Oprócz porażki MythiX kolejnym zaskoczeniem jest przegrana Rage z RtA. Był to dosyć dziwny mecz. Na pierwszej mapie mogliśmy oglądać zaciętą walkę i świetny poziom obu zespołów. Przy stanie 6-6 więcej zimnej krwi zachowali gracze Rule them All i wygrali z faworyzowanym rywalem. Na kolejnej mapie RtA nie miało nic do powiedzenia. Spam oraz Azina pokazali jak się gra na najwyższym poziomie i ich zespół wygrał 7:0. Trzecia i ostatnia mapa o awans do kolejnej fazy wyglądała podobnie do drugiej, ale z tą różnicą, że tym razem to gracze RtA co chwile robili świetne czasy i ograli Rage do zera. Warto wspomnieć, że w składzie zwycięskiej drużyny na dwóch mapach znalazł się nasz rodak, Etis.
Przejdźmy teraz do naszego rodzynka w tej fazie TmT, XST i ich pojedynku z Hiszpańską ekipą Fanatics!. Spotkanie rozpoczęło się od mapy Annoying Orange. Po siedmiu rundach wynik był jak najbardziej satysfakcjonujący, 6:1 dla Polaków. Jeśli wygraliby kolejną rundę to już na początku odebrali by chęć gry rywalom. Niestety, po sześciu dosyć łatwo wygranych rundach przyszły trzy fatalne. Mimo, że ostatecznie wygrali oni 7:4, to rywal czuł, że może jeszcze coś ugrać. Druga mapa i znowu, wysokie prowadzenie 6:3 i... rywale zdobywają dwie kolejne rundy doprowadzając do stanu 6:5. W szeregi XST wkradł się stres, ale Voytek, Rafallo, Sriczkos i Jeffrey wykazali się stalowymi nerwami i jakoś wygrali trzynastą rundę i w tym momencie awansowali do kolejnej fazy TmT! Do rozegrania została ostatnia mapa. Widać było, że Fanatics odpuściło już sobie mecz. Przy wyniku 6:0, XST miało delikatne potknięcie i rywale zdobyli swój honorowy punkt. Kolejna runda dla naszych rodaków.
W kolejnej fazie XST zmierzy się z... Acer Team. Teoretycznie Polacy znajdują się na straconej pozycji, ale mogą wykorzystać małe problemy kadrowe rywali. Trzymajmy kciuki za naszych kolegów i miejmy nadzieje, że zrobią nam i innym olbrzymią niespodziankę i awansują do kolejnej fazy turnieju!
A teraz trochę od graczy XST:
Co sądzisz o meczu z Fanatics! ?
Rafallo: Przed meczem mieliśmy mieszane uczucia, co do nadchodzącego spotkania. Nie mieliśmy pojęcia, jaki poziom będą prezentować rywale i w jakim stopniu będą przygotowani. Wiedząc, że ta drużyna już odnosiła sukcesy na międzynarodowej scenie, przygotowaliśmy się na niedzielną "walkę" tak, jak tylko potrafiliśmy najlepiej. Po dwutygodniowym męczeniu map na pierwszą rundę play-offów byliśmy gotowi, by stanąć naprzeciw hiszpańskiemu Fanatics. Obawialiśmy się drużyny, która w fazie grupowej radziła sobie znakomicie, pokonując przede wszystkim Team Infused, ale nasz ciężki trening przyniósł spory sukces, bo rywale zdołali ugrać jedynie dziesięć małych punktów. Z tego miejsca chciałbym podziękować Jeffreyowi, Voytkowi i Sriczkosowi, bo bez nich nie byłoby mowy o przejściu do następnego etapu.
Co myślisz o waszym najbliższym rywalu i jak, Twoim zdaniem, wyglądają wasze szanse w konfrontacji z "acerami"?
Jeffrey: Oczywiste jest to, że Acery z takim składem, jaki obecnie mają, są najlepszą drużyną na świecie. Oni przez cały czas są głównymi faworytami do wygrania całego turnieju, zwłaszcza teraz, gdy wydawałoby się ich najwięksi rywale, czyli RAGE i mX odpadły już w 1szej rundzie play-offów. Wiemy, że z nimi nie wygramy, ale urwanie każdej rundy będzie dla nas i tak już dużym sukcesem.
Co powiesz o waszym dotychczasowym występie na TmT?
Sriczkos: Hm.. Nasz dotychczasowy występ w TmT powiadasz. A więc tak. Zaczynało się wszystko niewinnie, jak rok temu. Nie wiem czy liczyliśmy na jakieś dobre wyniki ale jednak wzięliśmy udział. Wszystko zaczęło się dobrze układać już od pierwszego meczu z francuskim zespołem Display, w którym wygraliśmy 21:6. Na pewno taka wygrana nad przeciwnikiem, i to jeszcze w pierwszym meczu, dodaje skrzydeł, jak to się mówi. Drugi mecz także nieźle pojechaliśmy, mianowicie 21:3 z xpLze. Tym bardziej zachęcało nas to do gry. Coraz więcej naszych graczy zaczęło trenować z myślą o wyjście z grupy na pierwszym miejscu. Naszą obawą był mecz z d.intel i God. W pierwszym z wymienionych meczów nie musieliśmy się trudzić, bo przeciwnicy oddali w/o, ale z kolei drugi mecz przegraliśmy 15:19, co dało nam pewne drugie miejsce w grupie. Cieszyło mnie to bardzo, jak i całą drużynę. I zaczęła się 1/16 finału. Już większe emocje, bo wiadome, co każdy myśli o drużynie Fanatics!, że na pewno do najsłabszych nie należą. Nie wiem czy ktoś wierzył w to, że ich rozgromimy, ale udało się.
Z Fanatics! wygraliście nadspodziewanie łatwo. Twoim zdaniem to wasz świetny mecz czy słabszy dzień rywali?
Voytek: Nie sądze, że wygraliśmy nadspodziewanie łatwo. Przed kwalifikacjami nasze czasy nie wyglądały najlepiej, obawiałem się trochę, że nie będziemy mieli kompletnie rega i najzwyczajniej dostaniemy w dupe. Na kwali przyszło może 6 osób, ale okazało się, że nie jest z nami tak źle, jak przypuszczałem. Na meczu było parę momentów grozy, kiedy Fanatics odrabiali kilka punktów z rzędu, kiedy dzielił nas tylko jeden punkt od wygrania mapy (to się u nas często zdarza -.-) ale wydaje mi się, że zaliczyliśmy udany mecz (choć można by było zagrać lepiej, jak zawsze).


