A na dworze wicher wieje.
Przed monitem rymy składa
O Magduni, o Jakubku,
O Brzeziku nie wypada.
Siedzi ledwie na półdupku.
Nie otwierać poprzez "więcej", bo zdjęcia w oryginalnych rozmiarach rozwalają stronę. A jeśli komuś nie otwierają się foty, wszystkie możecie znaleźć tutaj. [more]
Dawno, dawno temu, gdy jeszcze dinozaury wpierdalały trawę na fiordach, powstała gra. Dość nietypowa, gdzie osiągalne wyniki prędkości są możliwe, tylko gdy społeczność gry owej zbierze się na LAN-a i pije Kubusia w ilościach nie do opisania. LAN-ów było sporo, a Kubusia poszło więcej niż na wszystkich Oktoberfestach razem wziętych.
Mamy zaszczyt przedstawić na wpół graficzny wiersz o historii naszej pięknej sceny, gdzie można było poznać niejednego dwulicowego chuja takiego jak ja (Diav3l). Zaczynamy!
LAN był pierwszy to TrackManii,
Skrapler, Jakub - najebani.
Boski, Olo do kuwety,
Shadow białe miał skarpety.
Jakub damskie pije piwa,
Na ławeczce zgrywa diwa,
Morda jego coś nie tęga,
W spodniach coś mu się wylęga.
Baxik znów swą japę cieszy,
Wygrał z Olem tysiąc meczów,
Olo ciągle miejsce drugie
I do Francji jechał pługiem.
Jakub zawsze mordę cieszy,
Bo ma w ustach dużo cieczy,
Turbo-colę często chlapie
I ma plamy na kanapie.
Magda, Brzezik - dwa turlaki,
Łapią się za swe suwaki,
On na górze, wchodzi wolno,
Będzie z tego niezłe porno.
Brzerz światowa jest cholera,
Już za chłopca się zabiera,
Pociąg ruszył, Max zaciesza,
Brzerz mu się na chuju wiesza.
Starsza pani w żółtej bluzce,
Holus wali chujem w chustę
Do babuni się przysiada,
Palca w dupę jej już wkłada:
Morda w końcu ucieszona,
Misja w pełni wypełniona
Palec w dupsko był włożony.
Plan tej misji - utajony.
Konstantynów wszystkich wita,
Magda trochę jest przepita
W pokoiku z Pawełeczkiem.
Tam nazywa go "ciasteczkiem".

Paweł jeszcze młoda d*pa,
Pierwszy raz postawił słupa.
W [POL] mu całkiem dobrze było,
Lecz on wybrał Magdę miłą.
Mrozik, Skrapler - dwa bałwany,
Jeden w drugim zakochany,
Mrozik Skrapa liże w szyję,
Temu szybko k**as tyje.
Skrap zasraniec się podniecił,
Mrozikowi pożar wzniecił,
Bo z paluchem szybko leci,
A Bas wszystkich ich przeleci.
Orgia była, całkiem spoko,
Mrozik nie pamięta w czoko.
Teraz goły, opadł mały,
Wcześniej były niezłe wały.
Vipek też zadowolony,
Baser będzie tu zgwałcony,
Dupka szybko poszerzona,
Można jechać bez kondoma!
Po powrocie Magda leży,
Shadow do niej zęby szczerzy,
Wziął jej nogi między swoje,
Chce przelecieć tę dziewoję!
Tak zaczęła się zabawa,
Diav3l mordę już przystawia,
I dobiera się do Saja.
A Sajowi staje faja.
Shadow biegał za Słowikiem,
Jebął ryjem przed chodnikiem,
W końcu srać mu się zachciało,
Nogę włożył gdzieś w kakao.

Diav3l leży, Star coś smęci,
Bo mu w d*pie coś się kręci,
Diav już jebie go bez zwłoki,
Otwór Stara jest szeroki.
Stara d*pa boli mocno,
Nockę z Diavem miał owocną.
Krew mu z dupy ciurkiem leci
I zaciesza - będą dzieci!
To nie tylko w dupę było,
Zalatuję nam tu kiłą,
Morda mocno rozjebana,
Idzie włożyć tam banana.

Szafa staruch, syf przysuwa,
Do Diav3la oczkiem mruga,
Kamilosa wypomina,
Przeca dymał swego syna!

Kaktus dupę nam nadstawia,
Szafa prawie puścił pawia,
Turlak za turlakiem skacze,
W d*pie niezłe ma drapacze.

Star i Shadow nieźle wcięci,
Jeden drugim mocno kręci,
Shadow zaraz puści pawia,
Co to Stara w orgazm wprawia.

LAN pod Poznań gdzieś zawitał,
Orgia tam niesamowita,
Magda cała mokra była,
W końcu chyba się wyżyła.
StaRy też wyrywał panny,
Czuł doń pociąg nieustanny,
Lecz faceci to są świnie,
Więc pod dupą ma brzoskwinię.

Mała zmiana klimatu:
Skradaliśmy się na kacu,
Warlike został gdzieś w Pałacu,
Dotarliśmy na wierzchołek,
No a Warlike? Głupi kołek.
W Nowy Rok śmy świętowali,
Wzięli i się najebali,
Po Bożemu to uczcili
I choinkę przystroili.
Lewy trochę zwolnił tempo,
Mordę mocno miał nadętą.
Włosy jakby wyjął z chlewa,
Tak się piję u Diav3la!

Na Kiszonie zakończymy,
Więcej go nie odwiedzimy,
Chodź z chłopaka mamy brechę,
On zaś ciągle mówi "hehe".
Całość ma dość wulgarną formę, za co wcale nie przepraszamy, taka miała być. Jeżeli ktoś czuje się urażony lub obrażony jakimś elementem tegoż newsa, uprzejmie informujemy, że nic nas to nie obchodzi. Jeżeli zaś komuś się ten news nie podoba to też mamy to gdzieś.
Wszystkich, którzy jeszcze na LAN-ie się nie pojawili, chcieliśmy tym tekstem zmotywować Was do spotkania się z wyżej przedstawionymi postaciami.



















