Całość w języku angielskim można przeczytać pod tym adresem.Byłem gotów na chińskie finały WCG, ale nie mogłem w to uwierzyć. Po norweskich kwalifikacjach dalej byłem tym przytłoczony i to, że lecę do Chin uświadomiłem sobie dopiero, gdy wsiadłem do samolotu w Amsterdamie (ciekawe ile miejsc zajmował - dop. red.). Chiny były cudowne, dużo lepsze niż przypuszczałem. Gościnność i zorganizowanie przezajebiste. a nas traktowano jak megagwiazdy. To była moja pierwsza podróż do Chin, w sumie nawet do Azji, jeśli nie liczyć Turcji jako kraj azjatycki, więc byłem bardzo podekscytowany tą kulturą, starymi budynkami itd. Po dwóch dniach zwiedzania (my tego nie mieliśmy, może nawet i lepiej^^ - dop. red.), po wizycie w rezerwacie pand oraz otwarciu, miał zacząć się turniej.
Grubas bloguje o tym, jak spędził WCG China z... mamą.
Grubas bloguje o tym, jak spędził WCG China z... mamą.
Fredrik "Bergie" Bergmann, brązowy medalista finałów World Cyber Games, napisał bloga o pierwszym roku spędzonym w Team Dignitas. Wpis dotyczy głównie rozgrywek toczonych pod banderą angielskiej drużyny, między innymi Wielki Finał World Cyber Games, na który... wybrał się razem ze swoją mamą. Poniżej przedstawiam fragment bloga w dość luźnym tłumaczeniu:
Grubas bloguje o tym, jak spędził WCG China z... mamą.
ja bardziej dziwie jak on się mieści do bolidu ;O
Grubas bloguje o tym, jak spędził WCG China z... mamą.
o k**wa, myslalem po tytule, ze to blog kruszyny xd
Grubas bloguje o tym, jak spędził WCG China z... mamą.
I'll be damn. skromny to on jest... "i crushed my opponents" damn, gdybym był tak zapatrzony w siebie jak on, to bym nie pisał takich rzeczy tylko w lusterko patrzył. głupio mi tak po nim jechać, ale jakoś wybitnie wygląda na takiego cFaniaka, który każdą okazję wykorzysta by wygrać, być w najlepszym zespole.
W dodatku to co napisał o Turcji
zależy w której części kraju by się znajdował, to by był albo w Europie albo w Azji. Jakby był (przed odkupieniem od ZSRR Alaski) na Alasce, to by napisał, że nigdy nie był w Ameryce, bo ZSRR to euroazjatycki kraj? ^^ może się czepiam, ale tylko troszkę 
W dodatku to co napisał o Turcji
Grubas bloguje o tym, jak spędził WCG China z... mamą.
Blog mnie jakoś nie zainteresował...tak sucho pisany, już nawet ten shaodw lepiej pseudohumoryzuje * ;P
A co do Turcji, Chybek ja tez byłem tam (równiez w azjatyckiej cześci) i zawsze sobie bajeruję że nawet w Azji byłem
ale wiesz to nie jest taka prawdziwa Azja mówiąc o odczuciach, a politycznie to zależy od punktu widzenia
Mnie jakoś nie oburzyło jak wyszukałem to zdanie o Turcji.
A co do Turcji, Chybek ja tez byłem tam (równiez w azjatyckiej cześci) i zawsze sobie bajeruję że nawet w Azji byłem
*... i wszystko jasne.
Grubas bloguje o tym, jak spędził WCG China z... mamą.
mor_olo wrote:Blog mnie jakoś nie zainteresował...tak sucho pisany, już nawet ten shaodw lepiej pseudohumoryzuje * ;P
Grubas bloguje o tym, jak spędził WCG China z... mamą.
shad! zapomniałeś? olo napisał tam gwiazdeczkę, także nie smutaj już :*damianhhh wrote:mor_olo wrote:Blog mnie jakoś nie zainteresował...tak sucho pisany, już nawet ten shaodw lepiej pseudohumoryzuje * ;Pa myslalem caly rok, ze jestem megafajny piszac te wszystkie bzdury na newsie, no ale dzięki ze chociaż po tym roku mnie uswiadomiles, ze na marne moje starania
Grubas bloguje o tym, jak spędził WCG China z... mamą.
Andrzeju, nie denerwuj się... 
*... i wszystko jasne.
Grubas bloguje o tym, jak spędził WCG China z... mamą.
prawdziwy rocker musi zwiedzieć wszystkie kontynenty morolo 
Grubas bloguje o tym, jak spędził WCG China z... mamą.
fail, tu nie ma andrzeja ;dmor_olo wrote:Andrzeju, nie denerwuj się...
