Mądry topic.

Dyskusje o darmowej wersji TrackManii
kyzzn
Ostra jak żyleta
Posts: 412
Joined: 16 March 2008, 1:14

Mądry topic.

Post by kyzzn »

Redzik, super z tymi kolegami z Syrii! :D To lubie :D Przez krzeselko przed moim biurkiem w pracy przewinelo się już tylu reprezentantow roznych panstw/kultur/religii (od Szwecji, przez Hiszpanie, Izrael, USA, Japonie, Australie, Tybet, Pakistan, Turkmenistan, Brazylie, Argentyne po Zimbabwe i Nigerie i wiele, wiele innych), a wszyscy ludzie - młodzi czy starzy - usmiechnieci, pelni wigoru i rozumiejacy multikulturalizm :) I nawet Irakijka i Pers się bardzo lubia :D Wniosek: zawsze i wszedzie mozna się ze soba kulturalnie dogadywac, przy czym takie rzeczy jak kolor skory czy wyznanie nie maja znaczenia :) Polecam przyjaznic się z ludźmi z innych krajow, wyjezdzac na jakieś Erasmusy czy inne wymiany i w ten sposob wzbogacac się wewnetrznie:D:D:D Jak już Redzik napisal - inne religie i kultury moga być (i sa!) naprawdę fascynujace :D
ImageImageImage
Fefan
Zaczyna szaleć na ulicach
Posts: 354
Joined: 07 March 2007, 14:55

Mądry topic.

Post by Fefan »

envy wrote:@diav3l, czy to, ze gram dużo gorzej niz ty daje ci prawo do obrazania mnie? ciagle mowicie o urazeniu czyichs uczuc religijnych a obrazac bezposrednio już wolno?
nie to ze grasz gorzej. W tym wypadku gra nie ma nic do rzeczy. Prawo do obrazania was daja wasze wypowiedzi, ktore obrazaja innych. Wypowiedzi, za ktore nie raz na ulicy Maybe (np. ten zart o ciastkach) i nie tyllko on, dostalby baty i to nie male. Tutaj pozostaje tylko polecic sposob Jarka. może serio paru osobom by to zrobilo na dobre.
Khasius
ESWC.pl 2k8 winner
Posts: 554
Joined: 23 March 2006, 16:22
Location: Piechowice

Mądry topic.

Post by Khasius »

Wszystko jest kestia indywidualnej interpretacji.
Im bardziej jest ktos za pewnym pogladem, tym bardziej negatywnie odbiera poglady przeciwne.

Interpretujcie se to jak chcecie. :wink:
Image
User avatar
IrRed
Emerytowany Admin
Posts: 1013
Joined: 15 September 2007, 13:04
Location: Kraków
Contact:

Mądry topic.

Post by IrRed »

Serio Khas. Nie chodzi mi o poglądy, a jedynie o sposób ich przedstawiania. To potrafi stworzyć tą subtelną różnicę, dzięki której ludzie żrą się miedzy sobą, lub razem jedzą z jednego talerza. Niby w obu przypadkach chodzi o jedzenie, a jednak różnica jest.
Image
Image
Image
h0lus 9:42:39
dobra ja ide kupic duży pokoj
User avatar
PITMaN
Pirat drogowy
Posts: 813
Joined: 18 October 2006, 18:07
Location: Gdąńśk

Mądry topic.

Post by PITMaN »

ehhh...trochę postów przybyło... czuje się trochę winny że taki konflikt zaistniał na linii Maybe-reszta tmpl. Ja coś naburknąłem, chybeck o tym wspomniał, maybe się trochę pobudził a reszta za nim w pogoń. Trochę to wyglada jak gryzienie najmniejszego amstafa. Da się to jakoś załagodzić?
Image
Image
Image
User avatar
Winiacz
Pirat drogowy
Posts: 806
Joined: 13 June 2008, 10:57
Location: Wałcz

Mądry topic.

Post by Winiacz »

PITMaN wrote:
a co do porannych problemów, nie wiem czemu, ale od jakiegoś czasu zawsze kiedy rano już zaczynam oczęta otwierać czuję taką suchotę w gardle że aż język trze o nadniebienie, kompletnie śliny nie czuje, prawdziwa sahara, od razu zaznaczam że żadnych trunków oduzających nie spożywałem dzień wcześniej....

ktoś mi pomoże?
Chodzi o to że podczas snu oddychasz przez otwarte usta... jeśli oddychasz nosem to tego nie masz
Image
User avatar
Egzegezy
Zaczyna szaleć na ulicach
Posts: 333
Joined: 06 July 2008, 8:10

Mądry topic.

Post by Egzegezy »

Nie ma to jak nazwać temat mądrym, by zamaskować tępotę wypowiedzi.

Tym bardziej poruszanie tematów religii w stylu:" JA w to wierzę, więc TO jest jedyną prawdą" zbyt mądre nie jest.
User avatar
iam
Admin Mniejszy
Posts: 2479
Joined: 27 November 2007, 21:04
Location: Ruda Śląska

Mądry topic.

Post by iam »

ch**, miałem się nie włączać w dyskusję, ale to zrobię :)

Tematy religijne zawsze były kwestią sporną, nie tylko na tym forum. Wszędzie. Kwestią tego, jak to napisał fefan: prawo do obrażania Was dają wasze wypowiedzi, które obrażają innych. Tu się zgodzę, chociaż według mnie, jest to kwestia nie tego, że reszta ma prawo mnie obrazić, bo napisałem coś chamskiego, lecz kwestia tego, kto jest jak wrażliwy na krytykę wyznaniową. Sam zaraz dostanę jakiegoś warna czy mnie obluzgacie, bo powiem, że jestem ateistą. Ale dziwi mnie to, jeśli ktoś wrzuca na mnie, że jestem ateistą, czemu to robi? W tym momencie idziemy dalej, do myślenia stereotypowego. Czytając części tegoż tematu, Marta napisała, że wyznanie, kolor skóry nie są ważne. Zgadzam się z tym w stu procentach. Ja się zgadzam. A Wy? To zależy od Waszego "oddania" względem religii. Ile razy wyrzuciliście Wyznawców Jehowy za drzwi, kiedy próbowali Was nawrócić? A wyrzuciliście ich z zasady, bo to Jehowy? Czy wysłuchaliście ich, potem stwierdziliście "glupoty", i dopiero wtedy ich wyrzuciliście? Tak jak mówiłem, jestem ateistą. Nie wierzę, mimo, że byłem ministrantem ponad 3 lata. Czemu więc nie wierzę? Powyższy przykład miał służyć temu, by zobrazować, że społeczeństwo rozgranicza się na dwie grupy: ludzi myślących stereotypowo oraz takich, którzy najpierw poznają, dogłębnie zbadają sprawę, dopiero potem wyrażą swoją opinię. Teraz kończę, możecie bluzgać, pozdro;)
User avatar
PITMaN
Pirat drogowy
Posts: 813
Joined: 18 October 2006, 18:07
Location: Gdąńśk

Mądry topic.

Post by PITMaN »

Chodzi o to że podczas snu oddychasz przez otwarte usta... jeśli oddychasz nosem to tego nie masz
to teraz przynajmniej wiem że w nocy chrapie (to by tłumaczyło worki pod oczami młodszego ;p)

mam kolejne pytanie: kim JA jestem? w kościele nie byłem od kilku ładnych miesięcy(czytaj >15), a mimo to obchodzę wszelkie nam w polsce znane święta, od razu zaznaczam że nie tu mowy o przyzwyczajeniach, nawykach czy rutynie, bardzo lubię kolędy, ubierać choinkę. Kolejne dla mnie zagadkowe pytanie to sprawa świadków Jehowy, kiedy przychodzą do mnie to otworzę im drzwi(czemu nie, nie zawsze tłumaczą te swoje poglądy na wiarę), mam wśród nich paru sąsiadów, na ogól czasem posłucham jak oni to widzą, ale mimo to nie zmieniłem swojego wyznania. Czekam na obiektywną odpowiedź jakie jest moje wyznanie? Czy ja jestem katolik, ateista, czy może świadek Jehowy? Czy może w ogóle nie mam wyznania?
Image
Image
Image
Lox
Moderator
Posts: 2600
Joined: 21 January 2008, 13:45
Location: Skąd: Skąd: Skąd:

Mądry topic.

Post by Lox »

To się chyba nazywa "katolik niepraktykujący" ;d
SykeS
Pirat drogowy
Posts: 517
Joined: 05 May 2007, 16:27

Mądry topic.

Post by SykeS »

Jk 2,19
"I Now Walk Into the Wild"
Christopher McCandless
User avatar
PITMaN
Pirat drogowy
Posts: 813
Joined: 18 October 2006, 18:07
Location: Gdąńśk

Mądry topic.

Post by PITMaN »

hmm... nie wymieniłem jednej kwestii, mianowicie chodzi mi o 10 przykazań, wiem że jakby im się przyjrzeć, to brzmią dosyć ogólnie, bo z tego co słyszałem to w innych wyznaniach chodzi o to samo. wracając do tych przykazań staram się ich przestrzegać (czasem podniose głos w dyskusji z rodzicami, ale to już czyste nerwy) kwestia się ima tylko tego że niechodze do kościoła, to co? jestem niepraktykujący? ktoś mądry mi kiedyś powiedział że kościół to rodzina, to ludzie a nie budynek-świątynia. To jak z tym jest?
Image
Image
Image
User avatar
Bilus
Moderator
Posts: 1172
Joined: 12 May 2008, 17:11
Location: Poznań
Contact:

Mądry topic.

Post by Bilus »

Kościół (z wielkiej) to wspólnota, kościół (z małej) to budynek w którym możemy pogłębić swoją wiarę i przyjąć Chrystusa do swojego serca.
Katolik praktykujący to taki, który chodzi do kościoła, modli się regularnie, chodzi do spowiedzi.
katolik niepraktykujący to taki, który nie robi wyżej wymienionych czynności, ale uznaje istnieje Boga w naszym życiu i obchodzi święta dotyczące bezpośrednio jego. Coś takiego. Głowy nie dam co do drugiej "definicji", coś tam może się mijać z prawdą.
Image
[4 more]
09-11.07.10 | AGL Belldeco Cup 2010 Stęszew
[...?]
User avatar
PITMaN
Pirat drogowy
Posts: 813
Joined: 18 October 2006, 18:07
Location: Gdąńśk

Mądry topic.

Post by PITMaN »

No cóż....trzeba przyjąć prawdę na twarz...mimo tego nie czuje się wcale gorszy do 'praktykującego'...heh czyżbym nie miał kompleksów :? musze sobie zadać to pytanie....
Image
Image
Image
User avatar
envy
Osiwiał za kierownicą
Posts: 2646
Joined: 04 May 2007, 12:29
Location: Ruda Śląska

Mądry topic.

Post by envy »

btw. maybe bardzo uproscil sprawe z tym "nadczlowiekiem", ale istota jego wypowiedzi nie zmienia się, otoz skad się wzial Bog i dlaczego stworzyl zycie "tylko" na naszej planecie, tego nie wiemy, ale uzywajac ludzkich motywow maybie to ujal najlepiej
User avatar
IrRed
Emerytowany Admin
Posts: 1013
Joined: 15 September 2007, 13:04
Location: Kraków
Contact:

Mądry topic.

Post by IrRed »

Może nie o to chodzi, by wszystko wiedzieć ;). Może chodzi o to, by 'nie widzieć, a uwierzyć'. Wiem, że niektórzy uważają, że wiara jest dla tych słabeuszy, którzy nie umieją wszystkiego ogarnąć rozumem, ale czy bezczelnością nie jest uważanie, że człowiek jest najwyższą istniejącą istotą ?! Oto jest pytanie ;)
Image
Image
Image
h0lus 9:42:39
dobra ja ide kupic duży pokoj
User avatar
Egzegezy
Zaczyna szaleć na ulicach
Posts: 333
Joined: 06 July 2008, 8:10

Mądry topic.

Post by Egzegezy »

A kto poda poprawną odpowiedź dostanie ciasteczko.
User avatar
IrRed
Emerytowany Admin
Posts: 1013
Joined: 15 September 2007, 13:04
Location: Kraków
Contact:

Mądry topic.

Post by IrRed »

Egzegezy wrote:A kto poda poprawną odpowiedź dostanie ciasteczko.
i oto jest przykład wybitnego posta ... n/c ... i powiedzcie, co teraz zrobić ?! Należy się warn, czy się nie należy ?!
Image
Image
Image
h0lus 9:42:39
dobra ja ide kupic duży pokoj
User avatar
szym
Team Poland
Posts: 193
Joined: 28 April 2007, 19:31
Location: Bukówiec Górny

Mądry topic.

Post by szym »

A też coś napisze, a co - w sumie ciekawy temat do dyskusji na święta.
Bilus wrote:katolik niepraktykujący to taki, który nie robi wyżej wymienionych czynności, ale uznaje istnieje Boga w naszym życiu i obchodzi święta dotyczące bezpośrednio jego. Coś takiego. Głowy nie dam co do drugiej "definicji", coś tam może się mijać z prawdą.
Tutaj się nie zgodze, bo jeśli ktoś jest katolikiem i za takiego się uważa to powinien sam z własnej nieprzymuszonej woli "spotykać się" z Bogiem w Kościele i przyjmować Komunię Św. I jeśli czuje się katolikiem to nie powinno mu to sprawiać żadnego problemu, więc sądzę że po prostu nie powinno być podziału praktykujący/niepraktykujący - albo jesteś w pełni katolikiem albo nie jesteś nim wcale.

A od siebie mam też małe pytanko właśnie do tych raczej nie wierzących (bo sam uważam się za katolika). Co wg Was będzie po śmierci... bo jeśli w nic nie wierzycie tzn. że jak umrzecie to co? Koniec? ciemność do końca... przez całą wieczność?

Z góry mówię, że nie mam tu na celu obrażanie ateistów ale po prostu ciekawi mnie właśnie zdanie na temat tego co będzie po śmierci.
Image
User avatar
Abszt
Pirat drogowy
Posts: 814
Joined: 05 November 2008, 23:45

Mądry topic.

Post by Abszt »

Na świecie jest wiele tajemnic. Odnosnie Boga można zadać tysiace pytań i nie uzyskać satysfakcjonującej odpowiedzi. Ale na tym opiera się też wiara. Zawsze bardziej jesteśmy skłonni uwierzyć w to co widzimy, czego byliśmy świadkiem niż np w ludziki z kopytami i rogami, którzy zostali w XVI czy XVII wieku wyrżnięci w pień. Kilkaset lat później zrobiono zdjęcie rozkładajacym się zwłokom, które faktycznie maja ludzkie postaci, kopyta zamiast stóp i wystajace różki z czoła. Czy cała historia to jedna wielka ściema czy prawda? Czy może ktoś sobie zrobił jaja? Nie wiadomo. To, czy to zaakceptujemy zależy od nas. Tak samo jest z wiarą w Boga. Są dowody na istnienie sił nadprzyrodzonych... Może to akurat Bóg i jego świta, a może coś innego. W każdym bądź razie kwestia wiary lezy głeboko w nas i to my decydujemy o tym czy wierzyc w Niego, to czy tamto, czy nawet w nic. Mamy wybór. Na tym polega istota człowieczeństwa. I to jest piękne. A czy dokonaliśmy odpowiedniego wyboru to się kiedyś okaże... .
Locked

Return to “TrackMania Nations Forever”