Tak więc, przybywszy do Olsztyna, zacząłem nakurwiać spirytus wraz z xenią i jakimśtam jego kumplem. Dziś miał zjawić się u nas Lookis, który poprzedniego dnia zajebał się w akcji u któregoś ze swoich dawnych znajomych, który wyjątkowo (akurat teraz, gdy do niego pojechałem) miał wolną chatę. Dzwonię do niego z pięć razy - ani razu nie odebrał, ale siedział na TM cały czas, udając, że spał pół dnia i teraz nie ma co robić (choć umawialiśmy się od tygodnia, że się wspólnie najebiemy).

Lookis, ta zdradziecka świnia, począł mi wkręcać, że może przyjechać do x3ni (co zajmie mu minimum godzinę) i zostać do godziny 20-tej, mimo że wczoraj mógł przecież zostać u kumpla na noc <LOL>. Na dodatek zepsuł mi się aparat (ch** wie dlaczego, bo całą noc leżał na półce), więc nie mamy żadnych fotek, poza fotą prawie skończonego spirytusu, zrobioną telefonem, wypitym wczoraj. Dziś tylko Argus Strong by Lidl.
Ale jej też nie wrzucimy, bo x3n jest zjebany.

Sorry, że zachowałem się znów jak ch** i (znów) po prostu napisałem prawdę, ale myślałem, że scena TM składa się z pozytywnie zjebanych osób (poza Gregiem), które się nawzajem rozumieją, jednak się przeliczyłem. O, sorry. Pa. bitches, więcej nie będę się zajmował idiotami.





