jaki łądny temat

zgadzam się z przedmówcą. Dodatkowo, spytaj rodziców jaką farbą malowali. Są (mówiąc lakonicznie) tanie i statyczne i droższe i anty statyczne farby. Te pierwsze przyciągają all, drugie natomiast są typowo odpychające i jak ściany nie ubrudzisz dotykając jej czymś brudnym, to prawie nic się nie przyczepi, a już na pewno nie po paru dniach, tylko może przez lata...się "odymić" brudem.
Kolejny pomysł jaki mam, to że to wilgoć i tu pomysł Chybecka powinien załatwić sprawę w kwestii weryfikacji.
Trzeci, tu mało realny, choć występuje często i mało kto o nim wie, to sprawdzenie czy pod tynkiem, pod farbą (inwazyjny...) nie ma metali, na przykład miedzi, w postaci jakieś skrzynki, puszki, grubych kabli etc. Powodują one "odpychanie" brudu (nieraz na ścianach widać po paru latach po malowaniu gdzie idą przewody, jeśli są miedziane hehe) i jego zaleganie dookoła tychże np; przewodów.
Czwarty pomysł. Powieś sobie łądny plakat np z gwiazdą disco polo, to nikt nie będzie patrzył w tamtym kierunku :p
Opcja kolejna, zburzyć wszystko w pipą, ukryć się na cudzym strychu i czekać na grudniową apokalipsę

...