Wyprowadzka
Wyprowadzka
nie masz kolegow ktorzy ogarniaja matme czy fize? raczej to nie banda chamow i jakbys poprosil o pomoc co by ci wylozyli to jak chlop krowie na rowie to by nie powiedzieli "nie".
Wyprowadzka
Słowik, zobaczyłem Twojego fb.... Nie dziwie się,że nie możesz ogarnąc...
@up-prawdę mówia, do nauki
@up-prawdę mówia, do nauki
Wyprowadzka
Fist ja już mam wystawione ostateczne....Fistashi wrote:nie pierdol słowik, jezu, dopóki nie wystawili ostatecznych ocen to wszystko da się zrobić, kilka dni całych poseidź nad tymi przemdiotami co ci wychodzi 1 i zró co się da, pojdz do kogo trzeba i zdaj na te 2, a nie siedzisz przed kompem i biadolisz
@B4rt a no sam widzisz... z tych przedmiotów które ogarniam bo po prostu pamiętam coś z lekcji to na dopa ogarnąłem ale już te których trzeba się uczyc lipa... ten rok mam już z głowy... nie myślcie że nie łaziłem... wiedziałem już tydzień temu że będę miał niedosty i chodziłem do nauczycieli nawet po kilka razy no ale po prostu nie i tyle...
(Dodano 09 czerwca 2010, 15:44)
Fistashi wrote:nie pierdol słowik, jezu, dopóki nie wystawili ostatecznych ocen to wszystko da się zrobić, kilka dni całych poseidź nad tymi przemdiotami co ci wychodzi 1 i zró co się da, pojdz do kogo trzeba i zdaj na te 2, a nie siedzisz przed kompem i biadolisz
sry za podwójnego...
Fistuś rzecz w tym że ja bym nie musiał siedziec... bo już się nauczyłem na te przedmioty co mam 1 tylko po prostu nauczyciele nie pozwalają mi poprawiac... taka szkoła, tacy nauczyciele co zrobić
Ssijcie mi jajca 
Moje ostrzeżenia roxują
Bo się najebał
Bo wpierdala jajecznice
Bo ma za mało
Lilililaj
Bo bawi się sutem Lewego
Moje ostrzeżenia roxują
Bo się najebał
Bo wpierdala jajecznice
Bo ma za mało
Lilililaj
Bo bawi się sutem Lewego
Wyprowadzka
Jeżeli nie zdasz Słowiku to nie łam się - z doświadczenia wiem, że to nie jest koniec świata. Ja sama rok zarwałam i prawdę mówiąc wyszło mi to o dziwo na dość dobre. Nie chce reklamować niezdawania ale nie należy się tym faktem załamywać bo naprawdę nie jest AŻ tak wielka tragedia.
To idiotyczne, ale ja się ciesze, że moje życie potoczyło się tak a nie inaczej bo wiele się zmieniło na lepsze. Chociaż u mnie sytuacja z rodzicielką zupełnie inaczej się przedstawiała ale jestem pewna, że jak emocje opadną to Twoja rodzicielka zmięknie. Na razie staraj się ile możesz, jak Ci się nie uda uratować to trudno ale chociaż będziesz miał świadomość, że próbowałeś a nie siedziałeś bezczynnie.
Wyprowadzka
dojebales jak dzik w sosne w debowym lesie, w technikum masz dodatkowo przedmioty zawodowe i jest ich niemało, a dodatkowo musisz napierdalac z materialem bo się każdy nauczyciel wzoruje na tym co robia w LO w danym momencie i zawsze byla gadka" ze nie nadążamy z materiałem " itp itdksdfan wrote:osobiście bym ci nie radził przepisywać się do liceum, bo jak w technikum nie dajesz rady, to w liceum tym bardziej sobie nie poradzisz, bo materiału jest znacznie więcej. Najlepiej zostań w technikum i spróbuj zdać w następnym roku, 1 rok w dupę, ale prawdopodobieństwo zdania na pewno większe niż w liceum.
może jakas zawodowka ?
Wyprowadzka
e tam xd to przyjedz na islandie , ja nawet ksiazek nie kupilem przez caly rok i zdalem z prawie najlepszymi ocenami xdSłowik wrote: @Diav3l ja nie jestem tumanem... po prostu no... olałem toooootalnie rok nie przypominam sobie dnia żebym robił zadanie domowe o.O a uczyłem się w domu 3 razy ( teraz jak zdawac miałem )
- Jack Bauer
- Moderator
- Posts: 1146
- Joined: 28 January 2009, 22:02
Wyprowadzka
First of all. Rozjebaliście forum.
Second.
Słowiku moja Ty kurwo jedna. Cóż mogę Ci powiedzieć. Byłem w Twoim wieku i robiłem głupoty, teraz już nie jestem i nadal robię. Przede wszystkim, zadaj sobie pytanie czy w ogóle chcesz się uczyć. No bo jeśli k**wa nie, to idź do zawodówki albo OHP wyucz sobie zawód (murarz, tokarz, piekarz) i bądź rzemieślnikiem. Bo wiem co to jest szkoła, jak nie chce się uczyć, bo po co mi to. A jak się nie uczysz to potem jest płacz i zgrzytanie zębów, bo co masz teraz zrobić. Najlepiej pewnie byłoby Ci być już dorosłym
(zapewniam Cię trudno jest być k**wa dorosłym). Piłka jest prosta, chcesz się uczyć albo nie. Jeśli nie - zawodówka. Jeśli tak to nie pierdol i po prostu zacznij się uczyć. Sorry może, że będę pouczał albo się przypierdalał ale popełniałem Twoje błędy i teraz za nie płacę. Jakie Ty możesz mieć w swoim wieku inne obowiązki niż szkoła?! FB?NK?Piwo?Dyskoteki? To są wszystko nagrody dla Ciebie (bo i tak nie Ty za nie płacisz). Twoim obowiązkiem jest się k**wa uczyć i tyle! To jest teraz Twoja praca. Twoją przyszłą pracę też będziesz tak k**wa olewał? Cały czas powtarzasz że to Twoja wina. Ale tylko to powtarzasz, więc w koncu się uswiadom ze to naprawdę Twoja wina. Przeproś siebie samego, nie matkę. Mówiłeś, że w I liceum nie ma taryfy ulgowej. No sorry ale jeśli gdziekolwiek liczysz na taryfę ulgową to się mocno przejedziesz w życiu. I tak jak ktoś słusznie napisał. Jeśli nie masz jeszcze wystawionej oceny w dzienniku to nadal masz szansę, nie wolno tracić nadziei. Bo nauczyciele nie są tylko od tego żeby Cie ujebywać. Pogadaj z wychowawcą, szkolnym pedagogiem, rusz dupę i zrób coś k**wa zamiast latać po babciach jak naburmuszone dziecko. Nauczyciele na pewno dadzą Ci szansę tylko się o to postaraj. A jeśli nie - masz jeszcze warunkowe we wakacje. I będziesz k**wa siedział we wakacje z ryjem w książkach skoro cały rok miałeś wakacje. To że matematyka, niemiecki - wszystkiego się można nauczyć tylko trzeba k**wa chcieć. Weź się za siebie głupku bo sobie narobisz problemów jak wujek Star i w przyszłości będzie tylko jeszcze gorzej.
Second.
Słowiku moja Ty kurwo jedna. Cóż mogę Ci powiedzieć. Byłem w Twoim wieku i robiłem głupoty, teraz już nie jestem i nadal robię. Przede wszystkim, zadaj sobie pytanie czy w ogóle chcesz się uczyć. No bo jeśli k**wa nie, to idź do zawodówki albo OHP wyucz sobie zawód (murarz, tokarz, piekarz) i bądź rzemieślnikiem. Bo wiem co to jest szkoła, jak nie chce się uczyć, bo po co mi to. A jak się nie uczysz to potem jest płacz i zgrzytanie zębów, bo co masz teraz zrobić. Najlepiej pewnie byłoby Ci być już dorosłym



Wyprowadzka
są już w dzienniku tak jak piszę łaziłem i d*pa jest już po ptakach... do zawodówki iśc nie chcę... bardziej podchodzi mi opcja iśc do liceum i napisac maturę razem z obecną klasą czyli za 3 lata bo tak czy tak za tyle bym ją pisał nawet gdybym przeszedł a potem technikum uzupełniające 2-letnie i będzie i maturka i zawód... a w tych technikach wybór zawodu jest naprawdę szeroki także jeszcze coś może ze mnie wyjśc...
co do taryfy ulgowej to napisałem tak na podstawie słów nauczyciela z mojej szkoły "myślicie że was nie lubie... i macie racje bo nie lubię pierwszaków bo trzeba się z wami męczyc. Na koniec roku trzeba słabych wyrzucic a komu się uda to ma szczęście za rok za dwa już będę was miał gdzieś bylebyście chodzili do szkoły... w 4 klasie rozliczy was matura i tyle" (jako że sekwencja słów długa to oczywiście nie obiecuje że co do słowa dobrze powtórzyłem Jego słowa ale sens wypowiedzi został zawarty...
co do taryfy ulgowej to napisałem tak na podstawie słów nauczyciela z mojej szkoły "myślicie że was nie lubie... i macie racje bo nie lubię pierwszaków bo trzeba się z wami męczyc. Na koniec roku trzeba słabych wyrzucic a komu się uda to ma szczęście za rok za dwa już będę was miał gdzieś bylebyście chodzili do szkoły... w 4 klasie rozliczy was matura i tyle" (jako że sekwencja słów długa to oczywiście nie obiecuje że co do słowa dobrze powtórzyłem Jego słowa ale sens wypowiedzi został zawarty...
Ssijcie mi jajca 
Moje ostrzeżenia roxują
Bo się najebał
Bo wpierdala jajecznice
Bo ma za mało
Lilililaj
Bo bawi się sutem Lewego
Moje ostrzeżenia roxują
Bo się najebał
Bo wpierdala jajecznice
Bo ma za mało
Lilililaj
Bo bawi się sutem Lewego
Wyprowadzka
Bardzo zgadzam się ze Starem!
Bardzo ładny post, Star
Słowik, najpierw musisz sam siebie zapytać czy chcesz się uczyć czy nie. Jeśli nie, to nie ma co komplikować sobie życia, idź uczyć się zawodu, a nie zdawać maturę. Jeśli chcesz się uczyć, to musisz się zacząć uczyć. Trochę pomoralizuję (wiem, cieszycie się
): w życiu nie ma tak, że możesz się użalać na wszystko i każdy będzie Cię głaskał po główce, mówił jaki Ty jesteś biedny i Ci odpuszczał jak wspomniana rodzicielka. W życiu możesz sobie ponarzekać, ale i tak musisz robić i nie ma że Ci się nie chce, bo to nikogo nie obchodzi. Nawet jak Ci się bardzo nie będzie chciało, nawet jak będziesz się kiepsko czuł, a robota jest na już, to będziesz musiał robić i koniec. Więc zacznij się uczyć walki z własnym lenistwem, bo inaczej przesrane. Życie nie lubi nierobów. W sumie nikt nie lubi nierobów. Jak już Star napisał - wszystkiego się można nauczyć tylko trzeba chcieć, weź się za siebie, bo sobie narobisz problemów i w przyszłości będzie tylko jeszcze gorzej. 



Wyprowadzka
Ja to tak ogarnę: Bierz przykład z pysza, zarwane nocki, 2312421352356934908659803980589034 litrów kawy a to wszystko aby dostać stypendium. I NA DODTEK MA CZAS NA TRENINGI- oczywiście trackmania!!!!!!!! i strzela z broni(równocześnie śpi) :DDDDD
Nie załamuj się, aby teraz Słowik wszystko do przodu szło, ale na serio, musisz zmienić towarzystwo. Sry ze się wtracam ale wiem sam ocb. Pozdro
Nie załamuj się, aby teraz Słowik wszystko do przodu szło, ale na serio, musisz zmienić towarzystwo. Sry ze się wtracam ale wiem sam ocb. Pozdro
Wyprowadzka
nigdy w życiu... z tego co na pb mogłeś wyczytac pewnie towarzystwo wydaje się nieciekawe ale tylko wbrew pozorom bo jest w tym towarzystwie już kilku maturzystów a no i nawet jeden stypendysta, który będąc w 2 liceum jeździ do Poznania na wykłady...b4rt144 wrote:
Nie załamuj się, aby teraz Słowik wszystko do przodu szło, ale na serio, musisz zmienić towarzystwo. Sry ze się wtracam ale wiem sam ocb. Pozdro
Ssijcie mi jajca 
Moje ostrzeżenia roxują
Bo się najebał
Bo wpierdala jajecznice
Bo ma za mało
Lilililaj
Bo bawi się sutem Lewego
Moje ostrzeżenia roxują
Bo się najebał
Bo wpierdala jajecznice
Bo ma za mało
Lilililaj
Bo bawi się sutem Lewego
Wyprowadzka
Słowik,źle mnie zrozumiałeś!
Nie chodzi mi o nich ani o Tobie jako o osobie, człowieku ale gdybyś miał innych to pewnie nie ciągnęło by Cie tak bardzo do imprezowania i chulanki. Wtedy bardziej skoncetrowałbyś się na nauce. Nie zrozum mnie źle.
EDIT:
nie mogę się wypowiadać na inne tematy oprócz trackmani bo koledzy z teamu mnie "flejmuja" na serwie. gl słowik.
Nie chodzi mi o nich ani o Tobie jako o osobie, człowieku ale gdybyś miał innych to pewnie nie ciągnęło by Cie tak bardzo do imprezowania i chulanki. Wtedy bardziej skoncetrowałbyś się na nauce. Nie zrozum mnie źle.
EDIT:
nie mogę się wypowiadać na inne tematy oprócz trackmani bo koledzy z teamu mnie "flejmuja" na serwie. gl słowik.
Wyprowadzka
albo rybki albo akwarium albo szkola albo imprezy, pamiętaj tylko ze nikt tak Cie nie rozliczy ze wszystkiego jak życie, Sam jestem raczej imprezowiczem ale jak trzeba było to się siadalo do nauki i nie ma zmiluj, na imprezy czas będzie po maturze [ i to niemało ] warto się pomeczyc tych parę lat zeby pozniej stanac przed lustrem i powiedziec sobie "dobra robota"
sam narzekałem na szkole jak to wolałbym pracowac i w ogole, teraz pracuje i nikogo w pracy nie interesuje ze chory jestem ze to mnie boli ze to ze sramto, na terningu tez nikogo nie interesuje ze jestem zmeczony po pracy, trzeba zapierdalac i tyle. Teraz bez matury to nie ma chuja we wsi, chyba ze masz plecy dobre albo farta [ niech mi nikt nie pisze ze jest inaczej bo mam znajomych ktorzy olali mature i teraz cienko spiewaja ] mam nadzieje ze ten kibel to będzie dla Ciebie jakiś swoisty kopniak w dupe zeby Ci się poustawialo co nieco w glowce
sam narzekałem na szkole jak to wolałbym pracowac i w ogole, teraz pracuje i nikogo w pracy nie interesuje ze chory jestem ze to mnie boli ze to ze sramto, na terningu tez nikogo nie interesuje ze jestem zmeczony po pracy, trzeba zapierdalac i tyle. Teraz bez matury to nie ma chuja we wsi, chyba ze masz plecy dobre albo farta [ niech mi nikt nie pisze ze jest inaczej bo mam znajomych ktorzy olali mature i teraz cienko spiewaja ] mam nadzieje ze ten kibel to będzie dla Ciebie jakiś swoisty kopniak w dupe zeby Ci się poustawialo co nieco w glowce
Wyprowadzka
SŁOWIK.
1)wróć do domu jak najszybciej, bo wypowiedziane w afekcie słowa mijają i życie trwa dalej.
2)przeproś rodziców za to że ich dziecko ma wyje....e na samego siebie i pamiętaj, że serca mają z mięśnia a on czasem pęka.
3)nie rozważaj czy chcesz się uczyć czy nie tylko ogarnij i idziesz do przodu do póki się da, a jak skończysz na zawodówie to ok, na maturze też ok, na studiach też ok ALE przestań dopiero jak padniesz na ryj, po wielokrotnych próbach WSZYSTKIEGO by dopiąć swego. Jeśli wszytko zrobisz i się nie uda to możesz opalić tryb "TAKI JESTEM" i działać na uzyskanym poziomie.
4)weź się w garść bo jak się nauczysz szukać innych wyjść po tym jak SAM wszsystko zawalisz to tak zostanie i zawsze będziesz rośliną, może nawet doniczkową jak skundlisz do reszty.
5)poznałem Cię i jesteś kumaty chłopak, więc wyobraź się sam sobie jako tego kim chciałbyś być i odpowiedz czy robisz wszystko by nim zostać.
6)PAMIĘTAJ, że w życiu nie ważne jest ile razy się przewrócisz tylko ile razy będziesz SIĘ PODNOSIŁ.
Polecam wycieczkę do poradni psychologicznej. To nie żart, sam tam byłem niedawno bo miałem kłopoty .... z .... Nie mogłem pewnych ludzi i ich zachowań zrozumieć a 5 wizyt w poradni mocno zmieniło moje podjeście i działanie. Wiem co mówie, olej stereotyp "gupich poradni", idź i posluchaj innych ludzi o samym sobie....i dowiedz się czegoś o .. samym sobie
Żadnej z wydarzonych złych sytuacji nie odbieraj jako ostatecznej, jako końca świata, jako czegoś bez drogi powrotu. Za parę lat wiele z nich nie będziesz wstanie sobie przypomnieć...Niektóre pozostaną i będą przestrogą w umyśle przed olaniem czegoś ważniejszego, mam nadzieję.
Życzę z całego serca powrotu do normalności i nie poddawaj się.
1)wróć do domu jak najszybciej, bo wypowiedziane w afekcie słowa mijają i życie trwa dalej.
2)przeproś rodziców za to że ich dziecko ma wyje....e na samego siebie i pamiętaj, że serca mają z mięśnia a on czasem pęka.
3)nie rozważaj czy chcesz się uczyć czy nie tylko ogarnij i idziesz do przodu do póki się da, a jak skończysz na zawodówie to ok, na maturze też ok, na studiach też ok ALE przestań dopiero jak padniesz na ryj, po wielokrotnych próbach WSZYSTKIEGO by dopiąć swego. Jeśli wszytko zrobisz i się nie uda to możesz opalić tryb "TAKI JESTEM" i działać na uzyskanym poziomie.
4)weź się w garść bo jak się nauczysz szukać innych wyjść po tym jak SAM wszsystko zawalisz to tak zostanie i zawsze będziesz rośliną, może nawet doniczkową jak skundlisz do reszty.
5)poznałem Cię i jesteś kumaty chłopak, więc wyobraź się sam sobie jako tego kim chciałbyś być i odpowiedz czy robisz wszystko by nim zostać.
6)PAMIĘTAJ, że w życiu nie ważne jest ile razy się przewrócisz tylko ile razy będziesz SIĘ PODNOSIŁ.
Polecam wycieczkę do poradni psychologicznej. To nie żart, sam tam byłem niedawno bo miałem kłopoty .... z .... Nie mogłem pewnych ludzi i ich zachowań zrozumieć a 5 wizyt w poradni mocno zmieniło moje podjeście i działanie. Wiem co mówie, olej stereotyp "gupich poradni", idź i posluchaj innych ludzi o samym sobie....i dowiedz się czegoś o .. samym sobie
Żadnej z wydarzonych złych sytuacji nie odbieraj jako ostatecznej, jako końca świata, jako czegoś bez drogi powrotu. Za parę lat wiele z nich nie będziesz wstanie sobie przypomnieć...Niektóre pozostaną i będą przestrogą w umyśle przed olaniem czegoś ważniejszego, mam nadzieję.
Życzę z całego serca powrotu do normalności i nie poddawaj się.
...
Wyprowadzka
Po przeczytaniu tychże 3 stron trochę mnie zmartwiła opcja żeby szedł do zawodówki. Skoro ja się martwię że nie znajdę w miarę szybko pracy, a jestem świeżo PO (w maju matura była) technikum, to jaką słowiczek miałby opcję na start w życiu? Life is brutal fulas zasadzkas i kupas w dupas. Może i g*wno wiem o życiu ale nie raz nie dwa widziałem zafrasowaną minę starych co będzie po 30-tym, albo ich potajemne nocne rozmowy o tym że się robota na stoczni kończy dla ślusarzy i nie wiadomo kiedy łaskawe niemiachy przywiozą elementy z Flensburga. U mnie w rodzinie prócz mnie każdy ma tylko zawodowe. Słowik do chuja pana nie wiedziałeś o tym że pierwszoklasiści zawsze są do odstrzału? W pierwszej klasie też miałem niewesoło bo 9 zagrożeń na pałkę ale jakoś wyciągnołem na komisa w sierpniu, bo mi myśl że za chwilę będę się musiał sam o siebie martwić ( matczyna miłość jest na dalszym planie) nie dawała spać. Swoją drogą wystawienie ocen końcowych powinno być jasne do końca tego tygodnia więc skąd tak szybko belfry naciskają z wystawieniem? Możesz jeszcze popróbować zgłosić się do organów zewnętrznych ale wątpię czy by ci to coś dało jak chcesz to poczytaj sobie to
to tylko szkoła elementarna ale cóż
www.sp64poznan.internetdsl.pl/statut/odw.html
a tu inny przykład z życia
http://forum.dobreprogramy.pl/prawa-ucz ... 21821.html
to tylko szkoła elementarna ale cóż
www.sp64poznan.internetdsl.pl/statut/odw.html
a tu inny przykład z życia
http://forum.dobreprogramy.pl/prawa-ucz ... 21821.html
W okresie buntu plułeś na wszelką apodyktykę rodzicieli, kiedy jednak wchodzisz w dorosły wiek, zaczynasz postrzegać te wszystkie bariery codzienności i kierujesz się rozsądkiem a w końcu stajesz się tym z czym tak namiętnie walczyłeś....
Wyprowadzka
Nie masz czegoś takiego jak zaliczenie przedmiotu pod koniec roku ? u mnie w liceum, nieważne czy się ma 1 czy 3 możesz na koniec pisać test o podniesienie lub zaniżenie oceny (jak się zjebie chyba). Zakończenie jest 25, już macie wystawiane oceny długopisami ? Dziwne bo u mnie ostateczne wystawienie jest 18 i we wszystkich szkołach moich znajomych też. Nie zadawalaj się tym, że napiszesz w tym roku co twoja teraźniejsza klasa ;/ Płacz nad nauczycielami, poproś matke żeby pogadała z tą nauczycielką, żebyś tylko wyciągnął na 1 lub 2 pały na koniec i ubiegaj się o komisa ! W szkole wszystkie wałki są możliwe xd a na pewno zaliczenie roku w tydzień ; d
Wyprowadzka
tak naprawdę mam już wystawione oceny długopisami...
Na weekend już jest zabierany dziennik i jest robione podsumowanie...
I naprawdę już nie jestem w stanie nic zrobić...
Nie wiem jak jest w innych szkołach ale wiem jak jest u mnie...
Niektórzy piszą jakby myśleli że ściemniam ale po co niby??? Żałuje tego w ch** no ale już nic nie zrobie... a no i podjąłem decyzję że zostaję w tej szkole... to co że 4 lata ale i matura i zawód będą... teraz tylko w przyszłym tygodniu muszę zanieśc pismo do dyrektora i czekac z nadzieją że zgodzi się bym powtarzał klasę na tym samym profilu ( nabór elektorniczny jest żalowy i nie ma czegoś takiego że z automatu mam zapewnione miejsce w 1 klasie na swoim profilu )
Na weekend już jest zabierany dziennik i jest robione podsumowanie...
I naprawdę już nie jestem w stanie nic zrobić...
Nie wiem jak jest w innych szkołach ale wiem jak jest u mnie...
Niektórzy piszą jakby myśleli że ściemniam ale po co niby??? Żałuje tego w ch** no ale już nic nie zrobie... a no i podjąłem decyzję że zostaję w tej szkole... to co że 4 lata ale i matura i zawód będą... teraz tylko w przyszłym tygodniu muszę zanieśc pismo do dyrektora i czekac z nadzieją że zgodzi się bym powtarzał klasę na tym samym profilu ( nabór elektorniczny jest żalowy i nie ma czegoś takiego że z automatu mam zapewnione miejsce w 1 klasie na swoim profilu )
Ssijcie mi jajca 
Moje ostrzeżenia roxują
Bo się najebał
Bo wpierdala jajecznice
Bo ma za mało
Lilililaj
Bo bawi się sutem Lewego
Moje ostrzeżenia roxują
Bo się najebał
Bo wpierdala jajecznice
Bo ma za mało
Lilililaj
Bo bawi się sutem Lewego




