nie ma na naszym portalu ani słowa o tym ważnym Święcie, tak więc wujek

pragnie podtrzymać tradycję i wszystkim życzyć zdrowych i radosnych Świąt Wielkiej Nocy oraz mokrego dyngusa
Opowiem wam przy okazji

opowieść wielkanocno-dyngusową. Dawano dawno temu, gdy nie było wielu z was jeszcze na świecie, wuj miał 16 lat. Poszedłem do kumpla, który był o rok starszy i namówiłem go kilka dni przed Wielkanocą by postrzelać z karbidu przed Resurekcją a w lany poniedziałek pewnego "grubego" kolesia ukarać i zlać mega wodą.
Strzelaliśmy z karbidu przed mszą o 5 rano i w jej trackie

, na tyle skutecznie, że ksiądz z Resurekcji wyszedł i podtrzymując tradycję kazał nam wypieprzać

z tym czymś....
hahaha, babcia opowiadała mi, że przed wojną strzelano z kalichlorku no to poszliśmy i tak się skończyło tradycyjne strzelanie (notabene jadę załatwić karbid, puchę po farbie olejnej i pokaże mojemu młodemu co jest pięć, bo tradycję jutro trzeba podtrzymać

i księdza powkurzać hihi).
W lany poniedziałek, gdy "gruby" wyszedł z kościoła, poprosiliśmy by pomógł nam zlać innego kolesia a by to uczynić miał stać przy studni

i jej pilnować, by nikt jej nie opanował....no i tak się tym zaaferował, że tam wpadł i pływał w studni

przez pół godziny, zanim się skapęliśmy, że go tam nie ma hahahaha

...na szczęście go odratowaliśmy wiaderkiem muahahahahah, szkoda, że zdjęć nie było i nawet go lać wodą

nie trzeba było...
trochę w tych opowieściach hardkoru ale kiedyś to było normalne a nawet pożądane, dziś takie bułkę przez bibułkę, że aż smutno

ale każdy ma swoją młodość, więc zachęcam by popytać rodziców, dziadków jak to drzewiej bywało w Waszych stronach i odnowić trochę tradycji na te Święta
Wesołych Świąt TMPL-owcy

od wuja

...