Rozprawa o jedności sceny.

Dyskusje o darmowej wersji TrackManii
SykeS
Pirat drogowy
Posts: 517
Joined: 05 May 2007, 16:27

Rozprawa o jedności sceny.

Post by SykeS »

Polskie klany i drużyny, bo w POL same żule są, pindolcie się, PL1, PL2, PL3..., PITMC, PTMA, tylnia głowa wiadpa, siłowanie się na ramień, ESWC 2007: Road to France, YO BICZYZ, magiczne wieczory/noce/poranki na teamspeaku... łezka kręci się w oku, no nie? :) A to tylko kropla w morzu, tego czym może poszczycić się nasza scena. Mówiąc "nasza" bez wątpienia mam na myśli ukochaną przez nas Trackmanię. Właśnie o tej scene jak i o jej jedności parę słów pragnę napisać. Nie, to nie jakiś kolejny bekowy temat założony przeze mnie, ani nie kolejna akcja ekipy z tsa. Tekst który zaraz przeczytacie to moje przemyślenia, do jakich doszedłem w obliczu 2 tygodniowego braku dostępu do internetu, mając do dyspozycji tylko i wyłącznie prosty edytor tekstu, którego w sumie nazwy nawet nie znam, bo korzystam w tej chwili z Linuxa Ubuntu. No ok, wstęp już nawet wyszedł mi ładny, teraz pasowałoby sensownie zawiązać akcję, a potem burzliwie ją rozwinąć, toteż jak już nadmieniłem, chciałbym powiedzieć parę słów na temat jedności sceny. Jeszcze dwa lata temu... ba! rok temu, gdybyśmy zapytali jakiegoś znajomego, tatę, mamę, czy nawet przypadkowego klienta sklepu stojącego obok nas w kolejce po piwo: "Grałeś kiedyś w Trackmanię?" uzyskalibyśmy prostą i klarowną odpowiedź: " A co to [tutaj jakiś przerywnik typu k**wa] jest?". Tak tak, tak było kiedyś. Jak jest dzisiaj? W ostateczności moglibyśmy usłyszeć "nie", ale najprawdopodobniej nasz współrozmówca będzie wiedział co to jest TM (no chyba, że rozmawiamy z jakąś babką blokersową, ale nie czepiajmy się szczegółów). Scena TM rozwija się ostatnimi czasy w megazawrotnym tempie, na pewno za sprawą takich imprez jak ESWC, PGA, relacji HSTV, promocji nVidii, członkostwa czołowych polskich drużyn w sławnych multigamingach, czy nawet naszego osobistego wkładu i reklamy. Czynników jest dużo i ciągle wzrastają, a proporcjonalnie do nich rośnie liczba graczy (co cieszy) oraz liczba klansów, gildi, zakonów czy innych chujstw (to już trochę mniej cieszy). Czeka nas jednak coś jeszcze. Będzie to prawdziwa próba naszej jedności. Nadchodzi era serwowanych przez różne serwisy esportowe/firmy zarobkowe/przypadkowe osoby, stron internetowych, świecących, pachnących, reklamujących się jako najlepsze i otwarcie nas zapraszających. To nieuniknione. Nie dalej jak miesiąc temu napisała do mnie na gadu jakaś miła Pani, zaproponowała mi otwarcie forum turniejowego (forum? żal?) Trackmanii. Zapytałem jak długo już gra w TM. Odpowiedziała: "2 dni, ale gra mi się spodobała a mam duże doświadczenie w robieniu forum turniejowych counter strike". Reszty rozmowy nie będę przytaczał bo jest tak oczywista jak poziom alkoholu we krwi Brzerza w piątek wieczorem. Zapewne posypią się komentarze, że już z góry skreślam wszystkie strony o TM jakie kiedykolwiek powstaną. Już spieszę z odpowiedzią. Wiecie co w scenie TM jest takiego pięknego, czego nie ma w csie? Jesteśmy razem. Otóż tak. Zapytajcie kogoś z csa, czy grał z kimś z MYMu, FF, FX, peXg? Szczerze wątpię. A jak rzecz tyczy się się TM? Taki problem NIE ISTNIEJE. Nie dość, że możesz zagrać z najlepszymi, możesz z nimi pogadać tekstowo jak i głosowo na tsie, to możesz z nimi także tworzyć i budować przyszłość tej gry na Polskiej scenie. Nie ma w tym przeszkód, a dlaczego? Dlatego, że trzymamy się razem, w tej chwili naszym domem jest TMPL, już od samego początku. Tak się jednak składa, że już grupy osób szykują nam nowe domy... podkreślam: domYYY. Dlaczego w ogóle zakładam ten temat i piszę te głupoty? Jestem w tej chwili na wakacjach i wiecie co... prawie płakałem z tęsknoty za wami. Z tęsknoty za TMPL.INFo. Nie z tęsknoty za jakaśstrona.pl, jakaśinnastrona.com, kolejnastronaotm.net, najlepszastronatrakmanii.org, nichujatalepsza.biz, a własnie za jedynym tmpl.info i jedynym tsem. Już tak powoli podsumowując i przechodząc do meritum, apeluję do was: nie dajcie się sprzedać! NIE DAJCIE SIĘ SPRZEDAĆ! Musimy pamiętać o tym, że ta gra ma łączyć ludzi, nie ich dzielić i tworzyć obozy. Mamy misję (fajnie to brzmi ^^), musimy jej dopilnować i kontynuować. Niech społeczność będzie jednością, niech scena będzie wspólna, niech d*pa jakuba będzie dla wszystkich. Tym miłym (a fuj) akcentem już kończę, bo kończy mi się bateria w laptopie, a za chuja mi się nie chce wstać z krzesła żeby podłączyć zasilacz. Pamiętajcie: 3majmy się razem, a damy radę ze wszystkim. Peace people, joł biczyz (bez obrazy dla naszych ukochanych Pań :*), 3majcie się, papa, nara, narrator, naramiennik, pozdrowienia z jeszcze chłodnego, ale już oblanego słońcem Dziwnowa, do zobaczenia miejmy nadzieję na PGA, do usłszenia na TSie jak wrócę! ;)

PS. Tak jeszcze dopiszę, bo nie mam pewności, czy wynika to z tekstu: cały post ma charakter ostrzegawczy i przemyśleniowy, jak na razie świat się nie wali, ale bądźcie czujni ;)
"I Now Walk Into the Wild"
Christopher McCandless
Jarecki
Pirat drogowy
Posts: 526
Joined: 19 November 2007, 2:08

Re: Rozprawa o jedności sceny.

Post by Jarecki »

SykeS wrote:Niech społeczność będzie jednością, niech scena będzie wspólna, niech d*pa jakuba będzie dla wszystkich.
spadłem z krzesła xD w dobrym kierunku idziesz xD
Image
Image

Bum tarararara za oknami noc
Czego chcesz dziewczyno ja wiem - Tarzana!
User avatar
IrRed
Emerytowany Admin
Posts: 1013
Joined: 15 September 2007, 13:04
Location: Kraków
Contact:

Rozprawa o jedności sceny.

Post by IrRed »

Po przeczytaniu (nie bez użycia trzech filiżanek kawy i paru liści w twarz zastosowanych celem przeciwdziałania senności xD - joke ofkoz ;) ) tego, jakże pięknego kawałka epopeji, nie sposób się nie zgodzić z Sykes'em. Aczkolwiek uważam, że tą scenę nie będzie tak łatwo rozbić. Przekonała mnie o tym wycieczka do Poznania z całą bandą degeneratów nie dających spać Pani Krysi w pociągu xD . To prawda, że ludzie są ze sobą zżyci i nie wydaje mi się, żeby to miało się zmienić. Ta scena jest jak magnes: wciąga i nie chce puścić. Coś o tym wiem, bo po długiej karierze w innej grze online TM miała być grą 'na godzinkę, dwie dziennie' . Jak się skończyło każdy widzi xD ... jakoś gamebite nie był w stanie przeciągnąć ludzi do siebie, bo itak wszystkie mecze są dyskutowane na tmpl. To samo esports.pl - i tak o wszystkim gada się tutaj. Dla niektórych to denerwujące, że tak się trzymamy w kupie, ale kupy nikt nie ruszy ;) (chyba, że bobki Shada i Diava xD)
Image
Image
Image
h0lus 9:42:39
dobra ja ide kupic duży pokoj
Jakub
Pradziad żuli - żywa legenda
Posts: 4774
Joined: 04 June 2006, 17:17

Rozprawa o jedności sceny.

Post by Jakub »

chyba przy takim skladzie, który jest na tsie, mozecie się sami domyslesc, ze ani razu mi nikt nie chapal rodzynkow, czy tam lizal, czy co tam zawsze.

a jednak moja d*pa ma być dla wszystkich.
co z tego wynika?

nie ma szans, zeby scena się rozpadla.
czemu?

bo zamiast se wybrac wylizana, czysta dupe shadowow, diavelow czy innych biczasow, nie brajacych udzial w wczorajszej zabawie chcecie moja brudna, nieumyta, pelna rodzynkow dupe.

takie zboczuchy, wolace dupe rodzynkowa, nie maja nawet szansy się rospasc, bo kto inny, który inna strona czy scena ich będzie chciala?

jak moje rodzynki będą nas laczyc, chetnie je stawiam na dobrosc calej sceny. jestem bohater, a moje rodzynki będę moja najwieksza zasluga w trzymaniu się sceny.
ktoby pomyslal, ze nie mycie się, kiedyś az tak się mi oplaci?
User avatar
Mike
Pirat drogowy
Posts: 621
Joined: 24 March 2008, 21:36

Rozprawa o jedności sceny.

Post by Mike »

LoL Dżejkop cały świat to twoja d*pa, bywa nieumyta skoro rzadko zapierdalasz pod prysznic xD
nie ma szans, zeby scena się rozpadla.
czemu?
Po to się nazywa ta gra "Tm Nations Forever" lub " Tm United Forever" :D:D

A tmpl.info zawsze używam przynajmniej raz po wejściu do kompa ;) Nie umiem se też w stanie wyobrazić żeby scena odpadła. TM 3 lat istnieje no i jeszcze żyje.

Z tym wszytkim po prostu nie da się ukryć :D
User avatar
Bad Olo
Lubi ostrą jazdę
Posts: 1441
Joined: 02 July 2006, 21:14
Location: pochodzisz?

Re: Rozprawa o jedności sceny.

Post by Bad Olo »

SykeS wrote:pozdrowienia z jeszcze chłodnego, ale już oblanego słońcem Dziwnowa
I Ty się przyznajesz? ;d Byłem tam w '02, zero atrakcji, dobrze że to morze było. Zmieniło się coś tam? Zadupie gorsze niż W-wa ;d

Scena nie pierdolnie, jakub nie śpi, on czuwa.
Image
Coof
Osiwiał za kierownicą
Posts: 2557
Joined: 01 February 2007, 22:29

Rozprawa o jedności sceny.

Post by Coof »

nooo. Dopóki jakub gra, dopóty scena będzie istniec.
Image
User avatar
PITMaN
Pirat drogowy
Posts: 813
Joined: 18 October 2006, 18:07
Location: Gdąńśk

Rozprawa o jedności sceny.

Post by PITMaN »

Coof wrote:nooo. Dopóki jakub gra, dopóty scena będzie istniec.

Jakby to powiedział Obi-Wan:

"...Niech d*pa Jakuba będzie z Tobą..."

Ciężko się mi z wami roztawać. Przynajmniej raz w miesiacu sobie mówie że to kończe. Że już nie będę grał, że już mi się nie chce. Nie wiem czemu, ale strasznie mnie to wkurwia, jak nie mogę zajrzeć tutaj. Zaglądam tu częściej niż na forum KD. Jestem prawie że od początku, już tylu ludzi se poszło w pizdu na zasłużoną emeryture, bo czasu nie mają. Niech mnie ktoś olśni i powie co mnie tu trzyma, bo ja jakoś nie jestem w stanie sobie tego wytłumaczyć. Kocham was wszystkich, nawet bez tych początkowych noobków żyć nie umie, bo ich głupota mnie bawi, i Ciebie kocham, i Ciebie, i Ciebie. Musze się z wami spotkać i zblatować, poznać blizej. Może nie teraz w Elblągu, ale na następnym LAN PARTY muszę się z wami zobaczyć


Kocham was ;***

Się wzruszyłem jak czytałem posta sajksa, się złamałem.
Image
Image
Image
User avatar
Cheetah
Doświadczony driver
Posts: 200
Joined: 09 June 2008, 17:19
Location: Lignition

Rozprawa o jedności sceny.

Post by Cheetah »

TMPL to nasz wspólny dom (zaraz wpadnie Scary i powie że jak dom to i czynsz trzeba płacić ;)). Póki jakub żyje, i będzie miał się z kim kłócić, to ta scena nie umrze. Ta scena jest tak wieczna jak kac Brzerza w sobotę
Oh dear, jak długo mnie tu nie było D:
User avatar
LooKaSh
Team Poland
Posts: 939
Joined: 11 December 2006, 23:29

Rozprawa o jedności sceny.

Post by LooKaSh »

Cheetah wrote:Ta scena jest tak wieczna jak kac Brzerza w sobotę

słyszałem gdzieś ze żule nie mają kaca ;/
User avatar
Cheetah
Doświadczony driver
Posts: 200
Joined: 09 June 2008, 17:19
Location: Lignition

Rozprawa o jedności sceny.

Post by Cheetah »

LooKaSh wrote:
Cheetah wrote:Ta scena jest tak wieczna jak kac Brzerza w sobotę

słyszałem gdzieś ze żule nie mają kaca ;/
sry zapomniałem. Ta scena jest wieczna jak kłótnia Jakuba z Diavelem
Oh dear, jak długo mnie tu nie było D:
Maciuś
Lubi ostrą jazdę
Posts: 1670
Joined: 24 August 2006, 11:49
Location: Gdańsk

Rozprawa o jedności sceny.

Post by Maciuś »

Scena nie umrze nawet bez Jakuba, ale z Jakubem jest bardziej kolorowo ;)
User avatar
Cheetah
Doświadczony driver
Posts: 200
Joined: 09 June 2008, 17:19
Location: Lignition

Rozprawa o jedności sceny.

Post by Cheetah »

Maciek wrote:Scena nie umrze nawet bez Jakuba
Bullszit. Mówisz tak bo jesteś K&D
Oh dear, jak długo mnie tu nie było D:
User avatar
XyX
Lubi ostrą jazdę
Posts: 1407
Joined: 29 June 2007, 7:20

Rozprawa o jedności sceny.

Post by XyX »

Cheetah wrote:
LooKaSh wrote:
Cheetah wrote:Ta scena jest tak wieczna jak kac Brzerza w sobotę

słyszałem gdzieś ze żule nie mają kaca ;/
sry zapomniałem. Ta scena jest wieczna jak kłótnia Jakuba z Diavelem
czyli za chwilę się rozpadnie, tak?
User avatar
Cheetah
Doświadczony driver
Posts: 200
Joined: 09 June 2008, 17:19
Location: Lignition

Rozprawa o jedności sceny.

Post by Cheetah »

Jezu, co miałem podac przykład ta scena jest wieczna jak Elvis...
Oh dear, jak długo mnie tu nie było D:
User avatar
XyX
Lubi ostrą jazdę
Posts: 1407
Joined: 29 June 2007, 7:20

Rozprawa o jedności sceny.

Post by XyX »

ehh, może lepiej ta scena jest wieczna jak porażki polskiej reprezentacji piłkarskiej?

Diavel z Jakubem się nie kłócą :>
Maciuś
Lubi ostrą jazdę
Posts: 1670
Joined: 24 August 2006, 11:49
Location: Gdańsk

Rozprawa o jedności sceny.

Post by Maciuś »

Cheetah wrote:
Maciek wrote:Scena nie umrze nawet bez Jakuba
Bullszit. Mówisz tak bo jesteś K&D
Wcale nie dlatego, nie Jakub organizuje turnieje, jakby on odszedł, to by poprostu było mniej śmiesznie, ale scena dalej by działała tak, jak działa teraz :)
User avatar
<ALEKS>
Jeździ konno
Posts: 45
Joined: 23 October 2007, 16:39
Location: Kraków

Rozprawa o jedności sceny.

Post by <ALEKS> »

Ludzie kochani, Nawet gdyby wszyscy przestali grać w Trackmanię to TA społeczność zwana tmpl.info i tak by się twardo trzymała :D

Człowiek który jest już dawno znudzony tą grą i tak będzie wpadał online choćby dla Towarzystwa kiedy siedzi sam przed monitorem, gwarantuje ze to lepsze niż jakikolwiek czat... :)
Image
Image
User avatar
h0lus
Pirat drogowy
Posts: 987
Joined: 05 June 2006, 10:00
Location: Reykjavik
Contact:

Rozprawa o jedności sceny.

Post by h0lus »

Sajks się napierdolil i zebralo mu się ; p




hmm napiszę to dośc popularnym zwrotem


Max 2tyg... imo



Ale i tak was kocham;*
User avatar
envy
Osiwiał za kierownicą
Posts: 2646
Joined: 04 May 2007, 12:29
Location: Ruda Śląska

Rozprawa o jedności sceny.

Post by envy »

jak jakub zmienial internet to było dużo mniej postow i nudniej ;]
Post Reply

Return to “TrackMania Nations Forever”