oda do ecwaniakow
oda do ecwaniakow
niestety w czasach internetu pokazuje się ciagle czesciej fenomen ecwaniatstwa.
chodzi tu o ludzi, ktozi w prawdziwym zyciu sa poprostu niedowartosciowani.
internet daje im mozliwosc, aby chowajac się za monitorem, pokazac jacy sa fajni.
pisza, chwala się, obrazaja, robia poprostu wszystko na co im w prawdziwym zyciu nie pozwolono,
bo albo by się ich wysmialo, albo w jeszcze gorszym wypadku by dostali w twarz.
takich mamy także tu na forum.
nawet jak wysylaja nieraz swoje zdiecia, nie wierzcie im tak dlugo, jak ich na wlasne oczy nie widzieliscie,
bo gdzie jest w tym wielka sztuka, znalesc kogos zdiecje w internecie i wydac je za swoje.
prawdopodobnie taki ecwaniak siedzi sobie nielubiany w domu i zyczy sobie, zeby nie był taki gruby,
lub zeby nie mial tyle pryszczy w twarzy.
jest zly na swiat, bo mu się nie udaje, wiec szuka sobie miejsce, gdzie może tez innym dokopac,
bez bania się o konsekwencje, bo przeciez siedzi na cieplym stolku za swoim najlepszym kolega, swoim komputerem.
chcialbym wam powiedziec, ze nie ma się co takich ludzi przejmowac.
sam tak kiedyś robilem, ale jak się tylko
parę minutek powaznie nad tym pomysli, z czego człowiek się tam przejmuje, bardzo szybko dojdzie się to wiazku,
ze to nie ma absolutnie sensu.
czy w prawdziwym zyciu byscie się przejmowali grubego, pryszczowatego dziecka, ktore nawet nie ma odwagi się na zywo pokazac,
ale pisze tak dużo, jak mało kto inny?
ogolnie nie ma w tym nic zlego, jak ktos się nie pakazuje na zywo, może miec na to różne powody.
ale przeciez i nie na zywo mozna z respektem podchodzic do ludzi.
ecwaniak ale systematycznie jest obrazajacy, bo boli go, ze inni sa lepsi.
z powodu, ze jednak w glebokim swoim srodku wie, ze nie ma racji, boi się pokazac na zywo i nigdy go nigdzie nie zobaczycie.
a jak już tak mocno u innych przesral, ze wie, ze nie ma się co gdzies pokazywac, bo ludzie będę mu chcieli kopnac w pupsko,
robi się jeszcze bardziej ofensywny, bo co jeszcze może stracic.
co jest najbardziej tragiczne w tej calej sprawie, jest fakt, ze ecwaniak w grze, na której forum się wymawia,
ani skillowo, ani organizatorycznie, ani tworzaco jeszcze nie osiagnal nic, wiec ze nawet na tym swoim ulubionym komputerze
nie jest w stanie być lepszym niz inni.
i tu wracamu to wyjsciowego punktu, ecwaniak umi tylko gadac.
chetnie wiec powtorze, ze takimi ludźmi absolutnie nie ma się co przejmowac
i ze jak się tylko parę minutek nad tych biedatctwach pomysli, jednye wyjscie jest poprostu ignorowanie ich i tego co pisza.
jak się to zrozumie, żyje się dużo lzej.
z tym milym akcentem, leciusiutki jak pszczolka maja, zycze wam, aby także z was już niedlugo były niezle pszczolki.
ps.: wiem, ze zbyt długi post, ale trzeba było go napisac wrescie.
poprostu w rozmowach z dobrymi, powaznymi graczami, ktorzy maja wiele sukcesow, za czesto denerwowali nas wlasnie takie forumowe ecwaniaki, a zdawalismy sobie z tego sprawe, ze powinni nam wisiec gdzies.
chodzi tu o ludzi, ktozi w prawdziwym zyciu sa poprostu niedowartosciowani.
internet daje im mozliwosc, aby chowajac się za monitorem, pokazac jacy sa fajni.
pisza, chwala się, obrazaja, robia poprostu wszystko na co im w prawdziwym zyciu nie pozwolono,
bo albo by się ich wysmialo, albo w jeszcze gorszym wypadku by dostali w twarz.
takich mamy także tu na forum.
nawet jak wysylaja nieraz swoje zdiecia, nie wierzcie im tak dlugo, jak ich na wlasne oczy nie widzieliscie,
bo gdzie jest w tym wielka sztuka, znalesc kogos zdiecje w internecie i wydac je za swoje.
prawdopodobnie taki ecwaniak siedzi sobie nielubiany w domu i zyczy sobie, zeby nie był taki gruby,
lub zeby nie mial tyle pryszczy w twarzy.
jest zly na swiat, bo mu się nie udaje, wiec szuka sobie miejsce, gdzie może tez innym dokopac,
bez bania się o konsekwencje, bo przeciez siedzi na cieplym stolku za swoim najlepszym kolega, swoim komputerem.
chcialbym wam powiedziec, ze nie ma się co takich ludzi przejmowac.
sam tak kiedyś robilem, ale jak się tylko
parę minutek powaznie nad tym pomysli, z czego człowiek się tam przejmuje, bardzo szybko dojdzie się to wiazku,
ze to nie ma absolutnie sensu.
czy w prawdziwym zyciu byscie się przejmowali grubego, pryszczowatego dziecka, ktore nawet nie ma odwagi się na zywo pokazac,
ale pisze tak dużo, jak mało kto inny?
ogolnie nie ma w tym nic zlego, jak ktos się nie pakazuje na zywo, może miec na to różne powody.
ale przeciez i nie na zywo mozna z respektem podchodzic do ludzi.
ecwaniak ale systematycznie jest obrazajacy, bo boli go, ze inni sa lepsi.
z powodu, ze jednak w glebokim swoim srodku wie, ze nie ma racji, boi się pokazac na zywo i nigdy go nigdzie nie zobaczycie.
a jak już tak mocno u innych przesral, ze wie, ze nie ma się co gdzies pokazywac, bo ludzie będę mu chcieli kopnac w pupsko,
robi się jeszcze bardziej ofensywny, bo co jeszcze może stracic.
co jest najbardziej tragiczne w tej calej sprawie, jest fakt, ze ecwaniak w grze, na której forum się wymawia,
ani skillowo, ani organizatorycznie, ani tworzaco jeszcze nie osiagnal nic, wiec ze nawet na tym swoim ulubionym komputerze
nie jest w stanie być lepszym niz inni.
i tu wracamu to wyjsciowego punktu, ecwaniak umi tylko gadac.
chetnie wiec powtorze, ze takimi ludźmi absolutnie nie ma się co przejmowac
i ze jak się tylko parę minutek nad tych biedatctwach pomysli, jednye wyjscie jest poprostu ignorowanie ich i tego co pisza.
jak się to zrozumie, żyje się dużo lzej.
z tym milym akcentem, leciusiutki jak pszczolka maja, zycze wam, aby także z was już niedlugo były niezle pszczolki.
ps.: wiem, ze zbyt długi post, ale trzeba było go napisac wrescie.
poprostu w rozmowach z dobrymi, powaznymi graczami, ktorzy maja wiele sukcesow, za czesto denerwowali nas wlasnie takie forumowe ecwaniaki, a zdawalismy sobie z tego sprawe, ze powinni nam wisiec gdzies.
oda do ecwaniakow
Afront - Forum
Tak nawiązując.
Tak nawiązując.
oda do ecwaniakow
Brawo Jakub
Chyba jesteś jedyną osobą w eSporcie przynajmniej polskim która to napisała
GJ
Możemy zrobić akcje
że każdy kto jest za będzie miał banner "ecwaniakom Nie"
heh 
Last edited by SuNRisE on 18 December 2008, 8:22, edited 1 time in total.


oda do ecwaniakow
hehe uruchomiłem się i przeczytałem. Mądre słowa jak najbardziej ^^
oda do ecwaniakow
Tak dodając do tego co jakub napisałeś to prawda jest taka że oni sami o tym dobrze wiedzą, przepraszam, jedni z nas, nie chce z nich robić gorszych, w końcu rąk, nóg i jakiegoś tam procentu rozumu używają. Jeżeli mają problemy we własnym środowisku to nie pozostaje im nic innego jak zaszyć się w tej naszej wspólnej ostoi wirtualnej, tutaj mogą pokazać co w nich tak naprawdę siedzi, w normalnym życiu po prostu ktoś ich źle zrozumiał, sobie wyrobił opinie o delikwencie i podzielił się z nią z osobami, w oczach których miał spore poparcie. Nie wywalam tu czyichś osobistych brudów, każdego może to spotkać, bo w końcu nic co ludzkie.....
To taka moja czysta refleksja nad tym co się dzieje z ludźmi, nie szukajcie jakiejś odpowiedzi na swoje pytania, ja chciałem tylko załagodzić wstępny post tematu, bo niektórzy mogą to odebrać jako atak tak patrząc na to, ale prawidłowym wyjściem jest chyba właśnie rozmowa, taka szczera....
To taka moja czysta refleksja nad tym co się dzieje z ludźmi, nie szukajcie jakiejś odpowiedzi na swoje pytania, ja chciałem tylko załagodzić wstępny post tematu, bo niektórzy mogą to odebrać jako atak tak patrząc na to, ale prawidłowym wyjściem jest chyba właśnie rozmowa, taka szczera....
-
balaganmen
- Zaczyna szaleć na ulicach
- Posts: 310
- Joined: 13 August 2007, 15:32
oda do ecwaniakow
Jakub napisz tez jakąś wersje w pigulce dla leniwych:D.. za długi post nie chce mi się czytac:D..ale samo hasło ecfaniakom NIE już mi się podoba:D..
oda do ecwaniakow
z tego co opisales, spelniasz wszystkie kryteria na ecwaniaka drogi jakubie, procz tego, ze pokazales się na lanie, nie twierdze, ze jestem lepszy od Ciebie, bo nie jestem
nie mozna rozpatrywac kogos w kryteriach czerni i bieli (był/nie był na lanie) swiat mieni się w odcieniach szarosci
nie mozna rozpatrywac kogos w kryteriach czerni i bieli (był/nie był na lanie) swiat mieni się w odcieniach szarosci
oda do ecwaniakow
Hameryki to tym postem Dżejkob nie odkryłeś, a jedynie prawdę niepisaną, zmieniłeś w drukowaną
. Nie znaczy to, że się z Tobą nie zgadzam. Ja osobiście nie lubię cwaniactwa w żadnej postaci, czy internetowej, czy telefonicznej, czy w 'realu'. Ale nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że e-cfaniak musi być niedojdą życiową. Zdarza się również, że i 'pr0' są e-cfaniakami (np. pewien 'prosiaczek' z tego forum, który nagle zapadł się pod ziemie około rok temu
)



h0lus 9:42:39
dobra ja ide kupic duży pokoj
oda do ecwaniakow
prawda redzik
tez nie lubie cwaniakow ale sam sobie nie dam w kasze nadmuchac, mysle ze każdy ma jakas tam granice po przekroczeniu której zwyczajnie da w morde u mnie niestety ta granica przychodzi bardzo szybko ;p pozdro nuby 
oda do ecwaniakow
Mądry post Jakub, przeczytałem cały. Ale oda to to nie jest 
oda do ecwaniakow
nice Jakub wysiliłeś się ;] takich e-kozakow jest w ch**... mnie też pewnie macie za e-kozaka bo nie jeżdżę na lany ;] ale spokojnie jakoś się powoli zaczynam wyrabiać, na następny już "postaram się" przyjechać 
- Ludwik
- Zaczyna szaleć na ulicach
- Posts: 394
- Joined: 21 October 2008, 11:30
- Location: Miłomłyn/Ostróda
oda do ecwaniakow
Jakub ma sporo racji. Sam znam parę takich osob , ktore poprzez komputer moga pokazac się z innej (fałszywej) strony. A moją miche każdy może zobaczyc w avatarze i nic na to nie poradzicie
No chyba ze ban ale... 
oda do ecwaniakow
Bardzo mnie to poruszyło

oda do ecwaniakow
tylko kto jest e-kozakiem :?
oda do ecwaniakow
każdy który wymawie się ofensywnie, obrazajaco, bez respektu, a nie ma odwagi powtorzyc tego na zywo.!RON! wrote:tylko kto jest e-kozakiem :?
to nie pasuje na Ciebie, iron.
oda do ecwaniakow
pewnie ja wychodzę na ecfaniaka ;d
Ale tak serio pisząc, to Jakub, tego nie zmienisz. Przecież od tego jest internet, by móc zachować tożsamość dla siebie, być incognito. Nie twierdzę, że zawsze, ale często jest tak, że ludzie zakładają na forum temat jakiś, by się czegoś o sobie dowiedzieć. Na tmpl nie, ale na wielu innych forach. Drastyczny przykład, Jakub: powiedzmy, że masz sąsiada, najlepszego przyjaciela. Dowiadujesz się z forum jakiegoś, że napisał on, iż ma raka. Czujesz się z tym dobrze, że społeczności internetowej napisał, Tobie nie powiedział w twarz? To też Ci podchodzi pod ecfaniactwo? Bo spełnia warunki. Podając ten przykład chciałem wykazać, że czasem bycie incognito popłaca (czy raczej ogranicza szkody). Możecie się nie zgodzić, takie moje odczucie.
Ale tak serio pisząc, to Jakub, tego nie zmienisz. Przecież od tego jest internet, by móc zachować tożsamość dla siebie, być incognito. Nie twierdzę, że zawsze, ale często jest tak, że ludzie zakładają na forum temat jakiś, by się czegoś o sobie dowiedzieć. Na tmpl nie, ale na wielu innych forach. Drastyczny przykład, Jakub: powiedzmy, że masz sąsiada, najlepszego przyjaciela. Dowiadujesz się z forum jakiegoś, że napisał on, iż ma raka. Czujesz się z tym dobrze, że społeczności internetowej napisał, Tobie nie powiedział w twarz? To też Ci podchodzi pod ecfaniactwo? Bo spełnia warunki. Podając ten przykład chciałem wykazać, że czasem bycie incognito popłaca (czy raczej ogranicza szkody). Możecie się nie zgodzić, takie moje odczucie.







