Haha.. to jeszcze dodam, że ogarnie mnie śmiech jak sobie pomyślę jak każda religia się wychwala. Każda jest najlepsza. Najwięcej ludzi ginie za to, kto którego czci Niewidzialnego Człowieka
Żadna religia się nie wychwala. Co najwyżej robią to idioci, którzy łączą swoje chore ideologie z religijnymi doktrynami. I najwięcej ludzi nie ginie z powodu wiary, ale z ludzkiej głupoty, gdzie głównie wiara staje się pretekstem do zabicia kogoś.
A i jeszcze jedno. Jest Bóg. Jedyną właściwą religią jest chrześcijaństwo. Ale taki Hindus? Czym on zawinił? Chłopina żyje skromnie. Jest uczynny, uczciwy, kocha swoich bliskich i nie uczynił żadnego grzechu. Poza tym, że nie wierzy w Jedynego Właściwego Boga Jezusa Chrystusa. No i co? I pójdzie do piekła mimo, że był cnotliwy? Chore.
Wypowiadasz się na temat jakiejś religii a jej nie znasz, co już wczesniejszym postem o tym dowiodłeś. Każdy niech sobie wierzy w co tylko chce. Dopóki nie krzywdzi drugiego człowieka lub siebie, jest super. To czy zostanie zbawiony czy nie, to już nie nasza sprawa. Każdy odpowiada przede wszystkim za swoje uczynki. Ja staram się żyć najlepiej jak tylko potrafię, kiedy tylko mogę, pomagam innym, szczególnie tym, których kocham, ale nie tylko... .
Widzę też, że ostatnio (szczególnie w internecie) jest duża krytyka Chrześcijaństwa, jakie to ono jest "blee". Najczęściej krytykuja ateiści, którzy chca dowieść jakie to zycie bez wiary byłoby dobre, ile wtedy nie byłoby wojen (wtedy najczęściej wspominają o wyprawach krzyżowych), ale nie tylko. Kiedyś też przeczytałem, ze ktos tam przeszedł na Buddyzm, bo jako jedyna religia nikogo nie krzywdzi itp. Totalny idiota czy ignorant? Nie wiem, ale jakby doczytał, to by się dowiedział, że buddyści również wymordowali znaczną część mieszkańców Azji, przez co swego czasu 35 mln (!) samych kapłanów odmówiło przejścia na buddyzm - takie mieli z nimi złe wspomnienia (czytałem o tym w Nexusie, jest ksiązka na temat Buddyzmu jakiego nie znamy, nie wiem czy została wydana w Polsce). Choć najbardziej znane jest to, że jak mnisi buddyjscy zdecyduja o tym, że dane dziecko będzie w przyszłości złe, to obdzierają je ze skóry. Nie będę tez pisał o ciemnych stronach Hinduizmu czy o fundemantaliźmie islamskim, żadna religia nie ma na celu mordowania innowierców czy kogos obego. Każda zgodnie twierdzi - zyj poczciwie a zostaniesz wynagrodzony po smierci. Tylko oczywiście zawsze znajdzie się ktoś, kto inaczej zrozumie Pismo Święte lub wykorzysta je dla własnych celów. "jesteśmy ludźmi, popełniamy błędy" - słyszę najczęściej, oby jednak ów błąd nie kosztował czyjegos życia... . Przynajmniej ja tak uważam i staram się... . Jednak trudno wypowiadac się na tematy religijne, już pisząc tego posta brnałem coraz głębiej i mozna się w tym naprawdę pogubić, więc dużą część tej odpowiedzi skasowałem.
A tak btw to offkors "Wierze w Boga, Pana.. wszystkie rzeczy widzialne i niewidzialne.." ale chęć zysku przez księży i ich zakłamanie, ludzi, którzy ponoć służą Bogu mnie po prostu załamuje.. i jakoś tak sceptycznie jestem do tego nastawiony. Kasa, kasa i jeszcze raz kasa. W sumie na ten temat to można gadać i gadać ;]
Tutaj znowu generalizujesz. Nie będę pisał, że ksiądz też człowiek i ma prawo do błędu. Taka osoba jest księdzem i wie co ślubuje, tym bardziej szkoda jeśli się widzi takich kapłanów. Ale to tylko wyjatki, które nagłasniaja media. Ilu z was słyszało "ksiadz potrącił dziecko mając we krwi tyle i tyle promili", pewnie wiele razy. Ale te "wiele" w stosunku do ilości takich wydarzeń nie przekracza pewnie jednego procenta. Są tez wspaniali księża, ale o nich się nie mówi, bowiem bardziej atrakcyjna dla prasy czy telewizji jest śmierć, nieszczęście. Niestety.
A co do podziału graczy na starszych i nowych: Nowi zawsze będa mieli cięzkie poczatki. Starsi mają autorytet, sa bardziej znani, na ich temat mozna coś powiedzieć - maja to, co dopiero nowy musi pokazać. Tak jest niemal wszędzie.
Co do mnie możecie mówić, ze jestem nowy, bo na tej stronce jestem zarejestrowany od niedawno, choć niektóre posty czytałem od dłuższego czasu a w sama trackmanię gram od ponad roku, ale wszelkie podziały jeśli takie istnieją, mnie nie obchodzą. Ja robię swoję, nie muszę szukać akceptacji kogoś "starszego" jak niektórzy. Gram w trackmanię, sprawia mi to przyjemność, mam umiejętności takie jakie mam, to mi na dzień dzisiejszy wystarcza. Koniec kropka.