@Outsid3r
Tak kuźwa, zalegalizujcie. Potem jeszcze dopuśćcie Korwina-Mikke niech wam zalegalizuje broń i się kur** na ulicach powybijajcie, będzie spokój. Jeśli chodzi o sam fakt legalizacji: jestem w sumie na nie(...)
Oj Panie, nie popadaj żeś Pan w skrajności jakieś... :F Od razu się zaćpać, pozabijać i wystrzelać? Ciekawe - poruszyłeś kwestię, za którą też jestem ZA - broń. Mam na chacie 3 jednostki...mega sprzęcik - uwierzcie - na słonia mogę lekko gnać - a mimo to spokojnie przechodzę koło tej pięknej, lśniącej szafy. I mi nie odpierdala!

Pomyślisz, że jestem nienormalny, że jestem za posiadaniem własnej broni? Widzę to tak - jeśli wymiar sprawiedliwości wymierzyłby maksymalnie przejebane kary za akcje z bronią w łapie + zmodernizowana, rzetelna i iście ordynarna kontrola psychiczna i fizyczna potencjalnego nabywcy broni - byłoby ok. Wiem, że nieraz bywa, że osoba z pozoru całkiem miła i spokojna - na następny dzień kołuje gnata, odstrzeliwuje swoje dwie kochane papużki faliste gdzie w między czasie wali przez okno w stronę sąsiada, a na koniec wpycha 9mm do pyska i...BUM! BUM! BUM! k**wa...nie trafił...BUM!
No i jest tragedia, rozumiem... ok, różnie to bywa xF Ale właśnie związane byłby z tym wzmożone wywiady środowiskowe - nie tylko sąsiadów, ale rodziny też etc etc... Albo np kwestie używek - tatuś najebany zasypia... giwera w kaburze - 6latek podcho... dobra, za dużo imadżinejszyn.

Fakt - kto będzie mieć w bani morderstwo/napad z pistoletem - to i tak to zrobi. Jeśli by tak było naprawdę - to najwidoczniej sam bym nie dostał tego pozwolenia xDDDD aleeee poza tym czemu ja o tym pisze? :F
Wracając do sedna:
1O, to jest to. Palisz? Spoko, pal. Ale jak Ci odpierdoli i będziesz uzależniony to lecz się za swoje, 2 a nie daj Boże wsiądź za kółko...
1-spoko 2-nie zgadzam się. Każdy z osobna powinien mieć granicę w tym, co przyswaja do organizmu i świadomość tego, jakie mogą być konsekwencję. Powiem tyle - jak zapale (bez przesady, kilka buszków i styknie, żeby nie zasnąć ;f) - prowadzi mi się...znacznie przyjemniej, bezpieczniej i w ogóle czuje się wtedy jak jedno ciało z samochodem, taka wielka masa (jeśli nie prowadzę sejczento braciaka

)...bez kitu - wyczuwam jego 4 skrajne punkty, wierzchołki, kręcące się opony, tarcie z asfaltem... (po zbakańcu polecam 4x4 i dużo odcinków offroadowych) ahhh, nie palisz - nie wiesz. Albo po prostu nie masz zielonego pojęcia o czym mówie. :F fredy tak już mają.
Prawo powinno być tak skonstruowane, żeby palący wiedzieli jakie mogą być konsekwencje tego palenia.
Mega sentencja xDDD
Poza tym czy Polska jest gotowa na taką zmianę prawa? Raczej nie, sądząc po tym, że jakaś osoba, która jeden jedyny raz dała się złapać, bo pierwszy raz chciała spróbować jest traktowana jak pospolity diler.
Panie Outsider weź Pan przeczytaj te zdanie ze 6 razy i sam się zastanów, czy to ma sens... oO
Dlatego właśnie oddałem swój głos na nie.
Mwahahahahahhahaaaaa
luzik, szanuje Twoje zdanie :F
Bo najpierw trzeba zrobić w tym chorym kraju porządek, a dopiero potem bawić się w pytania "zalegalizować maryśkę, czy nie?"
Imho maks wyogólniony finisz Twoich rozważań odnośnie tego porządku patrząc przez pryzmat legalizacji - nie zapominajmy o czym tu piszemy... No cóż, ja proponuje zacząć od sprzątania mojego podwórka - potem szybko przejdziemy na resztę naszego, chorego Państwa, ok?
Pomożecie?!
Spragnionym mocnych wrażeń wysyłam do Indian czy kto tam pali fajkę pokoju z koki. Po jednym buchu nie będzie was przez tydzień...
Byłeś tam? Testowałeś? Noooo... jeśli tak to nie było tematu, wszystko rozumiem.
@skt7
80% z moich znajomych, z którymi "trzymam" od piaskownicy zaczęło palić w wieku 17lat(ja razem z nimi, ale na początku sporadycznie, jak zaczęli palić częściej to mi się to odwidziało). Teraz każdy z nich jarał pełno świństwa, wciągał jakieś g*wno i brał magiczne tabletki, po których dobrze się bawi na imprezach.
Oni oczywiście uważają, że się nie zmienili, ale ja to widzę całkiem inaczej.
Czemu zaczęli się bawić z czymś mocniejszym? Bo jak jest fajnie po thc, to po czymś twardszym pewnie jest fajniej.
To prawda - masa przypadków. Buntuczni uczniowie gimnazjum czy tam podstawówki (nie wiem na jakim to już jest poziomie

) stwierdzili, że po x latach skromnych bibek z bro w łapie to pikuś. Wolą Alko plus czasem zapalić...yyy, po roku/2 latach takiej zielonej-alko stagnacji chłopaki/dziewczyny (świetne towarzycho) mówią: "uuuułeeeee - ale jestem zajebany mułem - lecimy po fecie - uahah, ale super, mam moc byka - ale patrz, zjesz takie 3 to i szybki jesteś ale też fajnie obraz się wyginaaa... pfeee, patrz na to stary - mały kwadracik, się ponoć kwas nazywa - ale ja tego wole tak nie nazywać - bo po tym taaaaaaaaaaaaaaaaaakie fajne rzeczy się działy..... " Wiesz o co mi chodzi?
AŁA - aż nie wierzę, że do tego się zmusiłem. ;/ Gwoli wyjaśnienia - uprawiam sporty, dzięki Bogu na zdrowie nie narzekam, choć mam nieprzyjemną chorobę genetyczną, jak się rozbiegam - to i z 10 km przebiegne. Przyznam, że popalam tytoń - z czego nie jestem zadowolony. Nie polecam. Od 1 stycznia br nie pije kawy - za to dużo herbatki nooo i ogólnie ziółka lubie.

Ale oczywiście uściślając - herbatki i thc, żadne szałwie i chujemuje. No i alko czasem się zdarzy. Proszkom, chemii - mówie szanowne - wy****dalać ! ! ! !
Fred, narzekasz na słabą jakość towaru? To po co go palisz.
Kolejny na chybcika przeleciał to, co niegdyś naskrobałem. Gdzie ja to, chopie - napisałem? Się pytam... ;/
Nie rozumiem ludzi, którzy widzą w trawie jakieś lekarstwo... uważają, że trawa jest dobra. Każdy mówi, że alkohol jest groźniejszy od thc, ale nikt nie mówi, że trawa nie jest szkodliwa. Skoro źle wam, że jest dozwolona niebezpieczna "substancja, to po ch** chcecie legalizować drugie g*wno?
Ganja to uleczenia narodu - nie palisz - nie zrozumiesz. Osoby, które palą, żeby się...."naćpać" - ciężkie słowo - też tego nie rozumieją... niestety.
haaaa i Ty naaaam, tmaniakom mówisz o tym, że dobro gospodarcze Polski (czyt. wódzia) to niebezpieczeństwo? Gdy siadam z moimi ludźmi do stołu do łychy (bardzo rzadko pije) jest pięknie! Ale nic nie zrobię, że najebane szmaty robią przypał!haha Wybaczcie za słownictwo, ale tak to czuje...
@Lexiu zgadzam się z Tobą... ale...

((( MJ to najpiękniejszy zapach kobiety na świecie, maaan. Choć prosta sprawa - odmiana odmianie nie równa. Wiedz, że są ich tysiące - a każda jest - można by rzec - inna. Kolor, smak, żywiczność no i zapach ofkorz! No i domniemam, że nie palisz. Kiedyś byłeś świadkiem, jak koledzy jarali hash, który pachnie jak owe kadzidło i tyle.

Poczuj zapach świeżości zerwanych kwiatków o poranku, wysuszonych i gotowych do spożycia....MNIAM!
@Botrex - RESPECT za postawe, działania ! ! !
W tym roku widzmy się w wawie - zapalimy pod sejmem!
@Jurek nie wiem po co rozpisywałeś się tyle na temat szlugów... przecież wiemy, jak to jest - nikotyna syf straszny.
Wystarczy raz spróbować.... i bla bla bla. Każdy powinien być jednoosobową armią, która sama za siebie decyduje. (wiadomo, nie przedszkolaki - no ale chyba ci nie jarają...mam nadzieje. Kwestia wiadoma - trzeba dorosnąć do pewnych kwestii - a raczej do wyrobienia mechanizmu asertywnej postawy itp. Ale to już kolejny temat rzeka.) I tyle. Ale szanuje Twoje zdanie, nie będę Cie negować....
Nie namawiam, lecz powtarzam w kóóółko....
@skt7
O ile np. z piwem jest tak, że możesz wypić 2-3piwka kulturalnie ze znajomymi wieczorem(po takiej dawce chyba nikomu nic nie wsiądzie na banie), wyglądać i zachowywać się jak człowiek, to po trawie jest to raczej nie możliwe, bo po jednym buchu raczej nie przestaniesz palić? Przecież nie taki jest tego cel.Oczywiście żaden z was się w ogóle nie zmienił przez thc, nie zauważyliście żadnej zmiany w swoim zachowaniu i nie macie problemu z jaraniem./może trochę nie składnie, ale jestem "zmęczony". jeb** THC.
Niemożliwe? Dajesz na stół browara i nabitą fife, z której jestem w stanie ściągnać maksymalnie JEDNEGO, w pełni naturalnego buszka. Wybieram oczywiście to drugie. BEZ PORÓWNANIA. Nie chce mi się rozpisywać... Bo jeśli miałoby to być zielsko z jakąś chemiczną domieszką to sry, ale wole browarka. Albo najepiej nic - wziąć fure i się wyszaleć - jeśli jest na tank. :F
Wiesz o co między innymi chodzi w paleniu? Właśnie w ZMIANACH. W tym tkwi sens chopie... masz ograniczone myślenie - wybacz - moja opinia.
Wewnętrzna zmiana światopoglądu. Zmiana oczu duszy, które zaczynają inaczej patrzeć na świat. Gdy ściągasz dobrego buszka z bonia to świdrujesz triumfalnym łukiem ku niebu - a wiadomo - z góry wszystko inaczej wygląda! Nie pożądasz tego co na co dzień pożądasz, biaaaacz!

Ty tego nie zrozumiesz, wybacz. Wy przeważnie patrzycie na zioło jako używkę. Od razu do szufladki. Wiedzcie, że to ma niesamowite korzenie, tysiące lat temu. Bardzo silne korzenie. To nie kwestia tego, że mam w kielni coś tam w zipie. To dla mnie rzecz niematerialna... A dla co niektórych z Was to tylko użwka...smutne.
Ktokolwiek takie zdanie ma - niech od Ganji szybko gna! Bo przystworzy sobie mega babola, w piekle jego dusza skona! Hola holaa, nie nie waż się ruszyć - ochydły babilonie - mega Gibona!
Dobra, zdenerwowałem się... na tej wypowiedzi kończę... jest już strasznie póóóźno! cya Pallacze, zielonych snów.
