC, ale radosny ton i wręcz zapisywanie na dysku zrzutów ekranu z forum tmpl może świadczyć o tym, że jakiś interes w nakręcaniu całej sytuacji miał.
Zgrzyty na linii [POL] - US (ale nie TCW!) dało się odczuć szczególnie od czasu, gdy stało się jasne, że na Polish League 9 zabraknie dotychczasowych mistrzów Polski. Siłą rzeczy (własny teren) więcej było ataków na US i w4rlike'a niż na [POL] czy innych krytykujących tę decyzję. Z jednej strony nie chcę wierzyć, że ktoś mógłby się w taki sposób odgryzać za nieprzychylne komentarze, z drugiej jednak strony okoliczności przemawiają do mnie dość solidnie. W komentarzach do artykułu na nicegame.pl (http://www.nicegame.pl/polacy-z-trzema-krążkami) w4rlike wręcz domaga się szerszego opisania całej sprawy, twierdząc, że jeden akapit to za mało. Jaka jest więc jego rola w nagłośnieniu niedyspozycji i spóźnienia Shadowa na drugi dzień SEC? Nie mnie oceniać, ja staram się jedynie przedstawić tu fakty, dlatego też popatrzmy na drugą stronę medalu.
Shadow, wymieniany w artykułach nawet z imienia i nazwiska, bez wątpienia zaszkodził sobie. Jeśli z całej tej sytuacji zrobi się jakieś Shadowgate czy inna afera, może też ucierpieć na tym cała scena Trackmanii i to w paru kontekstach, choćby wsparcia ze strony multigamingów lub uwzględniania TMNF w turniejach zarówno online'owych, jak i offline'owych. Nie znam zdania wszystkich graczy TCW, ale jestem przekonany, że w razie kłótni i przerzucania się argumentami wzięliby stronę w4rlike'a, którego lubią i szanują, i który dba o ich interesy. Taki kredyt zaufania raczej nie bierze się znikąd. Ponadto większość naszej sceny będzie prawdopodobnie teraz dodatkowo skora podejrzewać US z racji pominięcia w swoich startach turnieju PL9 na rzecz czwartej ligi CPS na ESL-u. Napiętnowanie wyrzucenia Shadowa z SEC wydaje się też słuszne z punktu widzenia profesjonalnych graczy, którzy od dobrej zabawy na LAN-ie wyżej cenią sobie dobre wyniki; zdecydowanie bardziej byłoby jednak na miejscu, by piętnowała je sama scena TMNF, a nie znany z publicznego okazywania niechęci wobec Trackmanii członek sceny NFS, mającej w Polsce od dawna problemy z bardzo małą ilością aktywnych graczy. Ja z kolei piszę ten felieton jako rozszerzony komentarz do artykułów na stronie FX i nicegame.pl, który w tamtejszych okienkach z pewnością by się nie zmieścił, nie wspominając już o tym, że na tmpl nie muszę się rejestrować.
Apeluję też o umiarkowanie w komentarzach zarówno tu, jak i na innych stronach, tym bardziej że np. lecho z chęcią rzuci się na te co bardziej emocjonalne i pokaże, że scena Trackmanii to same głupie żule niewarte uwagi.
PS. Bawi mnie, że na nicegame.pl piszą, jakoby na SEC zabrakło "głównych pretendentów do wygrania zawodów", przez co Shadow miał (to już tylko sugerują) znacznie większe szanse na zwycięstwo. No tak, bo Frostbeule, Carl, Pezi czy Bergie to same nikomu nieznane ogórki, a nieobecny Karjen (który jest, drodzy państwo niezorientowani, z tego samego kraju, co zwycięzca SEC'10) się rozmnożył i stąd liczba mnoga.
















