Jeśli w sondażach Komorowski straci poparcie do około 40% to zagłosuję na któregoś z tych dwóch, jeśli nie to zagłosuję na Kaczyńskiego. On przynajmniej potrafi rozmawiać z ludźmi (bardzo fajnie wypadł podczas spotkania z młodzieżą), ma poglądy i coś w tej głowie w przeciwieństwie do Komorowskiego, który po prostu jest durniem. Ale niestety większość naszego społeczeństwa to durnie i idą na wybory nie mając zielonego pojęcia czy wiedzy o kandydatach. Kaczyński wygląda jak wygląda, ale np o Komorowskim można powiedzieć, ze ma facjatę podofila. Do każdego się można przyczepić.
Komorowski nie jest szanowany nawet wśród posłów PO. Kto dał mu penisa w UK? Człowiek, który tam organizował biuro wyborcze PO. Mojzesowicz odszedł z PO, mówiąc że jeśli Komorowski będzie rządził Polską tak jak sejmem to on tego nie potrafi opisać słowami, ale stwierdził, że to po prostu będzie żałosne. I tak będzie. W ciągu miesiąca wyłapano tyle gaf tego ciecia Komora, że strach pomyśleć co mogłoby się wydarzyć podczas jego prezydentury. Ale jeśli głupcy chcą, aby reprezentował ich głupek to droga wolna. A potem będziecie płakać, że to znowu zdrożało, że co się stało, gdzie podziała się jakaś polska firma i będziemy wpierdalać żarcie z Chin hodowane na ludzkich gównach, bo polityka PO jest taka, aby wyprzedać wszystko co Polskie, ale oni potem nie będą się martwić tym jaki bajzel zostanie po nich. Niech się martwi kolejny rząd, który będzie naprawiał to co Tusk spieprzył. A zawalił dużo. Szczególnie rzeczy dotyczące katastrofy ze Smoleńska i powodzi.
Niestety polskim politykom brakuje też jaj, aby takiego Palikota, Niesiołowskiego odsunąć od polityki, choć są podstawy prawne. Śmieją się z nas za granicą, że jesteśmy dziwką Europy, bo wyprzedajemy się sąsiadom. Już coś tam Niemcy kombinują z granicą na Bałtyku. Rząd milczy. Jest powódź, i zamiast konkretnych słów słyszymy, że "Woda ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do głównej rzeki i do Bałtyku, więc nie słyszałem od dłuższego czasu o zjawiskach powodziowych, które by trwały dłużej niż tydzień czy dwa". Ech. Szkoda słów, i tak dobrze, że nie uznał Bałtyku za rzekę.
Botrex - Kaczyński nie uprawia polityki prorosyjskiej, ani nawet proniemieckiej, bardziej bym to nazwał propolską
















