Pamięć?

Czyli dyskusja o wszystkim i o niczym ;)
User avatar
gregorian
Pirat drogowy
Posts: 595
Joined: 01 August 2008, 1:06
Location: Elblag / Warszawa
Contact:

Pamięć?

Post by gregorian »

Siedziałem słuchałem mojej ukochanej muzyki i natknąłem się na bardzo interesującą informacje, a mianowicie historie Jesse Eisenberg'a, tak w skrócie mówiąc jest to Amerykański aktor pochodziący z Polski, a dokladniej mówiac z Szczecina.

Sam aktor został 18-sto krotnie nominowany do wszelakich nagród filmowych.
Także do Oskara.

http://en.wikipedia.org/wiki/Jesse_Eisenberg

Nominated—Academy Award for Best Actor
Nominated—BAFTA Award for Best Actor in a Leading Role
Nominated—Broadcast Film Critics Association Award for Best Actor
Nominated—Chicago Film Critics Association Award for Best Actor
Nominated—Dallas-Fort Worth Film Critics Association Award for Best Actor
Nominated—Detroit Film Critics Society Award for Best Actor
Nominated—Screen Actors Guild Award for Outstanding Performance by a Male Actor in a Leading Role
Nominated—Golden Globe Award for Best Actor – Motion Picture Drama
Nominated—Indiana Film Critics Association Award for Best Actor
Nominated—Online Film Critics Society Award for Best Actor
Nominated—Phoenix Film Critics Society Award for Best Actor
Nominated—San Diego Film Critis Society Award for Best Actor
Nominated—Satellite Award for Best Actor – Motion Picture Drama
Nominated—St. Louis Gateway Film Critics Association Award for Best Actor
Nominated—Utah Film Critics Association Award for Best Actor
Nominated—Washington D.C. Area Film Critics Association Award for Best Actor
Nominated—Washington D.C. Area Film Critics Association Award for Best Ensemble

Nominacje są jak dla mnie wręcz imponujące. Dorosły facet 27lat urodzony w USA, NY. Przyznaje się do pochodzenia, i docenia to iz jego rodzice jak i on pochodzą z tego jak to mówi cudownego kraju. Sam aktor mówi płynnie po Polsku. Wszystko bardzo wzruszając ale jedna rzecz mnie ciekawi, dlaczego prawie 90% aktorów/sportowców etc. nie przyznaje się do swoich korzeni.
Sa oczywiście wyjątki jak Podolski oraz pozostała 2-ka piłkarzy grających dla reprezentacji Niemiec.

Jedno mnie bardzo ciekawi i wasze podejscie, dlatego iz zacząłem pisać prace z Polskiego (na mature) i mam wene.

Jakie macie zdanie o tym czy i dlaczego tak/nie, warto chwalic się czy jak kto może inny nazwać.

Dla mnie osobiście jest to może nie jakieś osiągniecie ze pochodze z Polski gdyż się tutaj urodziłem i wychowałem, ale osobiscie nie chciał bym za granica chwalic się i ekscytować na temat tego iż pochodze z Polski, dlatego ze ludzie z innych państw mają o polakach bardzo ogólnikowe zdanie, ze jesteśmy złodzieje, czy tez nie umiemy unormować spożywania alkocholu z umiarem. Ale cóż sami sobie zapracowalismy na takie zdanie.

Odpowiedzi o odpowiedzi gdyż jestem bardzo ciekaw jaki procent ludzi/społecznosci polskiej ma jakie zdanie. (żeby nie było dla własnego użytku)

[Co do błędów nie pisania ę ą ś ć ź etc przepraszam ale czasami się poprostu nie chcę]
Medicaments de qualite www.viagrasansordonnancefr.com medecine francaise
User avatar
Abszt
Pirat drogowy
Posts: 814
Joined: 05 November 2008, 23:45

Pamięć?

Post by Abszt »

Ten aktor urodził się w Nowym Jorku więc nie widzę w tym nic złego, że nie przyznaje się do polskiego pochodzenia. Takie wyznanie, że jest Polakiem do niczego w zawodzie mu się nie przyda. Jest obywatelem amerykańskim, na dodatek żydem więc ma w USA całkiem dobrze i będzie się miał, bo oni przynajmniej potrafią sobie pomagać, wspierać się, czy to jest USA, czy Kambodża czy Nowa Zelandia, a nasi rodacy tylko kombinują jak tu się dorobić kosztem drugiego (najczęściej Polaka - przede wszystkim za granicą).
Nie wiem czy byłeś dłużej niż 2 tygodnie za granicą (czyt. wakacje), ale większość Polaków nie jest uznawana za złodziei, bo jest to po prostu nagonka zachodnich mediów, a zwykli obywatele całkiem pochlebnie się o nas wypowiadają. Owszem, większość nie zna umiaru przy spożywaniu alkoholu, kultura w obcym miejscu dla nas jest pojęciem względnym - chodzi mi przede wszystkim o osoby wyjeżdżające za pracą, bo jako turyści to przy Grekach, Anglikach, Francuzach jesteśmy oazą spokoju i pełna kulturą. Nie jest oczywiście też tak źle z tymi co siedzą i zarabiają kasę za granicą, bo wszystko zależy tak naprawdę o ludzi i w jakie towarzystwo się trafi za granicą. Szczególnie to drugie, bo jak się nie chce integrować z grupą (czyli najczęściej pić, wychwalać szybkie bryki, mówić o tym co zrobiłoby się ta czy tamta lalą), to ma się w większości przypadkach przejebane. Za granicą nie szanujemy siebie, my jako naród Polacy - nie istniejemy. U nas nawet odgrywa rolę to, kto z jakiego miasta/miejscowości/wsi jest... Nawet zaobserwować można podczas skoków narciarskich na flagach Polaków to, z jakiego sa miasta. Żaden inny kraj czegoś takiego nie robi, bo sa jednością. Niemiec to Niemiec, Norweg to Norweg a Polak to albo ten z Dębicy, albo z Wrocławia, albo z Torunia...
Nic dziwnego, że nas nie szanują za granicami w Europie, skoro my nie potrafimy uszanować siebie, drugiego człowieka...
Ja za granica jak pracowałem to nie ukrywałem się z tym, że jestem Polakiem. Byłem przede wszystkim sobą, nie dałem się zaciągnąć pod czyjś kapelusz, wejśc komuś mi na głowę. Robiłem to, co uważałem za słuszne i choć nie było to po myśli niektórych, to przynajmniej szanowali mnie za to. czy to Polak czy typy z Kosowa czy z Mołdawii. I choć sa też osoby o jeszcze bardziej charyzmatyczne, to jednak odnoszę wrażenie , ze większość to dostosowuje się do reszty, tracąc przy tym świeżość osądu i dużą część własnego ja.
Ja z kolei cieszę się, że urodziłem w Polsce, bo kurde jest co najmniej 150 innych krajów, w których urodzić i żyć bym nie chciał. Mam przynajmniej bieżącą wodę, w co się ubrać, nad głową nie latają mi kule, nie martwię się tym co wsadzę jutro do garnka, mój sąsiad nie jest samobójcą z trzema żonami, które regularnie odkłada i od czasu do czasu wymienia stara na nową, kamieniując tę pierwszą lub obcinając jej nos za to, że popatrzyła na innego faceta...
Nie jest w Polsce różowo, ale tragicznie też nie jest i choć w wielu sytuacjach odczuwam wstyd za Polaków i nawet wstręt, to wiem, że na świecie jest jeszcze gorzej. Że inni nie przyznają się do tego, że są którymś pokoleniem Polaka lub urodzili się w Polsce, ale się do niej nie przyznają to ich sprawa. Ich życie, ich decyzje.

wiem, że większość jest nie na temat, ale chyba też tak znowu od niego nie odbiegłem jak i już skoro tyle napisałem to niech już będzie. pozdrawiam.
User avatar
Outsid3r
Pirat drogowy
Posts: 644
Joined: 27 April 2008, 15:22
Location: Strzelce Kraj./Poznań

Pamięć?

Post by Outsid3r »

Szczerze? Nie widzę w tym nic złego, że nie mówi się o tym, skąd się pochodzi. Jak mnie gdzieś za granicą pytają, to zawsze odpowiadam na pierwszym miejscu, że jestem (uwaga, trudne słowo!) kosmopolitą, bo zwyczajnie wszędzie mi dobrze na tym świecie. Więc tacy ludzie jak ja pewnie też istnieją ;)
Ja z kolei cieszę się, że urodziłem w Polsce, bo kurde jest co najmniej 150 innych krajów, w których urodzić i żyć bym nie chciał.
Z kolei pod tym mógłbym się też podpisać, mimo że nie jestem patriotą i z tym krajem łączy mnie jedynie paszport. IMO urodzić się np. w Afganistanie czy Indiach to jednak niekorzystna sytuacja jest.
Nie wiem czy byłeś dłużej niż 2 tygodnie za granicą (czyt. wakacje), ale większość Polaków nie jest uznawana za złodziei, bo jest to po prostu nagonka zachodnich mediów, a zwykli obywatele całkiem pochlebnie się o nas wypowiadają
To tyż jest prawda. Przynajmniej w miejsach w których byłem po usłyszeniu "Poland" ludzie nie ukrywali się w krzakach i nie chowali wszystkich cennych rzeczy. ;]
narazie tyle.
Image
Image
User avatar
iam
Admin Mniejszy
Posts: 2479
Joined: 27 November 2007, 21:04
Location: Ruda Śląska

Pamięć?

Post by iam »

Powiedzmy, że nawet jeśli taka opinia o obywatelach tej zapiździałej technologicznie dziurze krąży po innych krajach, że złodzieje, że pijacy. Co z tego ? Mi osobiście wydaje się, że to powinna być wręcz motywacja do chwalenia się, kto kim jest, żeby łamać pier*oloną stereotypowość. Ale w sumie ja nie powinienem się na temat polskości wypowiadać, bo większość i tak wie, jakie mam na temat tego kraju zdanie. Gadam ogólnikowo - jest nagonka innych, łamać bariery i tyle.
User avatar
oddowicz
Team Poland
Posts: 979
Joined: 25 February 2008, 22:22
Location: CA

Pamięć?

Post by oddowicz »

Owszem, większość nie zna umiaru przy spożywaniu alkoholu
Jakub nam wyrabia opinie :D Shadzik też ^^

Ja również nie widze w tym nic złego, że ktoś nie przyznaje się jakie ma korzenie. Jednak gdy się ktoś przyzna bez żadnego nacisku to nie powiem ze jest to mile uczucie. Bardziej mnie wkurwia, doszukiwanie się przez naszych rodaków korzeni u innych np u Podolskiego czy Klose i robienie z nich wielkich polaków tylko dlatego, że dzięki szwabom stali się tym kim są.

Skoro Obraniak gra w reprze bo ma dziadka polaka to może ja zagram we Francji bo mam babke Francuske. Tez nie lubie takiej sztucznej naturalizacji.

Również jak ajem nie za bardzo chcę się wypowiadać co do swojej polskości aczkolwiek jak tam wyżej ktoś powiedział, można było gorzej trafić :)
Image Image
Maciuś
Lubi ostrą jazdę
Posts: 1670
Joined: 24 August 2006, 11:49
Location: Gdańsk

Pamięć?

Post by Maciuś »

Sztuczna naturalizacja to bardziej Olisadebe czy Roger. Obraniak, czy Boenisch mieli podstawy, by twierdzić, że są Polakami.

Ja jestem dumny z tego, gdzie się urodziłem i że jestem Polakiem. Nie ukrywam tego, a nawet się tym chwalę, jak tylko mogę ;) Nie jestem fanem emigracji i śmieje się, gdy słyszę od kumpli, że chcą jak najszybciej stąd wyjechać...
Mimo tego, że jestem związany ze swoją narodowością i w sumie nie jestem tolerancyjny, to z wiarą jestem na bakier i najlepiej by dla mnie było, gdyby taki temat nie istniał - tak na marginesie :P Niedawno też myślałem o jednej z rzeczy, o której pisał Abszt. Tylko Polacy (no, może też Anglicy) mają na flagach jakieś miasta powypisywane. Mnie się to nie podoba, bo jak się jest Polakiem, to nie ma znaczenia, czy z zachodu, czy ze wschodu. Lokalny patriotyzm? Dobra, ale bez manifestacji. Trochę to przypomina parady gejów. Jak by mnie obchodziło, skąd kto jest, to bym zapytał, nie? To trochę przejaw podziału między Polakami. Takie właśnie błahostki świadczą o naszym stereotypie na świecie, więc od błahostek trzeba zacząć, żeby być inaczej postrzeganym.
User avatar
oddowicz
Team Poland
Posts: 979
Joined: 25 February 2008, 22:22
Location: CA

Pamięć?

Post by oddowicz »

chodzilo mi bardziej o takie coś :P

tmpl://www.youtube.com/watch?v=1TggDTY0F2s&feature=related
Image Image
User avatar
Outsid3r
Pirat drogowy
Posts: 644
Joined: 27 April 2008, 15:22
Location: Strzelce Kraj./Poznań

Pamięć?

Post by Outsid3r »

Nie jestem fanem emigracji i śmieje się, gdy słyszę od kumpli, że chcą jak najszybciej stąd wyjechać...
A niby co w tym śmiesznego? W sumie gdybym mógł to bym zaraz spakował manatki i wyjechał jak naaaaajdalej stąd. I to raczej dalej niż Ojropa. Więc nie widzę w tym nic śmiesznego jak ktoś chce sobie ustawić życie w lepsiejszym miejscu...
Image
Image
kyzzn
Ostra jak żyleta
Posts: 412
Joined: 16 March 2008, 1:14

Pamięć?

Post by kyzzn »

Mi tam jest dobrze w Polsce i, podobnie jak Maciek, też mam trochę polewkę z tych co to chcą ‘jak najszybciej wyjechać z tego kraju’ ;) Wydaje mi się, że jeśli ktoś ma wokół siebie ludzi, z którymi dobrze się czuje i robi coś w swoim życiu, to sobie spokojnie taki ktoś może przeżyć w Polsce i jeszcze do tego (niewiarygodne!) może być szczęśliwy. Polacy, którzy nie lubią Polski i nie chcą mieć z nią nic wspólnego, wydają mi się po prostu nieszczęśliwymi ludźmi, co niekoniecznie musi być winą szeroko pojętego 'systemu' ('Polski') ;)

Znam mnóstwo cudzoziemców z różnych stron świata, którzy lubią Polskę; niektórzy się tu osiedlili, założyli rodziny i nie żałują. W Polsce też jest mnóstwo fajnych, myślących Polaków w różnym wieku. Ci, którzy nie czują się Polakami, chyba po prostu jeszcze ich nie spotkali i nie wiedzą, że Polska ma coś więcej do zaoferowania niż dziesiątki innych krajów, o których już wspomniał Abszciński i tu się zgadzam, że jest milion mniej fajnych miejsc do urodzenia się niż Polska.

Z moich doświadczeń wynika, że ci, którzy chcą wyjechać z kraju na stałe, to z reguły mniej ambitne osoby, którym wydaje się, że „tam” jest łatwiej, fajniej i przyjemniej i och ach i kupa hajsu. I to w większości oni robią zadymy, nie potrafią się zachować i tworzą negatywne stereotypy o Polakach. Polska inteligencja – mam wrażenie – jakoś nie czuje potrzeby wyjazdu na stałe, bo tacy ludzie potrafią się wszędzie odnaleźć, nawet tu. Znam też przypadki takie, że dobrze wykształceni młodzi ludzie wyjeżdżają, aby „tam” zarobić np. na mieszkanie (bo np. chcą założyć rodzinę) i wrócić. Raczej nie potrafię wymyślić żadnego przypadku ze swojego otoczenia, kiedy to jakiś kumaty, wykształcony znajomy mówiłby „spadam z tego kraju jak najszybciej, tu nie jest normalnie”. Za to chętnie mówią coś takiego i wyjeżdżają znajomi bez matury. Chyba wszystkie łobuzy z mojej podstawówki są lub były w UK ;) Ale to takie subiektywne obserwacje, nie wiem co na to mówią badania, o ile były prowadzone.

Co do tego, że Polacy przyznają się do jakiegoś obcokrajowca z polskimi korzeniami ‘bo odniósł sukces’ – to nie jest to tylko i wyłącznie polskie. To jest normalne i na takiej zasadzie Francuzi przyznają się do Chopina, Skłodowskiej czy Polańskiego; Litwini do Mickiewicza, a taka aktorka Beata Poźniak dla Polaków jest tylko i wyłącznie Polką, a dla Amerykanów już jest „Polish-American”.

Mam inne zdanie niż Wy na temat tego czy Polacy się nie lubią poza Polską. Zawsze wydawało mi się, że wewnątrz kraju, tak bardziej lokalnie, owszem są różne konflikty, ale w obliczu wspólnego przeciwnika(?) wszyscy Polacy są Polakami. Raczej nie mogę sobie wyobrazić sytuacji, kiedy wyjeżdżając do innego kraju spotykam Polaka i decyduję się go nie lubić, bo to kibic Polonii, a nie Legii. Albo w czasie wojny Kraków decyduje się dołączyć do armii wroga, bo wróg właśnie atakuje Warszawę ;) To jakieś głupie. Również nie zgadzam się z tym, że Polacy się nie potrafią wspierać poza granicami kraju. Może faktycznie nie tak jak Żydzi, ale organizacji polonijnych na świecie jest mnóstwo i robią one całkiem fajne rzeczy. Może Polakom, którzy 'wyjeżdżają na stałe' nie chce się szukać informacji o Polakach, którzy już są 'tam'. To też taka polska cecha, ale raczej dotycząca 'krajowych Polaków', że raczej nie interesują się własnym otoczeniem, ale o tym za chwilę.

Poza tym jak dla mnie Outsider i reszta podobnie myślących – uważam, że powinniście wyjechać natychmiast i jak najdalej, choćby jutro :) Outsiderowi proponuję Libię albo przedmieścia Rio ;P W sumie czemu macie korzystać z tego na co idą moje podatki (np. opieka zdrowotna), skoro nie chcecie w przyszłości płacić podatków tutaj ;) Im mniej narzekaczy w Polsce, tym lepiej dla rozwoju kraju :)

A patriotyzm lokalny i demokracja lokalna to jest super sprawa i każdego zachęcam do interesowania się co się dzieje w Waszym rejonie. Prawdopodobnie większość z Was nawet nie wie, że są organizowane różne spotkania/turnieje/wystawy/przedstawienia/wycieczki itd. itp., które są ciekawe, na których poznaje się mnóstwo fajnych ludzi z okolicy i które mogą się przyczynić do poprawy Waszego samopoczucia w Polsce właśnie :) Jest tylko jedno 'ale' – trzeba chcieć wyjść z domu. Albo dorosnąć :) To jest dla mnie temat-rzeka ;) Anyway zachęcam :)
ImageImageImage
User avatar
Outsid3r
Pirat drogowy
Posts: 644
Joined: 27 April 2008, 15:22
Location: Strzelce Kraj./Poznań

Pamięć?

Post by Outsid3r »

Eh, z polaka dobry nie jestem, ale postaram się żeby wszyscy zrozumieli o co kaman: otóż to nie tak, że Polska jest be fuj i w ogóle zła. Raczej chodzi o to, że nie wiążę swojej przyszłości z tym krajem. Mam zamiar skończyć logistykę potem zrobić MBA i pracować w czymś związanym z managerką, jeśli to jest brak ambicji to dziękuje bardzo ;p
Poza tym piszesz o służbie zdrowia, ostatni raz w publicznym ośrodku byłem z rok temu, publiczna służba zdrowia leczyła moje zapalenie płuc przez 2 miesiące. ;) dobrze, że prywatnie trafiłem na dobrego lekarza to tylko 3 miesiące nie byłem w szkole ;]
Poza tym właśnie największa polska yntelygencja już dawno tu nie pracuje. Zobaczcie sobie listy (współ)pracowników największych uniwerków świata i zobaczcie z iloma mieli coś wspólnego Polacy ;)
Poza tym dla mnie właśnie brakiem ambicji jest właśnie takie życie: "a nie wyjade, wolę zarabiać te 2k zł i odliczać do 1. niż spróbować czegoś innego". Właśnie takie myślenie jest złe. Bo skąd taka osoba może wiedzieć co akurat gdzie indziej mogłaby robić...
Image
Image
kyzzn
Ostra jak żyleta
Posts: 412
Joined: 16 March 2008, 1:14

Pamięć?

Post by kyzzn »

Łiii tam Out, piszesz jak dziecko. Nie chce mi się opowiadać na Twojego posta, bo musiałabym napisać znów długi esej. Możemy kiedyś pogadać na gg jak chcesz. A na studia - jeśli chcesz studiować w Polsce - please nie idź na państwową uczelnię na dzienne, bo to też z moich podatków. :) For further comments zapraszam na gg :)
ImageImageImage
Jarecki
Pirat drogowy
Posts: 526
Joined: 19 November 2007, 2:08

Pamięć?

Post by Jarecki »

Chciałem tylko powiedzieć, że Marta coś się zgryźliwa zrobiła pod moją nieobecność :D oj Marta Marta :D

Żeby nie robić oftopu, to ja jestem dumny z naszych pieknych polskich Kobiet.
Wyjeżdzajcie gdzie chcecie, czy na fastfoodgirls do amerykanów, czy na brzydkie Gertrudy do Niemiec. będzie wiecej dla tubylców :D
Image
Image

Bum tarararara za oknami noc
Czego chcesz dziewczyno ja wiem - Tarzana!
kyzzn
Ostra jak żyleta
Posts: 412
Joined: 16 March 2008, 1:14

Pamięć?

Post by kyzzn »

Jaka tam zgryźliwa :D Widzę w Outsiderze stronę do rozmowy, więc wcale nie jest tak źle :) Poza tym właśnie, właśnie, Jaruś, Ty tu dobrze podpowiadasz - jak się chłopak zakocha, to na pewno już nie będzie myślał o wyjeździe :D O! To zakończenie jak z bajki :D
ImageImageImage
User avatar
Kiciak
Lubi ostrą jazdę
Posts: 1408
Joined: 09 November 2008, 13:47

Pamięć?

Post by Kiciak »

kyzzn wrote:A na studia - jeśli chcesz studiować w Polsce - please nie idź na państwową uczelnię na dzienne, bo to też z moich podatków. :)
dzięki, ze placisz za moje wyksztalcenie:P

po za napiekniejszymi kobietami in the world nie mamy się czym chwalic.
już tam gdzies kiedyś kiedyś, dawno dawno jak był temat o katastrofie smolenskiej pisalem, ze wstyd mi jest być polakiem wiedzac jak na nas patrza inne kraje(głównie ze wzgledu na politykow) oraz patrzac na to jak 3/5 naszej polskiej ludnosci zamienia się w bezmozgi bez wlasnego zdania. trochę to może drastyczne ale ja to tak widze.
Image
Image
Image
kyzzn
Ostra jak żyleta
Posts: 412
Joined: 16 March 2008, 1:14

Pamięć?

Post by kyzzn »

Bardzo proszę Kiciusiński :D Chociaż trochę mi przykro, że się nie uczysz (rozmawialiśmy o tym na lanie, pamiętasz? :P) ;)
PLEASE NIE WRACAJMY DO KATASTROFY! PLEASE! Nie idźmy tą drogą! ;D
ImageImageImage
User avatar
Kiciak
Lubi ostrą jazdę
Posts: 1408
Joined: 09 November 2008, 13:47

Pamięć?

Post by Kiciak »

kyzzn wrote:Bardzo proszę Kiciusiński :D Chociaż trochę mi przykro, że się nie uczysz (rozmawialiśmy o tym na lanie, pamiętasz? :P) ;)
PLEASE NIE WRACAJMY DO KATASTROFY! PLEASE! Nie idźmy tą drogą! ;D
no teraz się ucze (sesja poprawkowa xD), nie wracamy, tylko mowie ze pisalem już o tym ;p
Image
Image
Image
User avatar
Outsid3r
Pirat drogowy
Posts: 644
Joined: 27 April 2008, 15:22
Location: Strzelce Kraj./Poznań

Pamięć?

Post by Outsid3r »

(sesja poprawkowa xD)
Takie są skutki się opindalania :P
Żeby nie robić oftopu, to ja jestem dumny z naszych pieknych polskich Kobiet.
Yup, racja. IMO Hiszpanki czy Chorwatki czy Serbki wcale nie są takie złe jak już poruszamy ten temat ^^
Możemy kiedyś pogadać na gg jak chcesz.
No ba pewnie, że kcę. Bo jednak jak tak piszę posta to wszystko mi wychodzi troszkę chaotycznie i potem nikt nie rozumuje o co mi chodzi. :)
Image
Image
User avatar
oddowicz
Team Poland
Posts: 979
Joined: 25 February 2008, 22:22
Location: CA

Pamięć?

Post by oddowicz »

po za napiekniejszymi kobietami in the world nie mamy się czym chwalic
a WOSP ?!
Image Image
User avatar
Abszt
Pirat drogowy
Posts: 814
Joined: 05 November 2008, 23:45

Pamięć?

Post by Abszt »

oddowicz wrote:
po za napiekniejszymi kobietami in the world nie mamy się czym chwalic
a WOSP ?!
Nie porównuj naszych pięknych dam do cyrku. Dla mnie WOŚP choć ma szczytny cel to jest to dla mnie tylko dużo szumu. Owszem za kasę kupują ten sprzęt, ale dopiero pod koniec roku i niestety do wybranych szpitali, gdzie zdarza się, że takiej specjalistycznej aparatury nie ma komu obsługiwać przez jakiś czas po zakupieniu... Ja od pewnego czasu rzadko daję kasę na cele charytatywne, gdzie ta kasa przechodzi długa drogę zanim trafi do właściwych rąk i stanie się częścią zakupu czegoś co pomoże (albo i nie... bo tutaj pojawia się niepewność). Od razu wolę wpłacić, nawet skromna kwotę na konto jakiegoś schroniska dla zwierzaków czy osoby potrzebującej, choć też zdarza mi się, ze wrzucę te kilka złociszy do miski jakiegoś żebraka (takiego, który siedzi gdzieś tam na uboczu, a nie takiego co bezczelnie stoi na przejściu lub łapie za ręke)


Odnośnie wcześniejszych postów: Do zdania Marty, która napisała, "żę ci, którzy chcą wyjechać z kraju na stałe, to z reguły mniej ambitne osoby, którym wydaje się, że „tam” jest łatwiej, fajniej i przyjemniej i och ach i kupa hajsu".

Otóż tutaj się nie zgodzę. Mamy w Polsce takie czasy, że nawet ci ambitni nie mają możliwości na realizację swoich planów bo albo spotykają się barierami administracyjnymi (nasze polskie odwiecznie niedopracowane prawo)lub mentalnymi a przede wszystkim finansowymi. Mieszkasz w Warszawie a tam jest zdecydowanie inaczej niż w reszcie kraju. Są miasta, gdzie ludzie nie mają takiej możliwości w przebieraniu ofert pracy, a maja na stanie rodzinę do wyżywienia. Dlatego wyjeżdżają za ta kasą, bo muszą. owszem sa i tacy co licza na łatwy zarobek, ale najczęściej te pieniądze okupione sa godzinami pracy, o której niekoniecznie chcą opowiadać w Polsce lub rodzinie, co tak naprawdę robił za ta granicą. Może nie napisałbym, żę sa to mniej ambitne osoby, bo za granicą najłatwiej o prace budowlane, w rolnictwie i niektórych usługach. Dla niektórych to nie sa ambitne plany tych ludzi, ale za granicę jedzie się dla kasy. Rzadziej aby realizować się zawodowo. Zresztą kumaci mieliby większe trudności ze znalezieniem odpowiedniej dla siebie pracy niż ci niekumaci (tynkarze, malarze czy posadzkarze :P)Ja gdybym trafił szóstkę w totka to albo kupiłbym dom w Bieszczadach, albo osiedlił się za granicą - Skandynawia lub Tajlandia, bo kurde zawsze chciałem przygruchać jakąś Tajkę :D:D:D
udać się tam gdzie można byłoby poczuć się naprawdę wolnym człowiekiem, bez obowiązkowych składek, filarów etc :P

Ogólnie to temat rzeka.
User avatar
oddowicz
Team Poland
Posts: 979
Joined: 25 February 2008, 22:22
Location: CA

Pamięć?

Post by oddowicz »

nie skomentuje tego co napisales o WOSP.
Image Image
Post Reply

Return to “Off-Topic”