No więc i ja napisze co nieco o tych targach ;-).
Targi roczpocząć się miały o godzinie 11 w sobote, i tak się rozpoczęły.Scary z Surivem, już tam byli i czekali na reszte czyli na wallyego, holusa i mnie.
No więc po spotkaniu w Krakowie, poszliśmy szukać jakiegoś autobusa lub busa:P. Stanęliśmy przed tablicą z napisem Miechów, bo wydawało mi się ze ta tablica coś mi mówiła, ale nie pamietałem czy Miechów jest za Książem czy przed

. No więc wsiedliśmy do autobusu, z myślą, że dojedziemy już niedaleko miejsca targów, ale w trakcie przejazdu, strasznie dużo ludzi wysiadło w jednym miejscu. Jako, że zaczeliśmy panikować xDgdzie my to jesteśmy i w ogóle, holus spytał kobitki za nami, czy to już miechów, ona powiedziala tak tak mozecie wysiadac czy coś w tym stylu, no więc wysiedlismy, ale się okazalo, że chyba troszke za wcześnie

, no więc musieliśmy troszke pochodzic i znaleźć "dworzec" w miechowie

. Umówiliśmy się ze Scarym ze podjadą po nas i nas wezmą z dworca w miechowie. No więc kiedy już tam doszliśmy, zobaczylismy wspaniałego Golfa Suriva z Scarym, w którym nie były zakręcone głośniki do radia

, i po przywitaniu wsiedliśmy i ruszyliśmy pelną parą do Ksiąza Wielkiego

. Targi odbywały się w szkole z dosyć dużą halą jak na tą miejscowość

. Na miejscu było kilku wystawców sprzętu komputerowego, oraz kilku gier. Po kilkunastu minutach rozeznania budynku, weszliśmy do pokoju tzn "prasówka", gdzie było dużo kompów, ale bardzo dziwnych, a to na rzecz tego, że połowa z nich miała udostępnione dyski 100MB

i nie dało się TMN zainstalować

. No więc szukaliśmy kilku chociaż kompów, żebysmy chociaż pojezdzili chwilke i przyzwyczaili się do tych kompów.
Jak się okazało, kompy były "boskie" sry Boski za określenie

, ale w kompikach było mniej wiecej : Celeron 3,46 Ghz bądź 2,8Ghz, pamiec ram 1 GB, oraz uwaga Karta graficzna Intel Accelerator Family 124 MB !! !! !!

, każdy z nas jezdzil sobie na najnizszych detalach, z fps mniej wiecej od 13,14 - 32 fps, taka byla norma na najnizszych detalach

.
Sobota minęla dosyć szybko, poszliśmy zobaczyć jak grają w COD'a,i od razu mówie, że jak zobaczyliśmy tych chłopków w jednym z pokojów, do którego jak się tylko wchodziło, była temperatura gdzieś 10 st. wyższa, nie dość ze smród niesamowity to jeszcze zamknięte okna, ale chlopakom to nie przeszkadzało ;-).
No więc jak już pisałem o tej sobocie, minęła dosyć szybko

. Poszliśmy w końcu do zameczku w ksiązu gdzie mielismy spać, wszystko było fajnie, dopóki, gdy się okazało ze mamy spać w 13 osob w pokoju ;-), bylismy trochę zdziwieni, no ale cóż. za chwile dowiedzielismy się, ze spimy w 16 osob, to już troszke nas zszokowalo

. Ale najlepsze było, gdy weszlismy do tego pokoju i zobaczylismy tak : dość duży pokój, stół konferencyjny ze tak się wyraze

, kilkanascie krzeseł, stól bilardowy no i tylko i wylacznie okolo 35-40 osob w pokoju :shock:

. Można w sumie powiedziec ze nasza ekipa TMN, oraz organizatorzy COD'a, byla najnormalniejszą ekipą w tym pokoju, ale reszta to po prostu nazwijmy zal.pl/ze_się_urodzili/index.lol. Nie chce nic mowic ale byli troszke nie kumaci, i nienormalni

. W sumie to było spokojnie do czasu jak nam się zachciało spać, a byla wtedy już godzina kolo 0-1 po polnocy chyba. Do pokoju wszedł perkusista Pan XDrwal, oraz Pan Dziku, którzy grali w bilarda dosyć dlugo, i troszke sen nasz zaklócali, poza tym my nie mielismy zbyt dobrych warunków do spania ;-), ale dalo się przezyć

. Panowie o których wspomniałem, troszke popili, i w ogóle:D i troszke zaczeli być smieszni. XDrwal nie był taki zły

, jego wzrok pobijał wszystkich

, natomiast Pan Dziku, troszke się rozchulał i rzucał kijem do bilarda, troszke narobil niecodziennych fotek, troszke powyklinał, troszke nie dawał spać, i w ogóle...

. Kiedy tylko wyszedł na kilka minut z pokoju, a byla wtedy może godzina 2.00 to wpadlismy na pomysl, zeby zablokować drzwi szafą, bo inaczej byśmy nie usnęli

, no a poza tym klucz który nam dali dzialal tylko ze strony zewnetrznej a nie wewnetrznej co było dosyć humorystyczne

. Do tego zastawilismy jeszcze drzwi stołem do bilarda, i jeszcze jeden gość z COD'a walnąl się na ten stól i spał już do pobudki.
Tak w skrócie można określić nasz wypoczynek w 3 gwiazdkowym hotelu

:):).
Niedziela
W niedziele, jak wstaliśmy poczuliśmy lekki głód, a więc, podjechalismy pod szkołę, i na piechotkę wybraliśmy się do sklepu, zeby coś kupic.
W sklepie, był jedyny bochenek chleba, który był krojony ^^ a ze my noza nie mielismy to musielismy go kupic. Do tego kupilismy jeszcze serki hochland, oraz Suriv kupił sobie jakąś tam paste rybną czy co to było. Takie było nasze sniadanko ktore skonsumowalismy w "prasówce" w szkole.
Byliśmy trochę zmęczeni nocą, no ale musielismy się wziaść do roboty.
Jak się okazalo, ekipa z COD'a przedluzyła sobie baaardzo swoje finały, i do turnieju w TMN moglismy sobie troszke poczekac, bo zamiast zacząć o godzinie 11 to zaczelismy o godzinie 16

. W tych godzinach miedzy 11-16 dotarli Boski,Szopuś,Twist i Lepek

. Przywitalismy ich gorąco

, no i zapoznalismy ich z targami

.
Zapomniałem dodać jeszcze, ze podczas, nocy z soboty na niedziele, Pan ProWarsow, zostal zawikłany w pewną dziwną sytuację, gdzie podobno dostał wpierdol, od jakiegoś goscia, za to ze mu siostre zgwalcil ^^, ale to było naprawdę bardzo smieszne ogolnie

. Postać ProWarsowa jest naprawdę zabawna i ciekawa

zresztą mogą to tylko wiedzieć ci co tam byli

. A co do tych jego uwiklań to mysle ze tylko jaja se robili, alez tego zrobili ładny burdel... COD'a potrącili z nagród na rzecz róznych plotek oraz zniszczen w zameczku

bo tego trochę było

.
No więc zaraz po zapoznaniu przyjezdnych z miejscem targów, pokazalismy im super kompy na których mielismy grać, i każdy na pewno czul ze wcale te kompy super nie były i ciężko było na nich grać...
No ale rozpoczęlismy turniej, gdzie było baaaardzo ciekawie w sumie

, No i oczywiście Pan ProWarsow nie mogl się oprzec rywalizacji z nami

, i było naprawdę bardzo zabawnie zresztą Boski nagrał ten caly jego przejazd i tutaj wrzuci na pewno

.
Już ktoś pisał wyniki wiec nie będę powtarzal, a nagrody z tego co wiemy, to będą rozsyłane poczta ;-)
Myśle, ze targi mozna zaliczyc do udanych, choć, dużo ludzi nie było za bardzo, widać ze nie za bardzo ciągło miejscowych zeby chociaż na chwile zachaczyc na targi ;-).
Tyle ode mnie mysle, choć jak sobie coś przypomne to oczywiście ze napisze ;-).
Pozdło
