Nie ma się co kłócić, ale Ty tez niepotrzebnie na mnie wyskoczyłeś od razu. Akurat jeśli chodzi o lige włoską, to zwykle jestem na bierząco, a poza meczami, (które były, swoja droga, strasznie słabymi w większości), mojej ulubionej drużyny, ogladałem też głownie Inter. A i nie zaprzeczam sobie wcale, bo w meczach z potentatami, czy to ligowymi, czy meczami w Lidze mistrzów z zespołami nieogórkowymi, Inter jakoś super pięknie nie grał. Z resztą jak graja ofensywnie, to wcale tez nie wyglada to jak gra Barcelony, czy Portugalii w drugiej połowie z Koreą. Mi się gra Interu tez podoba, a raczej podobała, mimo, że ich nie lubie, jak już z resztą napisałem.
Nie chodziło mi, ze styl Mourinho jest ch**owy, ale, że zwykle ustawia swoje zespoły dość defensywnie i zawsze dla niego było ważniejsze zwycięstwo, obojętnie jakie, niż piękna gra, - jak ktoś z resztą tutaj zauważył. Ale nie można też powiedzieć, że grają jakieś mega catenaccio i zabijają footbal, jak to się często ostatnio słyszy...
Co do tonu, to nie było by takiego, gdybyś nie wyskoczył do mnie przy pierwszej okazji, a w następnych postach zwyzywałeś mnie od głupków, kłamców i pajaców. Więc poza pouczaniem mnie jakim tonem mam pisać ( który przyznaje miły tez nie był) zwróć tez uwagę na swój. Bo ja tam wolę się pokłócić kulturalnie, ale dłużny raczej nikomu tez nie pozostanę, jeśli zobaczę jakieś wycieczki osobiste w moim kierunku. Mam nadzieje, że to rozumiesz i następna wymiana zdań na tym forum będzie dużo lepsza niż ta wcześniejsza
P.S Co do ligi Angielskiej, to oglądam ją tylko od czasu do czasu, tak samo jest z magazynami, powtórkami itp. Częściej mi się zdarza zobaczyć naszą rodzimą kopaną
Zapożyczę jeszcze od Szpakowskiego trochę: Go Honduras Go! Czy jak to tam szło
